|
Tytuł: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 01, 2007, 09:46:13 Mam tu takiego delikwenta , na oko 75 mm.To jedna z starszych figurek - tj. najstarszy łeb, a więc może być jedynie nie słuszny itd. Reszta została dodana niedawno.
Sam ,,projekt" może zawierać błędy merytoryczne , bo XV w to nie moja działka,na ile byłem w stanie prześledzić materiały na tyle je wykorzystałem. Kusza nie ma żadnego naciągu, myslałem o windzie angielskiej, ale troche za dużo tam sznurków, może lewar niemiecki (takie madrości znalazłem po ksiegach wszelakich. Ponieważ lubię robić figurki w kilku wersjach (opcjach) dodałem kolesiowi hakownicę, wtedy nie mocuje mu się pudełka na bełty tylko worek na kule. Pawęż lepiej było zrobić z płytek plastikowych , w każdym razie jest nieco krzywa. Zrobione to to wszystko z MS-a i z innych materiałów w śladowych ilościach. Najpierw wersja kuszna (http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/40.jpg)(http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/36.jpg) (http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/37.jpg)(http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/30.jpg) (http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/29.jpg)(http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/28.jpg) A tu wersja haczna (http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/16-1.jpg)(http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/14-1.jpg) (http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/15-1.jpg)(http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/17-1.jpg) (http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/23-1.jpg)(http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/25-1.jpg) Takie sprawy się dzieją. Maciek Koncerz Pawlica Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Wojciech Lubicz-Łapiński Marzec 01, 2007, 09:58:31 Oj dzieje się, dzieje :)
Bardzo mi się podoba ten kuszniko-pawężnik, a do łba nie ma się co czepiać wcale . Jak zwykle - kunsztowne cacko ! Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: ducz Marzec 01, 2007, 01:36:29 No tak teraz wiem czemuś siedział drogi Maćku tak cicho ostatnio ;).Powiem tylko że piękna ta figura a w szczególności wersja z "hakiem .Oj sie dzieje .Pozdrawiam Grzesiek
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Katarzyna Manikowska Marzec 01, 2007, 03:56:06 Wersja hakownicowa wymiata...!
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: excatlon Marzec 01, 2007, 06:22:35 swietny ;)
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 02, 2007, 09:33:20 A Bóg Zapłać dobre ludziska.
Widzę jaką dobra robotę tu robicie, głupio się nieprzyłączyć. Może sobie jakiś zjazd zrobimy latem albo i wiosną sprawę figurczaną w Ojczyźnie pchniemy do przodu i takie tam inne. Mam jeszcze trochę towaru na składzie, powstawiam w tzw. międzyczasie. Maciek Koncerz Pawlica. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Pawel Marzec 10, 2008, 08:45:15 Witam
Gdyby go tak jeszcze sklonować... A pawęż pomalowac na wzór XV wiecznej, burgundzkiej. Tak jak to zrobił Hopwood z figurką Husyty (w MilMod z roku 1999. Vol.29 no5). Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomek Hejmo Marzec 10, 2008, 08:55:34 Nic, tylko na zmianę patrzeć i zęby z podłogi zbierać. Obie wersje śliczniutkie, jednak mnie bardziej do gustu przypadła ta z kuszą.
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 10, 2008, 09:10:55 Niezgorszy frant z niego pewnikiem jakowyś sniper
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 10, 2008, 09:31:50 No taaaaa , jeszcze czego, z hakownicy w cel trafić?
