Umbria, piękna Umbria... ach-ju, jak mawiał Krecik

Lubię łysych i lubię ciemnoskórych. Ergo, rozgrzebałam umbryjskiego wojownika Pegaso w spłowiałobrunatnoszarych tonacjach. Postanowiłam z palety barw używanych do malowania "wyjąć" zielenie i pozostać przy żółtawych szarościach, chłodnych brązach itd.
Ponieważ akurat obrabiałam warhammerowskiego giganta, i ponieważ zostały mi jakieś szczęki czy inne groźne klamoty, więc... jeden z klamotów zamocowałam na podstawce.
Chabazie na podstawce też będą wyglądały inaczej, zresztą wszystko dopiero się zaczęło robić.
Faza projektowa, jeszcze bez płaszcza i drobnych klamotów:


Faza z dzisiaj rano, już z klamotami ale przed cieniowaniami. Tarcza zagruntowana jedynie, co na niej namaluję, jeszcze nie wiem.



