Witam,
Z tego co wiem towary o wartości do 60$ zakupione poza unią europejską nie podlegają podatkowi celnemu (niepotwierdzone lepiej sprawdzić ale na bank coś takiego jest - kwoty nie jestem pewien)
Sprowadzając towar z krajów leżących poza Unią Europejską, w Urzędzie Celnym musicie jedynie zapłacić VAT ( i ewentualnie jakieś koszty przepakowania paczki etc... )
Dla tzw. osoby fizycznej ( czyli mówiąc po polsku, a nie w żargonie prawniczo-urzędniczym, dla modelarza ) wolne od obowiązku "oVATowania" są przesyłki o wartości celnej nieprzekraczającej bodajże 45$ ( w przypadku gdy nadawcą jest również osoba fizyczna ) lub 22,5$ ( w przypadku gdy nadawca jest firma - np. sklep internetowy )
Uwaga, co jest ważne - VAT ( 22% oczywiście ) naliczany jest od wartości celnej towaru czyli wartości towaru powiększonej o koszty transportu...
Ponadto każda przesyłka, jeśli będzie nawet zadeklarowana jako "małej wartości" a swoim wyglądem ( czytaj - duża ) albo zawartością ( np. kilka identycznych towarów ) może zostać zatrzymana i "oVATowana" jako że "istnieje podejrzenie, że sprowadzane towary są przeznaczone do działalności gospodarczej"...
No i u nas, w praktyce, o tym co trafi na cło, nie decyduje celnik tylko "pani Ziuta" na poczcie...
Jak paczka mała - to na stosik "bez odprawy", jak duża - to przeczytać wartość na deklaracji i albo na stosik "bez odprawy" albo "zatrzymane do odprawy"...
I naprawdę jeśli paczka trafi "do odprawy", a nie powinna ( bo jest np. małej wartości ) trzeba się nieźle nagimnastykować aby nie płacić tego co się nie należy...
Dla pocieszenia dodam, że przesyłki adresowane do firm ( czyli np. tak jak dla mnie czy pewnie i dla Vazhyla ), zawsze ( niezależnie od wartości ) trafiają na stosik "do odprawy"...
A same koszty przesyłki ze Stanów - możesz szacować od 30% do 50% wartości towaru, ale nie mniej niż 20$
Pozdrawiam
T.