Wojciechu, toż to musiała by być stodoła, i to nie dalej jak pięćdziesiąt kroków od ,,hakmana". Co do samej figurki, nie będę jej klonował, tak myślę co by ją potłuc i zrobić de novo ;D ;D ;D ;D Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomek Hejmo Marzec 10, 2008, 11:19:31 Mopanku,
jak wprowadzisz w życie swój niecny zamiar potłuczenia go, to ja Szanownemu Maćkowi herbu CzęstoGęstoDobreFigury potłukę co innego na udeptanej ziemi i to tak, że posoka będzie tydzień schła. Jak się nie podoba, to czytamy - http://figurki.org/component/option,com_smf/Itemid,127/topic,814.0 a nowego robimy od zera. Nie będzie litości dla dezerterów! To powiedziałem ja, Tomek z ZadupiaMiędzyKrakowemAKatowicami herbu JożinZBażin ;D ;D ;D Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 10, 2008, 11:55:05 Cytuj potłukę co innego na udeptanej ziemi i to tak, że posoka będzie tydzień schła Jeden tak mówił, i go Wisła pod Płockiem wyrzuciła :-* Po kiego mam zaczynać od zera, jak mogę go w sposób cywilizowany skanibalizować. 50 % mniej roboty. ;D ;D Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 10, 2008, 11:56:45 No taaaaa , jeszcze czego, z hakownicy w cel trafić? Wojciechu, toż to musiała by być stodoła, i to nie dalej jak pięćdziesiąt kroków od ,,hakmana". Toż ja z tym "Sniperem" krotochwiliłem ciutkę ;) A w tych 50m jak się jakiś "garniec" rycerski zaplątał i w wizjer zosatał trafion, to chłopak miał uciechę ;) niechybnie. Jak sę przypomnę jakiem z hakownicy sam strzelał, to aż mnie na nowo ramie zabolało - znaczy się ma ono własną pamięć i inteligencje- hakownicy ponownie nie tykać ;) sie naumiało (przynajmniej w takim podparciu) Alem wtedy w tarczę z 50m trafił jako jedyny tyle że mało z niej zostało :) i nie wiem czemu za to punktów mi nie przyznali ;(. Ramię natomiast czucie odzyskało po paru minutach, a przestało boleć po 2 dniach. I tak byłem w lepszej sytuacyji, bo inszy towarzysz 2 przednie zęmby utracił po strzale z sztywnej ręki garłaczem. Tak się kończą trudne zakłady ;) A jak widzę, już na Amen mnię ZWojciechowiłeś Acan. ;) A co mi tam byleś mnie "Niewiernym" nie zwał :) chociem Didimos. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 11, 2008, 02:44:02 Zmiłowania upraszam !!!! :-[
Mam dwóch kompanionów Wojciechów, to stąd pewnie. Toć Tomasz Wapan jesteś jako żywo! A czy Didymos Juda , czy tylko Taoma (,,bliźniak " w psiej mowie pohańców) to ja tam nie wiem. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Katarzyna Manikowska Marzec 11, 2008, 08:07:01 Pomijając Didymosa tudzież inne wątki poboczne.
Kanibalizm rzecz czasem konieczna, ale czy nie da się gościa PRZEDTEM rozmnożyć? Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 11, 2008, 09:51:18 Nawiązując do wątku głównego :
Nie jest to jakoś strasznie skomplikowana figurka, dlatego pomyślałem sobie,że ulepię ja jeszcze raz. Dzięki wykorzystaniu elementów będzie mniej pracy. Zostawię broń, hełm i tarczę, może łeb. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: ducz Marzec 11, 2008, 12:13:25 No i jakoś się pogubiłem w tym wątku dlaczego masz zamiar zrobic tą figurke jeszcze raz?HMMMMMM
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Pawel Marzec 11, 2008, 06:09:47 Nie jest to jakoś strasznie skomplikowana figurka, dlatego pomyślałem sobie,że ulepię ja jeszcze raz. Ale jak jeszcze raz, to może w wersji mniej statycznej? Jakieś XV wieczne in action...Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Armiger5 Marzec 11, 2008, 06:35:38 Jak sę przypomnę jakiem z hakownicy sam strzelał, to aż mnie na nowo ramie zabolało - znaczy się ma ono własną pamięć i inteligencje- hakownicy ponownie nie tykać ;) sie naumiało (przynajmniej w takim podparciu) Toż Panie Bracie jak sie z hakownicy,arakuzy czy inszego muszkietu strzela kolbę trza kłasc pod pachę to i ramię nie rozboli :o Co też Imć Koncerzowi i inszym sztukmistrzom pod rowagę kładę kreśląc się sługą JMPanów Staszek Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 11, 2008, 07:44:37 "Toż Panie Bracie jak sie z hakownicy,arakuzy czy inszego muszkietu strzela kolbę trza kłasc pod pachę to i ramię nie rozboli :o"
Toż wiem doskonale :) Jeno zakład był, czy na ramieniu hakownicę przy strzale dociśnietą wytrzymam, do zakładu 5 odważnych przystąpiło (i tylko jam strzymał). Oj siłę ma to okrutną ;) Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 11, 2008, 08:04:42 Cytuj Ale jak jeszcze raz, to może w wersji mniej statycznej? Jakieś XV wieczne in action.. Spróbuję, ale w sumie to co on oprócz łażenia i strzelania miał do roboty.Opierał tą hakownicę o pawężę , pukał a potem stał i gapił się jak wół na malowane wrota. Cytuj Toż Panie Bracie jak sie z hakownicy,arakuzy czy inszego muszkietu strzela kolbę trza kłasc pod pachę to i ramię nie rozboli Oj chyba nie, nie tylko, Mospanie , bo i NA ramieniu układano odpowiednio ukształtowaną kolbę ( ot, po polsku kolba to ,,przykład"), i do ramienia , a taki petrynał to o brzuch nawet !!!Co też Imć Koncerzowi i inszym sztukmistrzom pod rowagę kładę kreśląc się sługą JMPanów Staszek Szczególnie, jeśli idzie o wymieniony przez acana muszkiet. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Armiger5 Marzec 11, 2008, 08:31:01 I owszem jak półpancerz był! A ten "Asan" to za co?
