Forum Figurki.org

vWarsztat => Piotr Czyż => Wątek zaczęty przez: Piotr Czyż Luty 05, 2008, 10:27:37



Tytuł: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 05, 2008, 10:27:37
Projekt Husarz

No dobra, wzięło i mnie ostatnio na popiersia, a że lubię kilka srok za ogon ciągnąć to i mam teraz na biurku 4 zaczęte popiersia. Jednym z nich jest husarz - w koncu logo figurki.org do czegoś zobowiązuje ;).

Założenia: popiersie (a raczej pół postaci),  dynamiczna poza, z kontrapostem (jego górną połową) - krzyczący wojak, głowa przechylona mocno w bok, wąsiska - może czapka, może hełm, może łysa pała - wskazujący ręką kierunek, w drugiej szabelka. Skala 1:9 - 1:10 - jak wyjdzie ;).

Zbroja? No właśnie - jeszcze nie wiem jaka. W czwartek wyprawa do MWP - więc parę fotek wpadnie.
Ciągle zastanawiam się nad skrzydłami - jakie, czy jedno, czy dwa - czy troczone do pleców, czy nie -im wiecej czytam, tym mniej wiem - teorii jest dużo...

Zbroję chciałbym robić maksymalnie zdobioną - zastanawiam się najbardziej nad tą z maszkaronami na naramiennikach.

A co proponuje szacowne Gremium?

Pozdrawiam, Piotr

P.S. Zdjęcia in progress - może wieczorem - na razie jest bałwanek i czaszka...


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Mirek Kotala Luty 05, 2008, 06:54:56
Witam,
No proszę i znów husaria :)  nic tylko chwalić.
Co do popiersia, jeśli ma być zbroja ozdobna i  z maszkaronami to najlepiej karacena ,ma jednak pewną wadę a mianowicie do karaceny nie montowano skrzydeł.
Przesyłam kilka skanów:
(http://images34.fotki.com/v1126/photos/1/1291499/5877983/skanuj0005-vi.jpg)
(http://images35.fotki.com/v1130/photos/1/1291499/5877983/skanuj0002-vi.jpg)
(http://images34.fotki.com/v1124/photos/1/1291499/5877983/skanuj0004-vi.jpg)
Jeśli natomiast chodzi o standardową zbroję husarza, maszkaronów raczej nie stosowano, ale mogę się oczywiście mylić, zresztą przejrzę jeszcze zbiory może coś znajdzię.
Skrzydła - jestem zwolennikiem teorii ,iż husarz podczas boju nie posiadał skrzydeł ,a jeśli już to były one mocowane raczej do siodła . Ponieważ jednak husaria jest  utożsamiana ze skrzydłami nie tylko w kraju ,ale też poza jej granicami ,więc nie walczę już z tym stereotypem i jesli już mają być to proponuję dwa.
Ogólnie koncepcja popiersia w dynamicznej pozycji jest bardzo ciekawa .
Czekam na pierwsze zdjęcia.

Pozdrawiam.





Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: ducz Luty 05, 2008, 08:35:38
HHHHHHHHMmmmmmmmmmmmmmmmmmm no nie znowu zostałem uprzedzony ,to jeśli chodzi o pozę tego popiersia ,ja już właściwie szkielet takiego bardzo podobnego w zarysie popiersia mam zrobiony No i co tu teraz zrobić no co  ;D
Pomysła bardzo fajny , czekam na cdn.
Pozdrawiam Grzesiek


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 05, 2008, 09:27:05
Aaaa - no robić robić :) Grzegorzu.

Z tą karaceną to sam nie wiem, moze to jest myśl. Zawsze to cos innego. ale raczej nastawiam sie na standard :).

Aaa i tak myslałem nad jakims zwierzakiem przerzuconym przez ramie: skoro tygrysy były, wilki były na popiersiach, to tylko zostaje mi:
a) lew (chyba odpada :)
b) ryś? Rysia chyba nie wstyd było na plecach zawiesić (jak kogoś na lamparta nie było stać...)





Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Luty 05, 2008, 09:39:33
Czołem

Piotrze: pewnikiem że i Ryśki były :) a podejrzewam że jakowyś kresniak wschodni mógl chadzać i w białym niedźwiadku :)

Jestem właśnie po walce ze skanerem, chyba się bydle poddało, zatem jutro wyczekuj od nas posłańca. Ze spodziankami ;)

Znalazłem jeszcze zacną Bastardówkę husarska, to tez ja obskanuję a co ;)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 05, 2008, 10:00:55
Wiwat! Wiwat! Zaraz też Ci poślę ilustracyję, co Imć Koncerz w tajnym temacie "Stefan" wynalazł w swoim archiwum bezkresnym...
oj... ten styl sie udziela! ;)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: bachmat66 Luty 05, 2008, 11:05:37
czolem,
skoro zbroja arcy-ozdobna to musi 'oficyjer'
 a wtedy 'nie lepiej' zamiast szabli buzdygan a szabla przy boku druga reka trzymana, a ta jedna reka trzymajaca buzdygan  gola do lokcia niczym swiety turecki jako ze oficerowie husarii et autramentu narodowego chcieli a musieli byc lepiej widoczni w cizbie, takoz glowa albo gola albo w czapce z orzesieniem i piorami zamiast helmu/szyszaka moglaby byc. A jak glowa gola to moze z fantazyjnym podgoleniem, z wasiskami etc
pozdro


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Luty 06, 2008, 12:26:36
Czołem

Piotrze masz tu obiecane skany, niechaj i inni pooglądaja ;)

Reszta wiesz gdzie ;)

Bardzo ładna bastardówka:
(http://images29.fotosik.pl/153/6790233fe5226d40m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6790233fe5226d40)

Istna pieknota:

(http://images33.fotosik.pl/133/ce01f18ae3f96fa5m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ce01f18ae3f96fa5)

Jedna z najładniejszych karacenek:

(http://images29.fotosik.pl/153/bf91cead34437fc7m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bf91cead34437fc7)
Szyszaczek do niej:
(http://images23.fotosik.pl/153/aa0d0f3bbe833c4cm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=aa0d0f3bbe833c4c)

WYPASIONKA :):

(http://images32.fotosik.pl/132/f06b120c777b1df0m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f06b120c777b1df0)

Jakaby co  mam te skany w wiekszych wymiarach:)
 - pewnie i galaktycznym ;) oj zaspany jestem toc przecież o rozmiar chodziło ;)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Luty 06, 2008, 01:23:58
Jeszczem nie uspał, a jużem marę za ogon ciągał.
Ot wylazłem z leża bo mi tak po głowie chodzi

Prawa reka towarzysza zgięta w łokciu z szabla zacną, opartą ostrzem o maszkarona na prawym ramieniu, tudzież naramienniku zwykłym. (tu maszkaron/naramiennik uniesiony odpowiednio ku górze)
Albo w półzamachu z zapleców.

W ręce lewej wyciągnietej prosto ku wrogowi, bogaty buzdyganek, lubo obuszek pozłocisty. (Maszkaron/ naramiennik spoczywjący, acz także podciągniety z deczka)

Nio i skórka z Ryśka - myślę że Ryśek  się nie pogniewa.

Twarz krzycząca, marsowego posłańca ze srogimi brwiami. Naznaczona blizną ciętą,  przez prawą brew do połowy policzka. Oko prawe od tego bielmem naszłe ;)
Wąs bogaty długi podstrzygany.

Jeśli miał by mieć kołpaczek to i z Ryśka, wysokim futrem z klejnotem przednim, a 6 kamieniami nebieskimi i jednym czerwoniastym podle nich w środku.

Gdy zaś głowę gołą będzie miał, ujżeć nań można trudów i walk wiele, znaczonych bliznami od wroga.

Ot to, taki Jegomość, Pan Frant. On to Pani Kosie na zdechłej kobyle mknącej, nie raz się wywinął. A i z diabłem w grze o duszę 3 razy wygrał, i do powozu go zaprzągł ;)
I ku Chwale RPospolitej służy ;) Bogu i Królowi JGM
   
To teraz moge iść spać :)_


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 06, 2008, 10:32:49
Witam o poranku :).

