Jeśli figurka nie będzie nazywać się Gnom, to wszystko będzie OK

Zazwyczaj "fantasy kanonicznie poprawne" gnomy są małe, krępe, niekiedy wąsate i brodate, mają bulwowate nosy i wykazują powinowactwo do krasnoludów.
Ten dżentelmen posturą przypomina orka lub barbarzyńcę - ma solidne karczycho, klatę, umięśnione łapska, sądząc z zarysu spodni wielkie jajca i nie mniejszą fujarę

, za to nogi chudsze i cienkie. Głowa wysunięta do przodu, czoło cofnięte, chudą i wysuniętą dolną szczękę, nosek malutki, uszka podobnie, do tego jeszcze murzyńskie usta z wywaloną dolną wargą.
Krótko mówiąc - a to jedynie moje subiektywne zdanie, a bynajmniej nie namawianie autora do zmian - głowa mi nie pasuje do ciała, zaś całość - do wizji Gnoma jako postaci.
Natomiast chylę czoła przed warsztatem, precyzją odzwierciedlenia szczegółów i sądzę, że po sukcesywnym dodawaniu kolejnych detali - figurka będzie budzić coraz większy podziw.