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 11, 2008, 08:47:13 Waszmość pan - wasan -asan (acan). Cytuj I owszem jak półpancerz był! W wersji konnej tak, ale jako długa broń piechoty - wytarczał watowany kapotek. Dokładnie , opierano pertynał o pierś. W jednym z ospreyów ( traktujacym o czasach elżbietańskich ) był narysowan jegomość, który takiej strzelby zażywał . Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Pawel Marzec 11, 2008, 08:53:49 Spróbuję, ale w sumie to co on oprócz łażenia i strzelania miał do roboty. Ten tutaj. "węgierski najemnik", też w sumie wiele nie robi:http://www.masterclass.it/whitemodels/index-catalogo.htm Ale to i tak jedna z moich ulubionych figurek. I mimo wszystko sprawia wrażenie jakby "coś" robił. No i ten strój... Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 11, 2008, 09:22:11 ::) ::) ::)
No dobra , robi. Zobaczymy , co da się zrobić. Ja po prostu nie umiem robić figurek ,,dynamicznych". I nie przepadam za nimi, takie posągowe jakoś bardziej mi się podobają. Ale spróbować zawsze można, może co z tego wyjdzie. Natomiast strój - napierśnik i folgowe majty zdecywowanie bardziej mi się podobają , i już. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomek Hejmo Marzec 11, 2008, 09:49:05 A według mnie to nadal będzie morderstwo :-\
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Armiger5 Marzec 12, 2008, 05:57:40 Cytuj Waszmość pan - wasan -asan (acan). hmmmmm, a nie aby do osób pośledniejszego stanu tak się zwracano? Ad rem, tego Ospreya nie znam,być może ktoś tak strzelał,ale ja bym nie próbował Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 12, 2008, 06:17:39 hmmmmm, a nie aby do osób pośledniejszego stanu tak się zwracano? Nie daj Bóg trzymajta mnie Panowie Bracia, bo nie ztrzymam takowej ignorancji ojczytego języka, i bukłaczkiem przyleję ;) Jakiem Wolski http://pl.wiktionary.org/wiki/acan A tu masz ACAN link, do zkleconego na szybko albumu jak to się muszkiet trzyma ;) wiekszość malunków z ospreya http://DARKFARCJA.fotosik.pl/albumy/390103.html Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 12, 2008, 06:24:10 Cytuj hmmmmm, a nie aby do osób pośledniejszego stanu tak się zwracano? ,,Waszmość panie "- do osób pośledniego stanu?!! :o :o ??? ??? ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;DDobre !! Acan był wyrazem wyjątkowej atencji !!! Do osób posledniego stanu albo się nic nie mówiło, albo per ,,ty" , albo per -,,on" albo ,,chłopie" albo ,,chamie" itd. Co do petrynału : Jak znajdę to wstawię , delikwent strzelajacy z takiej broni nazywany był ,,petronelem". A tak sobie myslę,czy czarny, nie granulowany, a więc niezbyt szybko spalający się proch dawał aż takiego ,,kopa"? Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 12, 2008, 06:58:24 A tak sobie myslę,czy czarny, nie granulowany, a więc niezbyt szybko spalający się proch dawał aż takiego ,,kopa"? Oj dawał, dawał :) strzelałem ci ja zarówno z muszkietu, hakownicy, garłacza pistolów wszelakich jak i rewolwerów czarnoprochowych. Najwiekszego kopa daje garłacz, i rekę wyprostowana bez podparcia złamać potrafi jak jest dobrze nabity, sam tego świadkiem byłem, jako i wybitych zebów, rozbitego czoła i oka prawie że wyłupionego. (na głupote ludzka rady nie ma) Kopie też odpowiednio dobrze ubity proch 1 pełnej miarki z muszkietu i hakownicy czesto zostawiając siniaki. Myśmy w zakładach 2 pełne miarki prochu strzymać mieli ;) Pistolety mają mniejszy odrzut, boć to i wagomiar inny i ninsze kalibrum, ale też odczuć można, zwłaszcza jak się kto zapomni i złokcia sztywnego strzela, wtedy niesamowitości dziać się mogą. Rewolwery zaś mimo odczuwalnego odbicia dają sie spokojnie ujażmić, ot technika lepsza ;) Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Pawel Marzec 12, 2008, 07:00:54 folgowe majty zdecywowanie bardziej mi się podobają Nie, no spoko 8)... Majty muszą być... Woj bez majt, jak mawiają w Mirmiłowie, traci wiele ze swego uroku.Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 12, 2008, 07:35:38 OK, bo ja gdzieś czytał,że dlatego go zaczęto granulować (w młynach prochowych) aby kopa dawał, bo jak był niegranulowany po nasypaniu i przybiciu mało powietrza ładunek zawierał, a jak był granulowany, to pomiędzy ziarnami granulatu tego powietrza było znacznie więcej.
