Forum Figurki.org

vWarsztat => Artur 'ar2roo' Łajewski => Wątek zaczęty przez: Artur (ar2roo) Łajewski Grudzień 20, 2007, 10:21:32



Tytuł: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Artur (ar2roo) Łajewski Grudzień 20, 2007, 10:21:32
Witam,
tym razem pod pędzel poszła figurka z Pegaso, już od dawna miałem na nia chrapkę :)
Jeśli chodzi o malowanie to tym razem nie jestem do końca zadowolony z mojej pracy tak jak było to w przypadku poprzednich moich prac.
Coś mi w niej nie gra i szczerze pisząc nawet nie wiem co :(
Pokazałem już Kasi tę figurkę i generalnie znalazło sie parę błędów ale i tak chyba zbyt łaskawie mnie potraktowała :) .
W sumie chyba źle zrobiłem że pomalowałem ją jak na artboxie i to może być to.
Ciekawią mnie Wasze opinie i nie miejcie dla mnie zadnej litości.
Pozdrawiam, Artur.

(http://img162.imageshack.us/img162/497/stjohnorderknightxiiicon7.jpg)


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Mijagi Grudzień 20, 2007, 10:38:13
Malowanko jak zwykle świetne ;D
Cytuj
Coś mi w niej nie gra i szczerze pisząc nawet nie wiem co
Może proporcje figurki? Bo ten konik jakiś taki malutki w stosunku do jeżdźca jest :-\ Rycerzyk wygląda jakby siedział na takim malutkim koniku bujanym. Od szyi (konia) w dół to kiepściutko jest z proporcjami tej figurki. Zadu nie ma konik, znaczy ogólnie za krótki jest, nogi to samo. Ja rozumiem, że ugięte są ale bez przesady. Poza tym pysk konia jest wielkości jego zadu.
Pozdrawiam


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Łukasz Kinka Grudzień 20, 2007, 12:42:46
Będac bezlitosnym aż do kości...muszę powiedzieć, że bardzo podoba mi się to malowanie. Groundwork jest ciekawy bo ewidentnie coś się na nim dzieje... Czerwień nie przechodzi w róż co jest częste przy nakładaniu rozjaśnień przy tym kolorze, cienie są w sam raz.
Ja wiem że to forum robi się czasami "lizodupne" ale wynika to chyba z faktu, że ludzie w Polsce są coraz mocniejsi w figurkach.

Może po prostu zupełnie inaczej wyobrażałeś sobie tą figurkę po skończonej robocie i masz z tym mały dysonans ;)
IMHO masz powody do zadowolenia ze swojej pracy. Co do standardowosci malowania, to chyba warto mieć na półce pare takich standardów :D

Pozdrawiam
  Łukasz


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Łukasz Kinka Grudzień 20, 2007, 12:49:26
Arturze! Czy technika to znowu akryle od najciemniejszego do najjaśniejszeo?


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Kraken Grudzień 20, 2007, 12:52:35
Cytuj
Coś mi w niej nie gra i szczerze pisząc nawet nie wiem co?
Może proporcje figurki?

Obejrzyj resztę figurek Pegaso, niektóre są robione na 6-5 głów.
Widać na czymś oszędzają, albo na milipucie albo na "cynie" ???


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: In$pektor Grudzień 20, 2007, 12:58:26
A moze poprostu za dlugo ja robiles. Po zbyt dlugim czasie malowania figurka zaczyna sie troszke nudzic i zaczyna Ci cos w niej przeszkadzac. Malowanko bardzo ladne, sama figurka tez. Poprawniej by bylo, gdybys rycerza tez zrobil na czerwono, czyli w wersji bojowej, tak jak konia. Ale sam zapewne zrobil bym tak jak Ty, dla kontrastu. W koncu taka sytuacja mogla miec miejsce. Jak bedziesz znow robil Joannite, to polecam umiescic krzyz w odpowiednim miejscu, tzn na piersi po lewej stronie, na sercu. Krzyz powinien miec wielkosc dloni doroslego czlowieka. Z tylu bez. Jesli bedziesz malowal figure w plaszcze, to na ramieniu z lewej strony.
Mnie sie ogolnie podoba calosc, lacznie z podstawa. Co nastepne na warsztacie?

