Pawel
Jr. Member

Pomógł? -14
Wiadomości: 90
|
 |
« Odpowiedz #90 : Styczeń 18, 2008, 09:49:40 » |
|
Cóż od 1990 do 2008 minęło już 18 lat - to cała epoka (pokolenie) - stad i inflacja i zmiany cen (IHMO). Wiele rzeczy podrożało, benzyna, ropa itp... Ale to nie są czynniki ekonomiczne działające selektywnie. Gdyby była inflacja wywołująca 300% wzrost cen, to drożeć powinno wszystko. No i w pierwszej kolejności artykuły codziennego użytku, a nie coś takiego jak figurki. Zresztą ceny figurek Verlindena, czy modeli plastikowych w tym samym okresie (kilkunastu lat) wzrosły zaledwie o 20-25%. Podczas gdy ceny figurek największych producentów tylko przez ostatnie 6/7 lat wzrosły od 20 nawet do 50% w skrajnych przypadkach. Pawle, z ciekawości zapytam, jak wygladał wtedy rynek figurek? Czy tez było wielu producentów, czy raczej było ich kilku? Czy te modele o których cenach piszesz, to były wielkonakładowe edycje, czy raczej short-run'y? Przepraszam, ale nie chcę udawać kogoś kim nie jestem. Nie jestem żadnym wielkim znawcą rynku figurek. Cała moja wiedza pochodzi z lektury starych czasopism, katalogów i z Internetu. Nie mieszkałem nigdy w Anglii i na początku lat 90-tych nawet nie byłoby mnie stać na kupowanie czegoś więcej niż figurki od Dragona. Ale napisałem przecież, że firm i dostępnych wzorów na pewno było mniej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Pawel
Jr. Member

Pomógł? -14
Wiadomości: 90
|
 |
« Odpowiedz #91 : Styczeń 18, 2008, 10:17:08 » |
|
Czy ktoś z kolegów byłby w stanie dizś przełamac się estetycznie i postawić w gablocie jakiegoś gluta sprzed 18 lat  ? Chyba przez sentyment Ja się przełamię. Jak ktoś chce się pozbyć 18-to letnich glutów takich firm jak na przykład: Verlinden, Warriors, Wolf, Fusilier, Mili-Men ,albo Harton, to ja chętnie przyjmę w dobre ręce  Ale spierałbym się, czy wszystko co rzeźbi się dzisiaj jest takiej super jakości. To oczywiście kwestia gustu, ale np. nie rozumiem, dlaczego śliczne figurki Pegaso mają często zamiast twarzy mordy typu „10 lat bez wyroku”. Jak pomaluje to ktoś lubiący ostre kontrasty, głębokie cienie itd. To efekt przypomina więźnia obozu koncentracyjnego pobitego przez strażników, albo zleżałe zwłoki. Dziś w duże firmy zatrudniają do rzeźbienia światowej sławy rzeźbiarzy, grafików, agencje reklamowe itp. To kosztuje ale i efekt jest inny. Chyba się pogubiłem, jaki efekt jest inny? Efekt czego/kogo... ? Figurki fantasy Enigmy dystansują figurki np. games Workshop sprzed 5 lat Te figurki dystansują prawie wszystko, niezależnie od wieku. To samo w 1:35 - jak porównać Alpine z figurkami Tamiya sprzed 10 czy nawet 30 lat  Fuj! Jak w ogóle można z czymś porównywać kołki od Tamijki? Jak już koniecznie chcesz porównywać top-żywicę z plastikiem, to daj plastikom szansę. Niech to będą nowe figurki Dragona albo MiniArt (IMO najlepsze głowy dostępne w plastiku). Trudno wymagać by taki towar miał kosztować grosze. Toteż ja niczego nie wymagam, nigdy nie sugerowałem, że mają rozdawać towar za darmo. Pozdrawiam PS. A co się stało z projektem 1/35 załogi do niemieckiego StuGa, w strojach zimowych, umarł śmiercią naturalną? A ja tak się naszukałem tych zdjęć...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Scibor
Zjazd
Jr. Member
Pomógł? 0
Wiadomości: 94
|
 |
« Odpowiedz #92 : Styczeń 18, 2008, 10:52:48 » |
|
Paweł - oczywiście że nie wszystko co się dziś rzeźbi jest super - jest sporo firm które produkują przecientne modele, ale jest tez sporo rzeźbiarzy którzy podniesli temat figurek do rangi sztuki. Co do starych figurek to mnie nie przekonasz - Verlinden moim zdaniem nie nadaje się do porównania z tym co robi np Alpina. Zresztą czy stary czy nowy Verlinden jest dla mnie bez polotu - sztywne kukiełki, strona www tragiczana , fotografie towaru wołają o pomste do nieba. Tu chyba nie da się wypracować jednago punktu widzenia zagadnienia dla wszystkich - każdy szuka czegoś innego i docenia inne walory figurki - to chyba dobrze ?  Załoga stuga nie załapie się do produkcji - jest strasznie toporna 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Jacek Spychalski
Zjazd
Full Member
Pomógł? 5
Wiadomości: 174
|
 |
« Odpowiedz #93 : Styczeń 19, 2008, 12:38:12 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Pawel
Jr. Member