No to rzeczywiście temat spać Ci Tomku nie dał :). OK, buzdygan w wyciągnietą łapę to już pewnik :). Głowa - w dwóch opcjach - z szyszakiem i bez.

>>a ta jedna reka trzymajaca buzdygan  gola do lokcia niczym swiety turecki jako ze oficerowie husarii et autramentu narodowego chcieli a musieli byc lepiej widoczni w cizbie,>>

Jak to goła? - na jednej ręce (przedramieniu) zbroja a na drugiej nie?


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Luty 06, 2008, 12:52:51
Ja bym tam goliznę ręki odpuścił, bo szabla w ręku a nie "drzewo", i buzdygan też będzie.

A dodatkowo do wyboru 2 głowki, zatem bedzie można bez golizny.

Wedle mego mniemania, jako w ciężki bój szedł to głupi nie był, i najważniejszą rekę przed urazem chronił.

Dodatkow zaś mógł używać gwizdałki jakowejś, boć w takim tumulcie bitewnym dowodzącego i trudno zobaczyć. A jak se zagwizda to i nie tylko go towarztstwo usłyszy ale i konie.

A co do skrzydełek, to właśnie by się wyróżnić dowódcy ich nie przyczepiali.
;)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 06, 2008, 02:49:30
Gwizdałka - good idea - taka ponad czasowa... coś mu się tam na sznurku zawiesi.

Na łapki to ja mu planowałem rękawice jakieś porządne nałożyć - bo jak w bój iść - bez rękawic? ciężko by było...

W takim razie jak bez skrzydeł... to ta zbroja rotmistrza Dominika Aleksandrowicza (karacena, maszkarony, zdobienia) mi się podoba - jutro zobaczymy czy jest w MWP nie ma... a może wiecie, gdzie ona stoi?

Pozdrawiam, Piotr


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Luty 06, 2008, 05:04:08
Powinna byc w MWP


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: In$pektor Luty 06, 2008, 05:25:13
ble ble ble... ::)
Pietrek, a gdzie fotki popiersia?? ;D


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 06, 2008, 10:36:16
O prześmiewcy! Bałwanek stoi od przedwczoraj - jako że po nie udanych odlewach grenadiera duzo mam kadłubków to grenadiera za pomocą brzeszczotu przerobiłem na takie cuś.

(http://img.photobucket.com/albums/v92/Patzek/warsztat/husar/husar02.jpg)

(http://img.photobucket.com/albums/v92/Patzek/warsztat/husar/husar01.jpg)

Tyle na razie, siadam i biorę się za gębę... straszna ma być :). P.


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Biskup Luty 06, 2008, 10:50:44
Może jak u Żebrowskiego w 1612 :)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 07, 2008, 12:12:55
Może - e tam - na pewno nie wyjdzie.

Krótki updated - fleshowanie - lubię najbardziej ten etap - chociaż jest najmniej efektowny.

(http://img.photobucket.com/albums/v92/Patzek/warsztat/husar/husar03.jpg)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Marcin Skrzypek Luty 07, 2008, 12:21:27
Piotrek - super, że ruszyłeś taki fajny temat! Powodzenia, czekam na kolejne foty z rzeźby.

M.


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Katarzyna Manikowska Luty 07, 2008, 07:41:37
Straszna?
no to z blizną, panie bracie, z wielką blizną przecinającą pusty oczodół!!


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: ducz Luty 07, 2008, 10:19:43
Uffff co za ulga jednak mój popierś wygląda nieco inaczej  ;)
Zapowiada się bardzo ciekawa figura


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 07, 2008, 11:13:16
Grzegorz - a pokażesz na forum swoje obecne studium?


