Bardzo piękna figurka firmy JMD, której to firmy robię się coraz większym fanem. Kupiłam ją sobie, bo jestem rasistką i lubię Murzynów

Pudełko - miękkie, ale bardzo porządnie zamknięte:

Bok pudełka - zwróćcie uwagę na skalę: 1/30. Faktycznie, 1/32 (54 mm) to to nie jest...

Wewnątrz karteczka z dodatkowymi informacjami o Senegalczykach oraz fotka figurki z tyłu:


Karteczka niestety tylko po francusku.
Części - piękna, gładka, szara żywica, wyglądająca na bardzo dobrą jakościowo.
Zwróćcie uwagę na wzrost Senegalczyka: 54 mm do ramion, z główką bedzie ze 60 mm albo lepiej...


W moim egzemplarzu ułamała się lufa w karabinie, ale to nie kłopot. W woreczku plątały się też dwie jakieś maleńkie cząstki, jedna z nich to może być rękojeść noża. Na wszelki wypadek nie wywaliłam. Figurka wcale nie ma nadlewek, czyli te dwa ukruszone maluchy mogą być czymś ważnym.
Zbliżenia na główkę. Ach, te piękne, murzyńskie rysy...




Kolejny smaczek: ręce figurki mają wyrzeźbione paznokcie...

I zbliżenia plecaka:

Reasumując: śliczna. In$pektor jakiś czas temu zachwycał się rzeźbą i jakością figurki polskiego ułana z 1914 roku, też produkcji JMD - potwierdzam w całej rozciągłosci. Cud miód. Zobaczymy, jak się będzie malować.