I kop był. Ale ja tylko w podwarszawskiej bateryji rakietowej imć renegata Jaruzela służył za młodu, jak Jan III u Szwedów po Ujściu, więcem siarczystych prochów nowa modą sporządzanych zażywał. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Armiger5 Marzec 12, 2008, 08:53:44 Może mnie żle uczył był ś.p. Stefan Maria Kuczyński herbu Ślepowron, albo i pamięć co do "Asana" już nie ta.
Zdrowia Waszmościom życzę Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Katarzyna Manikowska Marzec 13, 2008, 07:55:33 Ja tak trochę OT.
Gdzieś kiedyś czytałam, że proch niegranulowany łatwo zamakał, zbyt łatwo wchodził w reakcje chemiczne (dając wielkie BUM!, albo, ex contrario, nie dając niczego), był zdeczka niebezpieczny w tzw. codziennym obejściu, nie dawał się precyzyjnie odważać, i w ogóle był nieprzewidywalny. Aha, i lubił się rozwarstwiać na czynniki składowe. Aż ktoś mądry wpadł na pomysł granulowania... Mam wrażenie, że ta wiedza to kompilacja z kilku różnych źródeł. W ostatniej "Gazecie Rycerskiej" jest m.in. artykuł o tym. I jeszcze o tytułach; ja chyba czytałam te same książki co JMP Armiger, bo: - asan i acan miały wydźwięk z lekka protekcjonalny, nacechowany odrobinką wyższości, coś jak nasze współczesne "pan jesteś" zamiast "pan jest". - waszmość, do co bardziej zaprzyjaźnionych albo ciut niżej stojących "wasze", to forma w miarę neutralna. "Waszmość jest" = wersja bardziej oficjalna, "waszmość jesteś" = bardziej codzienna. - idąc wyżej w szacunku mamy "Waszmość Pana", "waszą miłość" i inne smakowitości typu JOMWMP, itd. Ale to już wysoki ceremoniał. - jest też "waszeć", lokujący się gdzieś na pograniczu protekcjonalności i obraźliwości ("traktować kogoś z waszecia", pamietacie). Aha: z rusznicy, hakownicy, petrynału ani niczego innego nie miałam okazji strzelać :'( tylko z kbkak. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 13, 2008, 08:29:45 Myślę że granulowanie prochu miało spełnić kilka (wiele) postulatów.
Ja z kolei czytałem że proch czrny, nie granulowany spalał się zbyt wolno, dając małą energię . Pewnie było i tak, i tak. Mam trochę czasu, idę sobie poczytać. ;D Co do acana - tu, podobnie jak przy prochu, trzeba by znaleść jednoznaczne rozstrzygnięcie , bo w tej chwili mówimy (mówicie) bardziej o własnych odczuciach, o tym co gdzieś tam kiedyś może czytaliśmy (czytaliście). Jeśli czytaliście te same książki, napiszcie jakie i chętnie się zgodzę. To delikatna materia, i autorytet etymologa rozstrzygnie sprawę. Aczkolwiek, etymolog wyjaśni nam raczej pochodzenie tego słowa, ale nie jego wydźwięk. Więc może etnolog? Może u Kitowicza jest coś na temat acana? Dopuki nikt nie przedstawi mi takiego przykładu, muszę traktować takie zdanie jako niczym nie uzasadnioną prywatną opinię. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Katarzyna Manikowska Marzec 13, 2008, 08:38:12 Dobra.
Zajrzę do swoich książek i sprawdzę, zarówno proch, jak i acana. Faktycznie, zaczęłam gadać bardziej o swoich odczuciach i wspominkach, niż o faktach. Paręnaście lat temu dosć gruntownie zagłębiałam się w staropolski (tak z okolic 1650-1680) "protokół dyplomatyczny", no i trochę mi we łbie zostało. Teraz dla odmiany w pracy zgłębiam współczesny protokół dyplomatyczny, ale to już zupełnie OT. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 13, 2008, 08:52:00 Może sam fakt użycia skrótu (acan, aśćka) był może nie protekcjonalny, ale familiarny, skracał dystans.