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: bachmat66 Luty 08, 2008, 06:06:42
Zaczny et ciekawy projekt :)

dwie uwagi o historycznosci jesli mozna:

1-nasza wojenna szlachta byla 'arcyzle' nastawiona do mankutow aka leworecznych, twoj wojak wskazuje kierunek walki etc lewa reka, nie jestem pewien jak panowie bracia by to przyjeli  owo machanie lewica ;) - a propos 'leworecznych et rudych' popatrz np w 'Kopczyku zacnym chwaly zolnierskiej..." Lwa Kaltenberga

Jesli to ma byc nadziak albo czekan to co innego -
generalnie w akcji szable nosilo sie na temblaku (pieknie to pokazane jest na obrazie kluszynskim gdzie szarzujace choragwie dzierza kopie prawica a szable wisza im tej samej reki), i wskazujaca prawa reka pewnie miala taka szable wiszaca u nadgarstka, bo lewa powodowala wodzami rumaka

2 - twoja poza wskazuje na to ze husarz jest 'per pedes'. Jak wiadomo  karacena to bardzo ciezka zbroja, choc elastyczna to jednak ciezarem swoim krepujaca ruchy (chyba ze dasz 'skromny' napiersniczek karacenowy), ale nadajaca sie swietnie dla poruszajacych sie konno. Bieganie w pelnej karacenie 'per pedes' nie byloby wskazane  'dla zdrowia'
http://www.jest.art.pl/karac.html
pzdrawiam
ps
a propos maszkaronow na naramiennikach: karacena polska nie byla wyjatkiem, gdyz maszkarony   jest to wytwor renesansowy (np slynne zbroje wloskie alla romana)- jest pare epitafium (chyba nawet na Mazowszu) z konca XVI wieku gdzie wystepuja maszkarony na zbrojach plytowych, doma sie ze sa tu zbroje husarskie jako ze innych kopijnikow juz wtedy w ROn nie bylo
i jeszcze o 'nagich raczkach' etc - na obrazie z Podhorec pt 'Czarne 1627' starszyzna z bulawami nie ma opancerzenia na prawicach (do lokcia)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Luty 08, 2008, 09:25:23

1-nasza wojenna szlachta byla 'arcyzle' nastawiona do mankutow aka leworecznych, twoj wojak wskazuje kierunek walki etc lewa reka, nie jestem pewien jak panowie bracia by to przyjeli  owo machanie lewica ;) - a propos 'leworecznych et rudych' popatrz np w 'Kopczyku zacnym chwaly zolnierskiej..." Lwa Kaltenberga




Oj była była Diabła się bała ale z nim i piła ;)

Jesli to ma byc nadziak albo czekan to co innego -
generalnie w akcji szable nosilo sie na temblaku (pieknie to pokazane jest na obrazie kluszynskim gdzie szarzujace choragwie dzierza kopie prawica a szable wisza im tej samej reki), i wskazujaca prawa reka pewnie miala taka szable wiszaca u nadgarstka, bo lewa powodowala wodzami rumaka

Ja tak od siebie dodam, iż w walce prawadziwej na koniu, nie jeden towarzysz husarski wodził konia samymi jeno kolanami, trzymająć nadziak/buzdygan (jako broń) w jednym ręku, szablę zaś w drugim.
A jak dobry wojak i dowódca to nikt mu chyba nie patrzy, w której co trzyma ręce, byle by rozkazy dobre dawał ;). Poza tym myśmy nie" Muślin"i i nie mamy lewej reki nieczystej ;)
Osobiście mi się w jego łapce widzi jakiś pozłocisty nadziaczek ;)   

Z praktyki zaś powiem że szbla na temblaku, i ręka z buzdyganem "w jednym", to nie najlepszy wynalazek. Można się przy wydawniu rozkazów nieżle pochlastać, jeśli szabla ostra. Do "drzewa' pewnikiem i dawała radę, ale z szblą problemy być mogły. Jam niechcący na ten przykład, wydając rozkazy z szablą na temblaku, nieźlem przydzwonił w łeb kompaninowi któren to akurat był nadjechał. Cód od Boga żem mu głowy nie ścioł, albo oka nie wyłupał, bo ma szable diabelnie ostrą;) i sama idzie jak w masło.