pozdrawiam
Artur


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Mijagi Grudzień 20, 2007, 01:12:26
Cytuj
Kraken
Obejrzyj resztę figurek Pegaso, niektóre są robione na 6-5 głów.
Przyznam się, że figurek Pegaso nie znam za dobrze. Właśnie rzuciłem okiem i fakt, że dziwnie niektóre wyglądają. Choć są i takie:
http://www.pegasomodels.com/details_en.asp?code=54-515#
O kanonie tej figurki się nie wypowiadam ale, na czwartym zdjęciu najlepiej widać to, co powinno się dziać z koniem „za jeźdźcem”.
Cytuj
Kraken
Widać na czymś oszędzają, albo na milipucie albo na "cynie ???"
He, he, najwyraźniej ;D


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Marcin Skrzypek Grudzień 20, 2007, 01:14:31
Nie jest źle - podoba mi się zarówno podstawka i malowanie figurki - całość gra ze sobą. Nie ma co się zastanawiać, lepiej zabrać się za następna figurkę, co teraz na warsztacie?

M.


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Katarzyna Manikowska Grudzień 20, 2007, 01:49:08
To ja może powiem, czego się czepiłam, bo napisałam to Arturowi na priva.
O proporcjach człekokonnych się nie wypowiadam, tu malarz niewiele może poprawić. Konie też bywają rózne, nie każdy ma idealne proporcje. Kurdupelki też maja prawo do życia.  Ale:
1. moim zdaniem figurka jest ciut za mocno skontrastowana, łęk siodła z tyłu za jasny a drzewce kopii za ciemne. Myślę, że to kwestia pewnego nawyku, pochodzącego z figurek 28 mm, które trzeba mocno kontrastować, żeby dobrze wyglądały. Artur wspaniale maluje maluchy, tyle że w większej skali dobrze jest nieco kontrasty złagodzić. Mądrzę się, bo ja mam ten kłopot w druga stronę - zaczynałam od 54 mm a dopiero niedawno weszłam w 28 mm, i moje maluchy są zbyt "płasko" malowane.
2. podstawka jest śliczna, ale IMHO dla konia bardzo niebezpieczna. Jeździłam trochę konno, dlatego znowu się wymądrzam. Teren na podstawce jest kamienisty i gałęzisty, nawet piechurowi trudno w takim terenie iść. Dla konia wielkie ryzyko złamania nogi. Z własnej woli żaden jeździec nie puści w takim terenie konia do szarży.
3. sam pysk i oczy konia, na moje pysk mógłby być bardziej aksamitnomechaty, a w oczach nieco mniej białek widac.
4. głównie jednak czepiłam się układu wodzów z lewej strony. Niepotrzebnie sa przełożone ponad kopią. Nie wydaje mi się, żeby było to ani praktyczne, ani pożyteczne, ani nawet technicznie możliwe. Tarcza na paskach na przedramieniu, wodze w lewej dłoni - powinny tez być mocniej ściągnięte, naprężone - w prawej kopia, nie poplątane ze sobą.
5. brązowe cienie na kropierzu też wydają mi się za głębokie. Ja po prostu tak nie lubię. A uniknąć różowych rozjaśnień można, dodając do czerwonego nie bieli, ale ciepłej żółci.
Ale ogólnie, to sposób malowania Artura bardzo lubię, i podpatruję :)


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Artur (ar2roo) Łajewski Grudzień 20, 2007, 01:51:20
Wielkie dzięki za słowa otuchy zaczyna mi się podobać :)
Faktycznie długo go męczyłem i może dlatego nie mogę na niego patrzeć a poza tym całkiem niedawno malowałem joanitę też na czerwono i mam juz przesyt tego koloru.
No ale sie ciesze że Arturowi sie spodobała moja podstawka :) nastepne bedą lepsze mam już liście, paprocie, winnorośl i pnącza wszystko fototrawione dam czadu :)
Krzyż pomalowałem jak na artboxie i tym sie sugerowałem ale wszystko jeszcze mogę poprawić.
Jesli chodzi o skale to jeździec jest napewno trochę za duży ale w realu nie widać tak bardzo jak na zdjęciu. Sam koń jest poprawnie zrobiony, jego zad jest mocno w dole przez ugięte tylne kończyny,
jak by się ściagnęło kropierz to byłoby widać wyraźnie.
Wszystko malowane akrylami Vallejo MC.
Teraz na warsztat idzie dioramka z Andrei "PASJA"
Pozdrawiam, Artur.


