"Technikę malowania to ja ciągle zmieniam, zresztą jak to naprawdę wygląda, zobaczysz dopiero po profesjonalnych fotkach. "
To czekam na fotki, juz nie ładna tylko bardzo ładna

"Kamizelkę? najpierw pomalowałam całą na czerwono i normalnie wycieniowałam. Potem wzięłam cienki pędzelek, jednowłoskowy taki, stary jak świat, ale dobrze leżący w ręku, i tymże pędzelkiem, używając jakiejś jasnozłotej farby (chyba Vallejo), malowałam esy-floresy, takie nieregularne, okrągławe mazaje. Dość gęsto jeden obok drugiego. I tyle."
Niby takie prosta a jednak. Ja próbowałem "niebieski na niebieskim" nastepnym tazem spróbuje srebrną. Dzieki.

Tylko Maciek mógłby cos ulepic i odlać nowego!!