Oj, Siostra.... widać pamięć już nie ta...
Nie przeczę że figurka niezbyt wysokich lotów, ale... ma już chyba ze 30 lat... ( powstała chyba w drugiej połowie lat 70tych lub na przełomie 70tych i 80tych ubiegłego wieku )
Dziwna, płaska kolczuga
Owszem, dziwna, ale nie płaska... zamiast kółeczek kolczugi ( jak na współczesnych - w sensie rzeźby - figurkach ) "kolczuga" jest podziobana jak ptasim dziobem, miejsce koło miejsca... Przez ten zabieg wychodzi "cuś kolczugopodobne"...
hełm (coś na kształt barbuty), a pod hełmem jakby Upiór Pierścienia bez twarzy.
Eeetam, mordka jest - tzn. tylko oczy, usteczka i broda... reszta zasłonięta hełmem...
miecz odlany razem z figurką (sc. rękojeść zlana z kolczugą), niezbyt ładnie ułożone fałdy płaszcza, strzemiona odlane razem z butami. Bułowate dłonie.
Miecza w ogóle brak - i w woreczku z częściami i na dołączonej pocztówce z grafiką.
Płaszcz taki sobie, strzemiona razem z butami ( i nogami, i całym figurkiem ). Bułowata jedna łapka - ta na podołku, co trzyma wodze ( odlana razem z całym figurkiem ). Druga ( tzn prawa, ta do topora ) ładna, i odlana luzem... Poza tym luzem ostrogi, rogi do hełmu, elementy uprzęży i tarcza ( zupełnie plaskata od środka - jakby kto ją z dechy zrobił... )
Konik ładny, choć trochę płaski (chudy).
Moim zdaniem właśnie nie chudy tylko spasiony... a ponieważ odlany w dwóch połówkach, to dopasowanie "lewej strony konia" do "prawej strony konia" wymagać będzie zabawy... no i jeszcze linie podziału formy na "koniopołówkach"...
Do tego mój egzemplarz ma urwany łeb ( o tym imć Tomasz został poinformowany na samym wstępie

) ale wszystko powinno się spasować bez kłopotu...
Detale zdobień czapraka trochę zatarte, ale to mogła być wina kopii.
Detale zdobień czapraka delikatne ( niektóre może nawet za delikatne - i stąd pewnie kłopot w kopii )
Ogon absolutnie do wymiany (moim zdaniem konie mają ogony z włosia, a nie mięsiste pałki).
A to, Siostra, to Twoje osobiste zdanie

Ogon, owszem mięsisty, związany dodatkowo u nasady i wystrzyżony - ale taki właśnie jest na pocztówce...
Jeśli chcesz powalczyć z tą figurką, przygotuj się na dużo piłowania i szlifowania, i podrzeźbiania, i pogłębiania.
To chyba łatwiej zwalczyć na żywicznej kopii - przynajmniej ja nie wyobrażam sobie podrzeźbiania i pogłębiania w metalu...
Do tego jeszcze dochodzi metalowy podstawek - ot placek "gruntu", coby figurek miał większą wagę...
Pozdrawiam
TM
PS. No pewnie, że wtorek...