2 - twoja poza wskazuje na to ze husarz jest 'per pedes'. Jak wiadomo  karacena to bardzo ciezka zbroja, choc elastyczna to jednak ciezarem swoim krepujaca ruchy (chyba ze dasz 'skromny' napiersniczek karacenowy), ale nadajaca sie swietnie dla poruszajacych sie konno. Bieganie w pelnej karacenie 'per pedes' nie byloby wskazane  'dla zdrowia'
http://www.jest.art.pl/karac.html

Ja tam myślę że owy towarzysz to na koniu jedzie, tylko albo mu go ukradli, albo li w bagno wlazl i trawe skubie ;)

A karacenki były różniaste, i cieżkie i super cięzkie, a i podkoszulki ledwie, zalezy na jaką to persone ;)
I w żadnym pancerzu na piechotke nie polecam długich spacerków, chyba że jakowaś leciutka kolczusia, to w niej i na Giewont mozna ;)
Ja tam ogólnie sobie tylko turbuję, że wszendy ta nasza jazda pieszkom gania,  ni gniadka nie najdziesz, ani jakiegoś karuska. Ot spieszone te nasze roty husarskie ;)  (ale mowię tak tylko, coby Panów Artystów naszych lepjących owe pieknoty, do koników dłubowania zmobilizować) 


a propos maszkaronow na naramiennikach: karacena polska nie byla wyjatkiem, gdyz maszkarony   jest to wytwor renesansowy (np slynne zbroje wloskie alla romana)- jest pare epitafium (chyba nawet na Mazowszu) z konca XVI wieku gdzie wystepuja maszkarony na zbrojach plytowych, doma sie ze sa tu zbroje husarskie jako ze innych kopijnikow juz wtedy w ROn nie bylo


Ot początków maskaronów trza nam chyba w Romanum poszukiwać ;)

i jeszcze o 'nagich raczkach' etc - na obrazie z Podhorec pt 'Czarne 1627' starszyzna z bulawami nie ma opancerzenia na prawicach (do lokcia)

Ot i racja co do malunków i innszych przedstawień. Ręce nie okryte były;)
Aleć na rozum badacza i praktykanta dawnej sztuki wojennej, toć głupota jest  nie chronić najważniejszej ręki. Bo i do drzewa ona i do szabli a i do podrapania wrogów inszymi zabawkami ;)

W trakcie walki tak pieszej jak i konnej, ręka z szblą jest najbardziej narażona na urazy ;). Oj wiem coś o tym po tylu urazach:)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: bachmat66 Luty 08, 2008, 11:49:15
czolem mosci kawalerze,
z tym 'powodzeniem konia kolanami' to wasc w przenosni , nieprawdaz?
Ja tam z wascia spieral sie nie bede co do tematu, koniarzem jestem, ale nie husarzem praktykiem, wiec rzekne ze com rekl to przeczytalem i przetrawilem.  Wasc jestes  praktykiem ktorego przezycia i doswiadcznia opisane czytam, i biore jak tak jak je opisujesz..

 ..i ze to sielna odpowiedz na moej dictum -  wiec skoro zadnych imepratywow tutaj nie mamy (chyba ze sobie sami narzucimy) mysle ze reszta zalezy od wyboru wykonawcy czyli imci Piotra  -tzw material na dzialanie ma :)

Wlasciwie to sie zastanawiam juz od dawna jak to bylo - czytajac zrodla (relacje, wspomnienia, pamietnikie, oberswacje), dawnych historykow i mlodszych, tu nadmienie imci Radka Sikory ksiegi (ktore z ksiazki na ksiazke sa coraz wspanialsze, a ze przeczytalem juz te jeszcze nieopublikowana, plus minus wyjdzie w maju 2008, wiec jeszcze wiecej wiem), przygladajac sie ikonografii zachowanej, etc  - nasi przodkowie to wielka zagadka, ktora po trosze jak krzyzowke albo ukladanke trzeba rozwiazywac.
BYc moze odtwarzanie husarii czy innych wojsk RON pomoze nam na zrozumienie tamtych czasow od strony noszenia moderunkow, pancerzy, zbroji etc - cos takiego wlasnie ma miejsce w studiach starozytnych legionow rzymskich - grupy rekonstrukcyjne dokonaly rewolucji w poznaniu zycia legionisty od strony praktycznej. Jestem goracym zwolennikiem takiego podchodzenia do historii! A  moze i tu na naszym poletku RONowskim to bedzie mialo miejsce, owo odkrycie realiow dawnej Polski i Polakow, choc mysle ze droga daleka jeszcze przed wami, kawalerowie, bo z tego co widze na necie i z opowiesci jakie do mnie docieraja, wszystko to raczkuje, a z tego co widze nikt jeszcze porzadnej kulbaki husarskiej nie zdzialal, nie widzialem ani slyszalem o munsztunkach, treningu konia, bo jezdzcow byc moze mamy znamienitych, zbroje husarskie wielce roznorakie widac na rekonstrukcjach 9od fantazji do prob rekonstrukcji),  np imci Radek Szeleszczynski wierna kopie rotmistrza krolewskiego Skorkowksiego wykonal byl..