Ale że stricte protekcjonalny, albo wręcz pejoratywny (do osób pośledniego stanu) to byłby chyba przełom w etnologii. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 13, 2008, 12:20:03 Acan jest zwrotem miedzy bliskimi sobie towarzyszami, rodziną etc... może ciut poufały aleć sympatyczny i daje sygnał o przychylności wypowiadającego te słowa. ;)
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Katarzyna Manikowska Marzec 14, 2008, 08:51:58 "Fikcyjna równość przebija zawsze w formułkach grzeczności, istniała przynajmniej w słowie, w symbolu. Takim symbolem był np. tytuł brata, który się należał każdemu szlachcicowi (...) Bardzo ciekawa rzecz patrzeć, jak tytuły i formuły polskie biorą swój początek od majestatu, a dogasają gdzieś nisko pod słomianą strzechą szlachecką (...). "Wielmożność" jako tytuł jeszcze w XV wieku miała poniekąd majestatyczne znaczenie, w XVI wieku juz zmalała, ale zawsze należała się tylko senatorom, tj. kasztelanom i wojewodom, szlachcic na urzędzie by "urodzony", szlachcic bez urzędu tylko "szlachetny"; w XVII wieku "wielmożny" już jest co drugi, "urodzony" kazdy posesjonat, "szlachetny" tylko na pół schłopiały szlachcic zagonowy. "Wasza Miłość" i "Jego Miłosć" były tytułem królewskim, "Wasza Miłość Pan" byo szczytowym wyrazem dostojności - z biegiem czasu zmarniay, sponiewierały się i zdeformowąły te tytuły: z "Waszej Miłości" stała się "Waszmość", "Wasze", "Waszeć", "Wasza Miłość Pan" zeszedł na "Waszmość Pana", na "waćpana", a w końcu na pogardliwego "Aspana", "Asana" i "Acana", który się dostawał chudopachołkowi tak samo, jak zdarte buty pańskie"
Wł. Łoziński, Życie polskie w dawnych wiekach, Kraków 1974, s. 199-202 "Skoro tytuły nie oznaczały faktycznie posiadanej godności czy urzędu, przeto nie dziw, że spowszedniały szybko; zaczęto je zwyczajowo przyznawać coraz większej liczbie osób, tak że w rezultacie dostojna tytulatura magnacka XVI wieku w dwieście lat później przysługiwała wszystkim szlachetnie urodzonym (...) Wreszcie waszmość i waćpan (wasza miłość, pan) stał się popularnym tytułem szlacheckim, który stosowano także i do służby rękodajnej (...). Później jeszcze ustaliły się tytuły aspana i acana, których używano protekcjonalnie, z pewnym odcieniem lekceważenia do osób służbowo zależnych lub też do drobnej szlachty, nie chcąc ich urazić "tykaniem"." J.St. Bystroń, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce, wiek XVI-XVIII, t. I, Warszawa 1976, s. 162-163 Mam te zeskanowane 2 artykuły o prochu, ale wstawię je później. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 14, 2008, 09:13:56 Chapeau bas !
W takim razie, przepraszam kolegę Armigera i zapewniam, ze uzyłem wyrażenia ,,acan" w znaczeniu XV-to wiecznym ;D. Tomku, no i jak my teraz wyglądamy? :'( Co do prochu, Kasiu, to też chętnie przeczytam. Wczoraj przejżałem Historię Piechoty Polskiej Wimmera, Muszkiety, Arkebuzy ,Karabiny Matuszewskiego ale nic nie znalazłem. W Broni Strzeleckiej XIX w Frederica Myatta w wstepie, na stronie 10 w podrozdziale ,,Proch strzelniczy" : ,,.....Pierwszy proch był po prostu mielony na miałki pył.Miało to liczne wady z których główną było to, że w tej przypominającej mąkę mieszaninie nie było dostatecznie dużo przestrzeni wypełnionej powietrzem pomiędzy poszczegółnymi ziarnami i skutkiem tego proch spalał się powoli ...." Zastanawiam się po prostu, czy Tomek I Armiger nie strzelali z prochu czarnego granulowanego , zwłaszcza że Tomek pisze o strzelaniu z rewolweru. Rewolwer na amunicję ,, rozdzielnego ładowania " z uwagi na konstrukcję (nieszczelność pomiędzy lufą a bębnem) i kaliber (10-12 mm ?) załadowany niegranulowanym prochem według mnie zrobi po prostu psssssss. Inna sprawa,że w XV wieku był już proch granulowany , selekcjonowany według wielkosci ziaren ,a różnicę miedzy granulowanym a niegranulowanym podkreśla fakt,że zaczęto stosować bardziej wytrzymałe i dłuższe lufy . Istnieje bowiem ścisła zależność pomiedzy szybkoscia spalania ładunku, jego masą i długością lufy. