Przez Was znowu łapię katar na popiersia. Muszę się jakos skutecznie zaszczepić. Bo mnie kombinacyjum bierze, jak by to gdzieś w kątku stała szklana witrynka, z fotkami i popiersiami onych naszych przesławnych Sarmacjanów dziejowych sławiących swą osobą RP Ukochaną Naszą. Taki domowy własny poczet królów, hetmanów i może miejsce dla błazna

Ale ten Sobieściak fajowy ryjek ma, taki z pod koniec sukcesu króleweskiego:) jaki on do mnie podobny:)
A Żółkiewski srogosz straszliwy, w fajniastej zbrójce . Tylko jakoś mi ten kołpaczek nie leży.
Jak tu być obojętnym na takie małmazyje.
A walnę se szczepionkę.