Wracjac do imci Piotra figurki - to zycze jak najbardziej udanego dziela, im bardziej historyczne wykonanie tym lepiej (zeby przynajmniej bylo to cos takiego jak grenadier angielski).

Jedna uwaga - z tym rysiem na barki to mysle ze:
primo - jednak malo krzykliwy bo zwykly mieszkaniec kraju  byl to kotek ( a i czesto na czapki, wykonczenia ubiorow, w tym niewiescich),kiedy lampart to zwierz egzotyczny i tajemniczy dla owczesnych
secundo - rys zbyt duzy nie jest, mniejszy od lamparta (max rys 130cm vis a vis  200cm lamparta bez ogona, a waga bije rysia 2 razy lampart), a na dokladke rys ma arcy dlugie nogi, wiec moglyby byc trudnosc z jednego rysia zrobic 'skorke' na husarza - a pamietajmy ze to najbogatsza szlachta, a w karacenie to romistrzostwo et regmientarze, milionerzy owczensych czasowjjezdzili ...
A moze skore z tygrysa? olbrzymia a do tego niezwykle grozna Panthera tigris... a moze jaguar ...
z powazaniem


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Luty 09, 2008, 01:00:06
z tym 'powodzeniem konia kolanami' to wasc w przenosni , nieprawdaz?


I owszem ;) winienem napisać o autopilocie;)

Wlasciwie to sie zastanawiam juz od dawna jak to bylo - czytajac zrodla (relacje, wspomnienia, pamietnikie, oberswacje), dawnych historykow i mlodszych, tu nadmienie imci Radka Sikory ksiegi (ktore z ksiazki na ksiazke sa coraz wspanialsze, a ze przeczytalem juz te jeszcze nieopublikowana, plus minus wyjdzie w maju 2008, wiec jeszcze wiecej wiem),

To masz Acan szceście i fart pozazdrościć :)


przygladajac sie ikonografii zachowanej, etc  - nasi przodkowie to wielka zagadka, ktora po trosze jak krzyzowke albo ukladanke trzeba rozwiazywac.
BYc moze odtwarzanie husarii czy innych wojsk RON pomoze nam na zrozumienie tamtych czasow od strony noszenia moderunkow, pancerzy, zbroji etc.

Oj przydało by sie nam jakowyś żywy sknsen zrobić lubo jakąć wioseczkę:) pomarzyć możemy jednak jeno ;)




- cos takiego wlasnie ma miejsce w studiach starozytnych legionow rzymskich - grupy rekonstrukcyjne dokonaly rewolucji w poznaniu zycia legionisty od strony praktycznej. Jestem goracym zwolennikiem takiego podchodzenia do historii! A  moze i tu na naszym poletku RONowskim to bedzie mialo miejsce, owo odkrycie realiow dawnej Polski i Polakow, choc mysle ze droga daleka jeszcze przed wami, kawalerowie, bo z tego co widze na necie i z opowiesci jakie do mnie docieraja, wszystko to raczkuje, a z tego co widze nikt jeszcze porzadnej kulbaki husarskiej nie zdzialal, nie widzialem ani slyszalem o munsztunkach, treningu konia, bo jezdzcow byc moze mamy znamienitych, zbroje husarskie wielce roznorakie widac na rekonstrukcjach 9od fantazji do prob rekonstrukcji),  np imci Radek Szeleszczynski wierna kopie rotmistrza krolewskiego Skorkowksiego wykonal byl..

