Sznurki, te sznurkouchwyty na hoplonie (za chiny nie pamiętam ich nazwy...

) no piękne są!
A teraz znowu zamarudzę, a potem możesz mnie zabić. Miałam cichuteńką nadzieję na bardziej skomplikowanego skorpiona, choc z drugiej strony wiem, że te "godła" były rysowane w dość prosty sposób (a na pewno nie tak, jak pokazują na Kolobobie

). Skorpion pewnie jest merytorycznie poprawny, wiem że dbasz o takie detale, ale jakiś taki... zwyczajny.
(Artur, ja się merytoryki nie czepiam, tylko zwyczajnie marudzę, jak marudna stara ciotka).
Chciałabym tego hoplitę zobaczyć w realu...