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Katarzyna Manikowska Marzec 14, 2008, 10:26:33 "Gazeta Rycerska" nr 2 [16] 2007, s. 20-23:
(http://img150.imageshack.us/img150/3516/skanuj0007wa2.th.jpg) (http://img150.imageshack.us/my.php?image=skanuj0007wa2.jpg)(http://img183.imageshack.us/img183/358/skanuj0008hd5.th.jpg) (http://img183.imageshack.us/my.php?image=skanuj0008hd5.jpg) (http://img186.imageshack.us/img186/8429/skanuj0009tc5.th.jpg) (http://img186.imageshack.us/my.php?image=skanuj0009tc5.jpg)(http://img442.imageshack.us/img442/593/skanuj0010wl2.th.jpg) (http://img442.imageshack.us/my.php?image=skanuj0010wl2.jpg) "Gazeta Rycerska" nr 1 [19] 2008, s. 16-19: (http://img211.imageshack.us/img211/3619/skanuj0001is4.th.jpg) (http://img211.imageshack.us/my.php?image=skanuj0001is4.jpg)(http://img528.imageshack.us/img528/1139/skanuj0002ar5.th.jpg) (http://img528.imageshack.us/my.php?image=skanuj0002ar5.jpg) (http://img183.imageshack.us/img183/2520/skanuj0003yu0.th.jpg) (http://img183.imageshack.us/my.php?image=skanuj0003yu0.jpg)(http://img329.imageshack.us/img329/8789/skanuj0004io8.th.jpg) (http://img329.imageshack.us/my.php?image=skanuj0004io8.jpg) od razu mówię, że na prochu znam się słabo, tyle wiem, co z książek. Potrzebna mi ta wiedza specjalnie nie jest, o ile nie dotyczy jakichś istotnych różnic w malowaniu figurki, typu: czy po strzale człowiek miałby okopconą twarz/rękę/ubranie, czy nie. Mam wrażenie, że w "Gazecie Rycerskiej" powinien być jeszcze jeden artykuł o prochu, alem go dziś rano za chiny znaleźć nie mogła. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 14, 2008, 12:28:55 Jako Wł. Łozińskiemu bym zawierzył w wilelu sprawach, to jednak w tym aspekcie miałbym pewne watpliwości, co do pogadrdliwości tego określenia bo jest go zbyt wiele w literaturze popularnej.
J.St. Bystroń ten Pan zato w swoich tekstach mocno koloryzuje i w wielu aspektakch popełnia koszmarne błedy. Nie pozostaje mi zatem nic innego jak zacząć wykopaliska w biblioteczce domowej. Jak nie uda mi sie znaleźć odpowiednich kontrargumentów będę musiał odać szacunek Łozińskiemu acz napewno nie Bystroniowi;) oraz reszcie zainteresowanych i przeprosić zjadając miarkę wstydu z solą ;) Co do strzelania z prochu czarnego w przypadku rewolweru był to granulowany proch. W pozostałych selekcjonowanych czeskiej produkcji ;) Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 14, 2008, 12:38:22 : czy po strzale człowiek miałby okopconą twarz/rękę/ubranie, czy nie. Jak najbardziej naznaczony był prochem, zwie się to "prochowym tatułażem" bo głeboko w skore wejść mogą iskry i węgielki. Trudno to umyć i jest upierdliwe na dłuższą metę. Właśnie dla ochrony twarzy kowboje nosili chusty do zakrywania twarzy (tak nie tylko, po to by być anonimowymi podczas napadu) i używali rękawic często tylko na prwej dłoni. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 14, 2008, 12:55:16 Witam , przedrukowałem i czytam oba artykuły.