Niestety wszystko to wiąże się, nie tylko z wysilkiem umysłowym i fizycznym ale i finansowym.  Po sobie wiem i po towarzyszach, iż nie na wszystko nas fanatykow jest stać. Nawet mając dobrą pracę nie wszyscy wyrabiają choćby na osprzęt, a gdzie jeszcze koń siodło ogłowie etc... i efektem tego szlachta pieszkom pogina ;). Ja także z tych powodów jak i zdrowotnych już się niestety w odtwarzaniu nie udzielma:(.

Szkolenia koni nie ma, bo i szkoła dawna nie istnieje jak mi powiedział jeden sławetny Pan jeździec. Siodeł starych wzorów, się nie robi bo sie nie opłaca, nawet do filmu, nie ma zbytu, zbyt wiel zachodu z nimi - słowa fachowca.   

Jedna uwaga - z tym rysiem na barki to mysle ze:
primo - jednak malo krzykliwy bo zwykly mieszkaniec kraju  byl to kotek ( a i czesto na czapki, wykonczenia ubiorow, w tym niewiescich),kiedy lampart to zwierz egzotyczny i tajemniczy dla owczesnych
secundo - rys zbyt duzy nie jest, mniejszy od lamparta (max rys 130cm vis a vis  200cm lamparta bez ogona, a waga bije rysia 2 razy lampart), a na dokladke rys ma arcy dlugie nogi, wiec moglyby byc trudnosc z jednego rysia zrobic 'skorke' na husarza - a pamietajmy ze to najbogatsza szlachta, a w karacenie to romistrzostwo et regmientarze, milionerzy owczensych czasowjjezdzili ...
A moze skore z tygrysa? olbrzymia a do tego niezwykle grozna Panthera tigris... a moze jaguar ...

Toć racya, zapomniałem że to takie małe bydle :) i trzeba by ze 2 zeszyć razem. To już by był lepszy spasiony dachowiec:) choć może Ryśki skarly nam  tak dopiero w naszych czasach, tuz przed całkowitym wybiciem, tak by sie lepiej przed ludzimi schować.  Ale mam ci ja sentyment do Ryśków bo to takie fajne Polskie chłopaki.
Co do egzotyczności toż i wilcze skóry na różne inne zwierzaczki były barwione, aleć u pomniejszych towarzyszy ;) a i Ryśków pewnie także barwionych było mnogo.

Panterke można by mu czarną dać ;)
Aj widze we mgle wielgaśne rozwiązanie. Panie Piotrze, a daj mu Tygrysa Syberyjskiego. Taki tygrysek to i towarzyszy by okrył.
Oj nachodzi mnie jeszcze większa wizja - a może to Syberyjski albnosik;) by był?
Nio chyba że jeszcze Miś biały tyle że nie pluszowy;)

A tak w sprawie miśków:
Zachorowałem ostatnio na figsy w 25mm z firmy Assault Group

http://www.theassaultgroup.co.uk/

Mają oni piekne figurki z XVIIw i nie tylko. W szczególności Polaków.
I są tam piekne koniki w skórach niedźwiedzich niestety do ruskich.
Trzeba będzie kupić i podmienić, coby husaria była zacniej przyodziana;)
Aleć to musze pierwej jakiegos Turczyna obrabować, bo jak przystało na "możnego" dziś Polaka w sakiewce pustki ;)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 09, 2008, 11:08:00
Witam,

Panowie, dusza się raduje jak takie posty się czyta! Ja obiecuję, że husarz będzie 2x lepszy niż ostatni grenadier, bo w końcu to polska dusza!

Ja tam sobie mysle, ze on i na koniu mógł być, bo przecież nie musiał w galopie dowodzić, a dwa, że jak koń szkolony to sam w grupie idzie.

Na razie jest 70-30 dla karaceny. Konkretnie tej - > (http://images34.fotki.com/v1124/photos/1/1291499/5877983/skanuj0004-vi.jpg)
zdobna jest, i mi się podoba - jedynym problemem są oczywiscie zdjęcia - bo nie widzę, co on tam ma za wzory. Mam nadzieję, że w MWP jest (ostatnia wyprawa nam się z Mackiem nie udała, bo... zamykają o 15:30, skandal!).

