Kupię moim mrukołakom paprykarza szczecińskiego - to największa perwersja i jedno z najulubieńszych dań moich futer.
A na piwo i tak Cię zapraszam, za pamięć Fredzia i innych Dobrych Kotów.
Hmm paprykarz , muszę na Kocie Stefanie przetestować , póki co z dań rybnych preferowany:surowy tuńczyk , wędzony łosoś ,a "najwincy" to wędzona makrela,tylko kupa roboty z wybieraniem ości co by sobie gamoń krzywdy nie zrobił .
A piwo oczywiście jak najbardziej chętnie wypiję w miłym towarzystwie,jeśli tylko okazja się nadarzy

Dobra koniec OT-u .Miało być o scence , cholercia trochę szkoda ze to już koniec serialu

fajna była ta wspólna zabawa .I miło było śledzić kolejne etapy ,oraz podpowiedzi w "konkursie" W sumie artysta jeden a projekt trochę jakby grupowy

Efekt bardzo fajny , właśnie dlatego ze nie jest "kanoniczny" tylko trochę bardziej w stronę absurdu ,ale w dobrym tego słowa znaczeniu .Coś jak Monty Pyton. Fajne i pojechane na maxa . Jest to jedna z tych prac , które mało że opowiadają jakąś historię ,to jeszcze człowiek się na ich widok uśmiecha

Reasumując: fajne,zabawne, kolorowe i sympatyczne .
Gratuluję i pozdrawiam .
Jacek