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Artur (ar2roo) Łajewski Grudzień 20, 2007, 01:55:44
Kasia, ja cienie robiłem z black red VMC a nie z brązu, brąz jedynie użyłem do przybrudzenia.


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: ducz Grudzień 20, 2007, 04:00:44
A mnie jako laikowi sie bardzo to malowanie podoba  ;D


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Artur (ar2roo) Łajewski Styczeń 23, 2008, 11:42:35
Witam,
opiszę wam historię jaka ostatnio przydarzyła mi się z tą figurką co przyprawi Was o szeroki uśmiech na twarzy :)
Zacznę od poczatku, jak widzicie na górnym zdjęciu całość figurki styka się z podłożem tylko lewą przednią kończyną reszta jest jakby w locie. Jak to przymocowałem na początku to trzymało sie to pewnie i dałbym uciąć głowę że nic się  z tym nie stanie i  na początku tak było. Producent tej figurki czyli Pegaso dodatkowo wzmocniło to miejsce metalowym prętem dla mnie to wyglądało jak szpilka dosłownie. Pech chciał że to wzmocnienie (pręt) jest z efektem pamięciowym czyli jak sie wygnie to wraca na swoje miejsce, a pręt docelowo był krzywy i ja o tym nie wiedziałem :).
Efekt był taki że sciągało figurkę na prawą stronę tak mocno że wyglądała jak Jokey na zakręcie :) PRAWIE LEŻAŁA :)  a ja co jakiś czas ją prostowałem. Takim machaniem figurki w jedną stronę i drugą spowodowało że kończyna poprostu pękła, a ja zdębiały trzymam w jednej ręce figurkę a w drugiej podstawkę z częścią kończyny :) w tedy zabardzo nie chciało mi się śmiać wręcz przeciwnie sam zdziwiłem że potrafie takie brzydkie słowa wymyśleć ale to jeszcze nie wszystkie problemy :).
Zauważyłem że ten pręt idzie skrajnie z brzegu więc mam miejsce żeby wstawić własnego pina, biorę wiertareczkę i małe wiertełko i jade z koksem zrobiłem otwór na mniej wiecej 3 mm i wiertełko co zrobiło? k...a pękło :) :) tak fatalnie że nie dało rady wyciągnąć. W tej beznadziejnej sytaucji przyszedł mi tylko jeden pomysł do głowy a że byłem bardzo mocno zdenerwowany to chciałem walnąć ją o ściane. Na szczęście moja żona mnie od tego odwiodła i podsunęła mi inny pomysł, zwrociłem uwagę na tylną lewą kończyne nie wiele brakuje żeby stykneła sie z podłożem więc lekko ją nadgiołem i w tym miejscu na podstawce dorobiłem małą górkę tu bez problemu połączyłem to wielkim grubym i twardym drutem, głowy nie będę już dawać ale mam nadzieje że będzie wszystko OK.
Wszystkim tym co będą chcieli mieć w kolekcji tę figurkę to przestrzegam zwróćcie uwagę na ten fragment figurki bo sama figurka jest warta swojej ceny i ją plecam.
Teraz zamiast kończyć zapowiadaną Pasję a niewiele już się zostało będę musiał troche posiedzieć na tą figurką i poretuszować łączenia i inne drobiazgi.
Pozdrawiam, Artur.


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: Biskup Styczeń 23, 2008, 11:49:14
Kiedyś miałem podobny problem tylko miałem mała i tania wiertarkę i mi w figurce 1/16 strzeliły 2 wiertła:)
Dobrze, że udało Ci się ją naprawić.
Pozdrawiam


Tytuł: Odp: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso
Wiadomość wysłana przez: ducz Styczeń 23, 2008, 02:05:56
Uf  ;)