Niestety, nigdzie nie znalazłem wzmianki że broń załadowana taki prochem (niegranulowanym) dawała duży odrzut. Wręcz przeciwnie. Na drugiej stronie pierwszego artykułu, u dołu trzeciej kolumny jest następująca wzmianka : ......Po pierwszym, kilkudziesięcioletnim stosowaniu prochu miałkiego (stąd nazwa proch, w innych językach polver,poudre itp) zaczęto stosować proch ziarnisty. Zapobiegało to rozdzielaniu się składników, a także dawało to lepsze własności użytkowe.. Jak mogę się domyślać, w przypadku materiału miotającego, lepsze własności użytkowe to przede wszystkim większa siła miotająca, bo przecież nie kolor, zapach itd. Granulując proch, uzyskano jego większą silę miotająca, bo ta z prochu niegranulowanego była niewystarczająca. Nie ma też wzmianki o jego nieprzewidywalności, itd. Drugi artykuł w ogóle nie odnosi się do jakości prochu nie granulowanego, nie omawia różnic miedzy jednym a drugim nie ma w nim nic na temat odrzutu dawnej broni palnej, nie przewidywalności prochu itd., omawia różne rodzaje dział oraz sposoby ich ładowania i zwiększenia szybkostrzelności. Oba za to są arcyciekawe !!! Natomiast, musze się przyznać że najprawdopodobniej popełniłem błąd , sugerując ładowanie petrynału prochem niegranulowanym. :-[ :-[ :-[ :-[ :-[ :-[ :-[ :-[ :-[ :-[ :-[ Jako broń z XVI w , na pewno była ładowana prochem granulowanym. Czy wystrzał z takiej broni opartej o ,,nie opancerzoną „ pierś był możliwy? Według mnie, mimo wszystko tak. W albumie ,,Muszkiety, Arkebuzy ,Karabiny „ Romana Matuszewskiego na stronie 61 znajduje sie zdjęcie dwóch egzemplarzy tego rodzaju broni, eksponowanych zresztą w MWP. Trzecia w kolejności od góry broń jest skatalogowana jako ,,Petrynał z zamkiem kołowym połowa XVI w. Fragment opisu , co to jest petrynał ,ostatnie zdanie : ..... Czasami spotykana jako długa broń piechoty z zamkiem lontowym. Broń ma 140 cm długości ( a więc prawie tyle samo co muszkiety piechoty – 139 –157 cm , ten ostatni to niderlandzki). Moim zdaniem z uwagi na jej długość i zamek lontowy, jest to zdecydowanie broń piechoty (strzelców),na ogół nie używających napierśników. Przynajmniej kilku musiało przeżyć wystrzał z broni opartej np. o mostek. Cytuj Co do strzelania z prochu czarnego w przypadku rewolweru był to granulowany proch. W pozostałych selekcjonowanych czeskiej produkcji A mi chodziło o strzelanie niegranulowanym !! :PSelekcjonuje się go chyba właśnie pod wzgledem wielkości ziaren. W razie czego, do tego jedzenia soli solidarnie przystapię, ale jak WASZA MIŁOŚĆ będzie miał co szlachetnego na popicie. Pozdrawiam, Maciek Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Katarzyna Manikowska Marzec 14, 2008, 01:00:34 Tomku, myślę, że nie warto podważać autorytetu uznanych w końcu naukowców. Może się mylili, moze łgali, ale akurat w materii "acana" obaj są zgodni. Pewnie, mogłabym dalej kopać, tylko nie sądzę, żeby było warto. Trzeba by zejść do poziomu źródeł, pamiętników, listów, zresztą sam wiesz najlepiej. I wykonać benedyktyńską pracę statystycznego wynotowywania, ile razy i w jakim odcieniu w znanych nam źródłach użyto owego "acana". Nie wiem jak Ty, ale ja niezbyt mam ochotę robić habilitację akurat z tego tematu. BTW, mówimy cały czas o materii doprawdy ulotnej i żywej, czyli o codziennym, mówionym języku. Tu faktycznie trzeba by zaangażować historyka języka. Sam wiesz, jak szybko zmienia się współczesna polszczyzna, ile zależy od indywidualnego stylu danej osoby. Spór o "acana" zaczyna mi zatem wyglądać na cokolwiek jałowy, zostawmy to profesorom i historykom.
Za informacja o "naznaczaniu prochem" dzięki. Słyszałam coś o tym, ale niedokładnie, teraz wiem, do kogo się zwrócić, gdy będę potrzebowała szczegółowych wyjaśnień. Sama, powtarzam, nie miałam okazji strzelać z niczego oprócz kbkak i łuku sportowego, więc jestem w tej kwestii całkowitym ignorantem. Ty strzelałeś, Ciebie będę pytać, jak znajdę się w potrzebie. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 14, 2008, 01:35:07 Jak ten nasz Acan ma się do tego zatem:
