Kolejny najpiękniejszy konik świata...
Rzeźbił Maurizio Bruno, moim zdaniem jeden z najbardziej utalentowanych rzeźbiarzy. Strasznie lubię jego, eee, cios dłuta

Autorstwa Maurizia jest przepiękny koń kapitana huzarów Pegaso, w skali 75 mm.
Tego maluszka ujrzałam na PlanetFigure w czerwcu:
http://www.planetfigure.com/forums/showthread.php?t=27323Napisałam do Maurizia, z pomocą Artura zapłaciłam, dostałam.
Pudło wygląda tak:

Wnetrze pudła:

Jak widać - mnóstwo mięciutkiej gąbki i dwa malutkie elementy

Podstawka:

I najpiękniejszy konik świata w róznych ujęciach:





Konik, jak słusznie zauważył Artur, jest pełnowartościowym ogierem:

Konik na podstawce. Dopiero podczas robienia tych zdjęć zauważyłam, że figurka nie została odlana w całości, tylko w co najmniej 3 kawałkach, sklejona i wstępnie oszlifowana:



Welsh Cob Stallion to po naszemu kuc walijski, Sez. D - czyli z tych największych.

Konik jest tak ślicznie rzeźbiony, że aż miło patrzeć. Każdy mięsień widać, i ta głowa szlachetna, ach
Jest tak piękny, że pasuje albo na konia dla elfa, albo samotnie na winietkę. Jeśli znajdę mu jakiegoś równie pięknego elfa, będzie z elfem, jeśli nie, to płakać nie będę. Widzę go jako jaśniutkiego kasztanka, takiego z pomarańczowymi pachwinami i brzuchem...