Witam wszystkich serdecznie.
Po kilku latach intensywnego grania w różnego rodzaju gry bitewne zauważyłem, że większą radość sprawia mi aspekt modelarski, niż samo granie. Od kilku lat z mniejszymi lub większymi przerwami wykonuję makiety. Przeważnie do bitewniaków w skali 10 i 28mm. Parę tygodni temu mniej więcej w tym samym czasie kilka osób zapytało się mnie czy nie wykonałbym winietek/dioramek pod figurki. Pomyślałem, czemu nie... zanim się zabrałem do pracy upłynęło trochę czasu. Na początek wykonałem 5 obiektów. To taka próba. Ograniczyłem się do prostych konstrukcji opartych na klockach gipsowych z form Hirsta.
Zdjęcie pomalowanej winietki już można obejrzeć. Kolejne mam nadzieję, że brat szybko zamieści gdzieś, gdzie będzie można je zobaczyc.
Może z tym Frankensteinem to Vazhyl trochę przesadził... ale rzeczywiście mam głowę pełną pomysłów i zawsze wprowadzam jakieś zmiany i innowacje jeśli wykonuje coś podobnego do wcześniej wykonanej makiety. Powtarzalność jest mi obca... a bawić się w wykonanie form, odlewy i myśleć o sprzedaży? Jakoś nie jestem przekonany. Wolę indywidualne zamówienia

wkońcu się doczekałem
no niestety... chociaż ostatnio któremuś z nas skrzynka nawala bo korespondencja się urwała.
Ostatnio za dużo miałem różnych spraw na głowie, które mnie zniechęcały do myślenia o winietkach. Dotychczas robiłem zupełnie coś innego.
Czasem trudno się przestawić z wymiarow 60x60cm na 60x60mm