No i żeby jak to mówi In$pektor, języka nie strzępić - krótki update - kolejny szkic głowy (oczywiscie nic nie jest skonczone, oczy, nos, gęba, wąsy - bedą robione na nowo - to tylko szkic, ale taki będzie finalny charakter) - Może być?

(http://img.photobucket.com/albums/v92/Patzek/warsztat/husar/husar04.jpg)
(http://img.photobucket.com/albums/v92/Patzek/warsztat/husar/husar05.jpg)

Ma charakter?

Pozdrawiam, Piotr


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: ducz Luty 09, 2008, 02:34:26
Fajna gębuśka ;D


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Luty 09, 2008, 05:30:32
Zaczyna mieć charakter :) Daj mu Acan choc małą blizne na policzku ;)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 09, 2008, 11:44:22
Kolejny mały update - karacena tylko naszkicowana - benedyktynska robota z łuskami dopiero sie zacznie. Głowa na 90% skonczona - brakuje jeszcze zmarszczek i kilku mniejszych poprawek.

(http://img.photobucket.com/albums/v92/Patzek/warsztat/husar/husar06.jpg)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 10, 2008, 06:07:38
Benedyktynska praca za mną - efekt chyba moze być?

(http://img.photobucket.com/albums/v92/Patzek/warsztat/husar/husar07.jpg)

(http://img.photobucket.com/albums/v92/Patzek/warsztat/husar/husar08.jpg)

Czas wziąć się za tył karaceny.


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Mirek Kotala Luty 10, 2008, 06:30:54
Witam.
Widzę, że popiersie nabiera kształtu. Łuska ładnie wykonana, bużka też niczego sobie, można byłoby dodać jeszcze jakąś szramę co doda nieco surowości obliczu wojaka.


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: ducz Luty 10, 2008, 08:35:51
No bardzo ładnie wyszła Ci ta łuska , z czego ja zrobiłeś ?


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Luty 11, 2008, 09:01:18
No kapitalnie ci to wyszło - sprawdź tylko łuski, czy nie ma tam poodbijanych linii papilarnych.
Gęba super, - będziesz mu robił w niej zęby  ?
Wygląda niesamowicie !
Tylko skończ go, zanim się złapiesz za następny , bo tam już chyba trzy  do skończenia   kwitną w kolejce


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 11, 2008, 10:13:25
Dzięki wielkie za komentarze. Linii być nie może, bo to z ołowiu - zreszta mam nadzieję, żę poniższy tutortial trochę sprawę rozjasni.
Zęby - bo chyba zrobię :) obaczymy. No trochę ich zostało do skończenia :).

(http://img.photobucket.com/albums/v92/Patzek/CNC2/karacena.jpg)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Maciej Pawlica Luty 11, 2008, 10:16:36
Nieeeeeee, no stary, genialny jesteś !!!!
Tylko zwróć uwagę,żeby  łuski nie były wymiętolone, bo w oryginale były gładziutkie !
Ale pomysł i zdjęcia z opisem - super.


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Wolski Luty 11, 2008, 11:24:28
Ot praca iście mrówcza :) wychodzi to prawie na robotę kowalską :)


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: ducz Luty 11, 2008, 08:31:54
Jak reszta wyjdzie  tak jak łuska ,to już ściągam czapkę z głowy  ;D


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Marcin Skrzypek Luty 18, 2008, 12:46:42
Piotrek mam takie pytanie, gdzie można dostać taką cienką blaszkę?

M.


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Czyż Luty 18, 2008, 10:18:28
Witam, w sklepach dla wędkarzy - nazywa się to 'tasma ołowiana' - odcinek 200x10mm kosztuje mniej wiecej 1,5 PLN.


Tytuł: Odp: [Od podstaw] Czas na... Husarza!
Wiadomość wysłana przez: Marcin Skrzypek Luty 18, 2008, 12:42:50
Dzięki Piotrek za info.

M.