z tym 'powodzeniem konia kolanami' to wasc w przenosni , nieprawdaz?
I owszem

winienem napisać o autopilocie;)
Wlasciwie to sie zastanawiam juz od dawna jak to bylo - czytajac zrodla (relacje, wspomnienia, pamietnikie, oberswacje), dawnych historykow i mlodszych, tu nadmienie imci Radka Sikory ksiegi (ktore z ksiazki na ksiazke sa coraz wspanialsze, a ze przeczytalem juz te jeszcze nieopublikowana, plus minus wyjdzie w maju 2008, wiec jeszcze wiecej wiem),
To masz Acan szceście i fart pozazdrościć

przygladajac sie ikonografii zachowanej, etc - nasi przodkowie to wielka zagadka, ktora po trosze jak krzyzowke albo ukladanke trzeba rozwiazywac.
BYc moze odtwarzanie husarii czy innych wojsk RON pomoze nam na zrozumienie tamtych czasow od strony noszenia moderunkow, pancerzy, zbroji etc.
Oj przydało by sie nam jakowyś żywy sknsen zrobić lubo jakąć wioseczkę

pomarzyć możemy jednak jeno

- cos takiego wlasnie ma miejsce w studiach starozytnych legionow rzymskich - grupy rekonstrukcyjne dokonaly rewolucji w poznaniu zycia legionisty od strony praktycznej. Jestem goracym zwolennikiem takiego podchodzenia do historii! A moze i tu na naszym poletku RONowskim to bedzie mialo miejsce, owo odkrycie realiow dawnej Polski i Polakow, choc mysle ze droga daleka jeszcze przed wami, kawalerowie, bo z tego co widze na necie i z opowiesci jakie do mnie docieraja, wszystko to raczkuje, a z tego co widze nikt jeszcze porzadnej kulbaki husarskiej nie zdzialal, nie widzialem ani slyszalem o munsztunkach, treningu konia, bo jezdzcow byc moze mamy znamienitych, zbroje husarskie wielce roznorakie widac na rekonstrukcjach 9od fantazji do prob rekonstrukcji), np imci Radek Szeleszczynski wierna kopie rotmistrza krolewskiego Skorkowksiego wykonal byl..
Niestety wszystko to wiąże się, nie tylko z wysilkiem umysłowym i fizycznym ale i finansowym. Po sobie wiem i po towarzyszach, iż nie na wszystko nas fanatykow jest stać. Nawet mając dobrą pracę nie wszyscy wyrabiają choćby na osprzęt, a gdzie jeszcze koń siodło ogłowie etc... i efektem tego szlachta pieszkom pogina

. Ja także z tych powodów jak i zdrowotnych już się niestety w odtwarzaniu nie udzielma:(.
Szkolenia koni nie ma, bo i szkoła dawna nie istnieje jak mi powiedział jeden sławetny Pan jeździec. Siodeł starych wzorów, się nie robi bo sie nie opłaca, nawet do filmu, nie ma zbytu, zbyt wiel zachodu z nimi - słowa fachowca.
Jedna uwaga - z tym rysiem na barki to mysle ze:
primo - jednak malo krzykliwy bo zwykly mieszkaniec kraju byl to kotek ( a i czesto na czapki, wykonczenia ubiorow, w tym niewiescich),kiedy lampart to zwierz egzotyczny i tajemniczy dla owczesnych
secundo - rys zbyt duzy nie jest, mniejszy od lamparta (max rys 130cm vis a vis 200cm lamparta bez ogona, a waga bije rysia 2 razy lampart), a na dokladke rys ma arcy dlugie nogi, wiec moglyby byc trudnosc z jednego rysia zrobic 'skorke' na husarza - a pamietajmy ze to najbogatsza szlachta, a w karacenie to romistrzostwo et regmientarze, milionerzy owczensych czasowjjezdzili ...
A moze skore z tygrysa? olbrzymia a do tego niezwykle grozna Panthera tigris... a moze jaguar ...
Toć racya, zapomniałem że to takie małe bydle

i trzeba by ze 2 zeszyć razem. To już by był lepszy spasiony dachowiec:) choć może Ryśki skarly nam tak dopiero w naszych czasach, tuz przed całkowitym wybiciem, tak by sie lepiej przed ludzimi schować. Ale mam ci ja sentyment do Ryśków bo to takie fajne Polskie chłopaki.
Co do egzotyczności toż i wilcze skóry na różne inne zwierzaczki były barwione, aleć u pomniejszych towarzyszy

a i Ryśków pewnie także barwionych było mnogo.
Panterke można by mu czarną dać

Aj widze we mgle wielgaśne rozwiązanie. Panie Piotrze, a daj mu Tygrysa Syberyjskiego. Taki tygrysek to i towarzyszy by okrył.
Oj nachodzi mnie jeszcze większa wizja - a może to Syberyjski albnosik;) by był?
Nio chyba że jeszcze Miś biały tyle że nie pluszowy;)
A tak w sprawie miśków:
Zachorowałem ostatnio na figsy w 25mm z firmy Assault Group
http://www.theassaultgroup.co.uk/Mają oni piekne figurki z XVIIw i nie tylko. W szczególności Polaków.
I są tam piekne koniki w skórach niedźwiedzich niestety do ruskich.
Trzeba będzie kupić i podmienić, coby husaria była zacniej przyodziana;)
Aleć to musze pierwej jakiegos Turczyna obrabować, bo jak przystało na "możnego" dziś Polaka w sakiewce pustki
