Ha, dzisiaj rama stalowa wreszcie przybyła do mnie w kilku paczkach ważacych koło razem 90 kg

Aleksander Niewielki pomaga rozpakowywać paczki

Maszynka po rozpakowaniu - tym razem w moim warsztacie



Jest troszkę rdzy - nie szkodzi - wyczyści sie i zamaluje. Chyba przemaluję to ramę na inny kolor...



Trochę zabawek już mam

Na zdjęciu:
1. Palce Aleksandra

2. Wrzeciono 800W Kress wraz z dodatkowymi tulejkami redukcyjnymi
3. Frezy grawerskie 30 stopni
4. Cała fura frezów denstystyczno/jublislerskich
5. Uchwyt to zamontownia Kressa.
6. Czujnik zegarowy do montażu - oj przyda sie, przyda się.
Ogólnie nie jest źle - ale będzie problem z montażem i ustawieniem wszystkiego - moim celem jest 0.05mm. A już sama kostka jest wyfrezowana z lekkim przekoszeniem (jakieś 0,1-0,15mm) - będzie dużo zabawy z kompensacją tych niedokładności... ale o tym w następnym odcinku.
Na razie czekają mnie zakupy wałków i łożysk linkowych oraz sruby trapezowej oraz zaplanowanie części aluminiowych.
czyli... walka z projektem cnc trwa. Hm... zrobiłem też podsumowanie kosztów... zaczynam rozumieć dlaczego takie maszynki 'amatorskie' na allegro chodzą po 10k-20k PLN...
Pozdrawiam, Piotr