ale myślałem że zrobisz wersje z głową do góry,
Nie pasowała mi. Wybrałam do dioramki moment już po śmierci Jezusa: "... i skłoniwszy głowę oddał ducha (...) A gdy [żołnierze] zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok" (cytuję z pamięci).
jakoś nie mogę pozbyć sie wrażenia że ten "Longinus" jest za duży
Bo jest! Longinus ma standardowe 54 mm wzrostu, za to Pan Jezus i drugi Rzymianin bardziej podchodzą pod skalę 1/35. Andrea ma jakąś taką manierę robienia drobnicy. Longinus pochodzi z innej firmy, nawet nie wiem, skąd. Bodaj HM Soldiers, ale nie jestem pewna. Oryginalnie miał tarczę i miecz, wymieniłam mu obie dłonie.
Jacek, moje dylematy, może i niepotrzebne, może masz rację, jednak występowały i hamowały mnie przez niemal dwa lata. Ja głęboko wierzę w Opatrzność - może tak długo to trwało, żebym nie kupowała pirackiej kopii "Pasji", tylko oryginał? Ale to, jak mawiała moja Babcia, "dycht insza inszość".
I cieszę się, że widać - dzięki dobrym zdjęciom - blask i rozjaśnienia tam, gdzie chciałam, żeby było je widać.