Acan - rzeczownik, rodzaj męski - staropolski zwrot grzecznościowy odmiana - acan, acana, acanu, acanem, acanu; l.mn. acanowie od waszmość pan → wasan asan, asindziej, współczesne pan "Słownik etymologiczny jezyka polskiego", Aleksander Brückner, 1927 ---------------------------------------------------------------------------------------------- Ale jak powiedziałem gotów jestem zjeść markę wstydu z solą. Co muszę uczynić, niestety bo w wykopliskach bibliotecznych potwierdził to za Panami Łozińskim i Bystroniem, A. Borowski w swych publikacjach i potwierdza tez to "Słownik Sarmatyzmu " pod jego redakcją. Na swe usprawiedliwienie żec mogę tylę iż odgrywająć wiele razy postać Pana Zagłoby zbyt jestem przyzwyczajon do onego zwrotu, nigdy także nie uważałem go za zwrot obraźliwy, a tylko za pewną poufałość grzecznościową. Wszystkich mogących się czuć obrażonymi, przez owy zwrot użyty przeze mnie co do ich osoby, uniżenie przepraszam i proszę o wybacznie z serca głebokości. I obiecuję więcej onego zwrotu nie używać. (Chyba że do służby i rękodajnych). Waszmość Panie Macieju, jeżeli zechcesz mi towarzyszyć przy onej miarce wstydu z solą, to najdziem jakiegoś porządnego Węgrzyna albo li zacniejszy Miodek do popicia tego specjału. ;) Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Marzec 14, 2008, 01:42:31 Ty strzelałeś, Ciebie będę pytać, jak znajdę się w potrzebie. W potrzebie dopomogę szczerze ;). A co do autorytetów to jest ich tak wiele i jedne na drugich budowane, zatem nie sposób czasem błędów nie powielić. Przy dużej ilości literatury, wielu badaczy sobie zaprzecza, zatem samemu trzeba pewnych rzeczy się doszukiwać. Aleć już z Acanem sprawę jasną mamy, czas miarke soli szykować ;) Wracając jeszcze do czarnego prochu, to jesli mnie pamięć nie myli nawet chyba z własnego kołowca strzelałem raz z prochu domowej produkcji. I wyniki wtedy były dość marne, trudno powiedzieć z jakiego powodu- czy z kiepskiego wykonania, czy wilgoci, czy tez właśnie takich jego właściwości. Na 6 strzałów raptem 2 były solidne, które dało się odczuć w ręce i trafiły w cel. 1. całokwity niewypał 2. "piardnięcia smoka" - dużo dymu i ognia mało huku, kula znaleziona w pół drogi do tarczy 1. strzał Panu Bogu w okno z solidnym hukiem. 3 strzały w tym 2 trafienia podbiłem dodatkową przybitką na proch i na kulę, co po mocnym ubiciu dało myślę odpowiedni efekt. Potem w uzyciu był już tytlko selekcjonowany proch czeski. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Armiger5 Marzec 14, 2008, 01:52:54 Zostawmy ten, jak słusznie Kasia zauważyła jałowy spór o "acana".Ze swej strony uważam temat za zamknięty.
Ad rem: przy strzelaniu z broni palnej długo chodziło mniej o celność (dopiero Anglicy zaczęli szkolić w strzelaniu do celu po wojnie o niepodległość USA) a o efekt psychologiczny. Sienkiewicz pisał np: o Lwach wojny trzydziestoletniej, że strzelali RÓWNO (nie celnie)jakby kto orzech zgryzł.Zresztą prawie każdy postrzał był śmiertelny w dłuższej perspektywie czasu, a zawsze był szokiem-kaliber miękkiego pocisku i obrażenia jakie powodował. Stąd też się wziął lęk Tatarów przed bronią palną(Beauplain) Jeszcze w poł. XIX w. podawano osobno rannych w wyniku postrzału, jako wyeliminowanych na dłużej ze służby, a przy wnioskach orderowych podkreślano, że mimo postrzału nie opuścił pola bitwy. Inna sprawa, obok odrzutu przy strzale-racja Panie Maćku,że granulowany bardziej kopie-dochodzi jeszcze ciężar broni-stąd hakownice, forkiety pod muszkiet czy berdysze w polskim i rosyjskim wojsku. To ważyło sporo powyżej 10 kg., a co innego jest strzelić raz czy dwa , a co innego kilkanaście razy lub i więcej. Pozdrawiam St. Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 14, 2008, 08:56:17 Oto obiecane obrazki pana petronela ;D ;D
Pan pertonel był kims w rodzaju dragona: jeździł patatajem, walczył pieszo, nie nosił uzbrojenia ochronnego. Osprejowy malunek , podpisany ,,Petronel, Earl of Essex troops'': , (http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/PE4.jpg) Pertonelowa strzelba : (http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/PE2.jpg) Rysunek z epoki : (http://img.photobucket.com/albums/v203/koncerz/PE1.jpg) Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: apper Marzec 15, 2008, 02:30:22 Z którego osprey'a te rysunki?
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Marzec 15, 2008, 03:34:48 Osprey Elite , nr 15 : The Armada Campaign 1588
Tytuł: Odp: Pawężnik kusznik + hakownik circa about XV w Wiadomość wysłana przez: Armiger5 Marzec 15, 2008, 05:01:33 Dziękuję za rysunki. nazwy petronel wczesniej nie znałem :o, byłem tez przekonany,ze petrykał wyszedł z użycia dużo wcześniej.
Człek się całe życie uczy. Pytanie czy oprócz Anglii petronele,petronelowie(?) gdzieś jeszcze występowali ? Panie Maćku ma Pan rację to jakaś forma dragonów. widzę, że trzeba będzie coś o XVI wieku poczytać, bo traktowałem go po macoszemu. Pozdrawiam Staszek |