Jeeeeeeezu, odwaliło wam w piątkowy poranek ?
Jacku - chyba przesadziłeś z tym postem , jak cię lubię tak kompletnie nie wiem o co Ci kaman

Artur - figurka naszego madziarskiego kolegi nikomu nie przypadła do gustu , a styl malowania - kwestia gustu też.
Ja podziwiam, kojarzy mi się z ikonami , ale ponieważ jest bardzo oryginalny - może innym się nie podobać.
Kwestia wypowiedzi i ocen, których autorami są entuzjaści-odelarze niemodelujący to casus belli .
Mi tam nie przeszkadza, poza moim stałym , prywatnym krytykiem, powszechnie znanym i lubianym .
Nie obchodzi mnie czy Paweł coś klei czy nie ,luuudzie, pytał się tylko o książkę.
Mam książkę o Marsie, ale nie jestem kosmonautą .
Problem zaczyna się w momencie, kiedy próbują udzielać porad, a Paweł nigdy tego nie robił, wiec wg. mnie nie ma problemu .
Pawle- ciężko to wytłumaczyć ale figurki.org to niszowe, owszem, czasem kastowe forum, nie tak ogólne jak PWM.
Oczywiście, otwarte na innych ,ale mimo to jednak nieco hermetyczne.
Może rónież narcystyczne ?
Podejrzewam ,że nic się na to nie poradzi, a nawet nie wiem, czy ktoś by miał ochotę to zmieniać.
Pewnie wszystkie ,,korporacyjne" kastowe fora tak mają.
Zgadzam się że to nie sprawiedliwe , nie fair i nie OK, ale jeden więcej gderliwy i szorstki modelarz, malarz, rzeźbiarz o unikalnych umiejętnościach i dorobku to dla forum nieoceniony nabytek .Jak również znawca mundurologii, uzbrojenia, historyk , członek grupy rekonstrukcyjnej itp., choćby nigdy niczego nie pomalował ani nie skleił.
Zresztą - my wszyscy, skrobacze i malarze figurek jesteśmy nieco stuknięci i przewrażliwieni na swoim punkcie.
A forum powstało po to, aby wszyscy skrobacze i malarze i mundurolodzy mieli się gdzie spotykać i się pochwalić , a nie po to aby wszystkim zrobić dobrze i sprawiedliwe.
Tak jak w prywatnym mieszkaniu na prywatnej imprezie.
Tak to forum ma, i już .
A moderatora to my tu nawet nie mamy, tylko Ojca Nadretaktora Naszego Dobroczyńcę Oby Dzieci Jego Były Tłuste, który czasem coś wytnie w swojej łaskawości, na ogół na wniosek uczestnika burdy.
Tak więc, panowie, trochę odporności na krytykę i nie krzyżujcie człowieka który chce mieć dwatysiące pierwszą ksiażkę na półce.
A Pawła proszę o ocean wyrozumiałości dla podgryzajacych go kolegów artystów.Aczkolwiek, sam się chętnie powykłócam o cokolwiek w Hyde Parku, bo kolega Lumiś nieco skapcaniał, nic nie pisze na swoim legendarnym i cenionym blogu, bida i zastój.
Pozdrawiam, Maciek.