Pomógł? -14
Wiadomości: 90
|
 |
« Odpowiedz #94 : Styczeń 19, 2008, 07:29:41 » |
|
postawiłeś SAM SOBIE siedem pytań, na które SAM SOBIE odpowiedziałeś , niejako wyręczając resztę ewentualnych zainteresowanych  Bo ja w ogóle nie zamierzałem nikogo o nic pytać. To miało być przedstawienie w punktach moich poglądów. Jasno i bez niedomówień, żeby znów ktoś źle nie zrozumiał. Chciałem dobrze, wyszło tak jak zawsze...  Przykład z mąką nieadekwatny, bo żreć musimy wszyscy , a figurka to tylko bibelot. Hmm... Przykład jak przykład. Dlaczego ludzie akceptują manipulacje cenowe przy takich bibelotach a wściekają się, jak ktoś kombinuje z cenami żywności, albo leków? Przecież to też produkują ludzie, którzy chcą zarabiać. Sam napisałeś „Maksymalny zysk - zwykła ludzka rzecz”. masz jakiś pomysł na złamanie praktyki windowania cen ? Ceny będą tak długo windowane, jak długo ludzie będą kupować. A będą, bo na świecie jest masa ludzi, dla których taka figurka jest tania. A czy może być taniej, pewnie może. Wystarczy, tak ja w przykładzie z płytami, pozbyć się kilku z tych, co zap...li 57 złotych. Tylko, że nikt tego nie zrobi, bo po co? Skoro biznes się kręci.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Pawel
Jr. Member

Pomógł? -14
Wiadomości: 90
|
 |
« Odpowiedz #95 : Styczeń 19, 2008, 07:32:37 » |
|
Verlinden moim zdaniem nie nadaje się do porównania z tym co robi np Alpina.
No ale figurki Verlindena czasami coś robią, Alpine to tylko stoją i się gapią  Załoga stuga nie załapie się do produkcji - jest strasznie toporna  Szkoda. To może coś innego w skali 1/35?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Maciej Pawlica
|
 |
« Odpowiedz #96 : Styczeń 19, 2008, 09:44:45 » |
|
Dlaczego ludzie akceptują manipulacje cenowe przy takich bibelotach a wściekają się, jak ktoś kombinuje z cenami żywności, albo leków? Dlaczego akceptują ? No bo żywność się spożywa, a figurki nie. Jeśli nie będziesz jadł, bo mąka będzie kosztowała 200 zł, to będziesz głodny.Albo martwy. Jak nie będziesz miał figurki, to Ci będzie smutno . Rynek żywności i rynek różnych bzibziaczków to nie to samo. Do produkcji żywności Unia dopłaca włościanom, albo im płaci żeby jej nie produkowali, albo zgadza się, aby państwo skupowało od nich marchewkę i świnki, a nawet państwo magazynuje żywność - zboże i mięcho. Rynku figurek (i innych dupereli) się nie reguluje w ten sposób, o ile mi wiadomo. Sam napisałeś „Maksymalny zysk - zwykła ludzka rzecz”. Ja to napisałem ?  na tym polega handel. Poza Kubą i Białorusią , no i Koreą, tą gdzie ludzie jedzą trawę. Co do ostatniego - nie wiemy tak na prawdę, jak wyglądają koszty i struktura innych niż polskie firm. Jedno wiem. Autor figurki dostaje , nie tak jak ten muzyk złotówkę , tylko (w zależności od firmy) od 500 do 1000 papierów za figurki od 54 do 90mm i nigdy w związku z tym nie jęczy ,jak wspomniany muzyk - wiec tu może jest to Twoje 57 zł.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
In$pektor
Zjazd
Sr. Member
Pomógł? 8
Wiadomości: 476
|
 |
« Odpowiedz #97 : Styczeń 19, 2008, 09:45:24 » |
|
Czy ktoś z kolegów byłby w stanie dizś przełamac się estetycznie i postawić w gablocie jakiegoś gluta sprzed 18 lat  ? Chyba przez sentyment Ja się przełamię. Jak ktoś chce się pozbyć 18-to letnich glutów takich firm jak na przykład: Verlinden, Warriors, Wolf, Fusilier, Mili-Men ,albo Harton, to ja chętnie przyjmę w dobre ręce  Ale spierałbym się, czy wszystko co rzeźbi się dzisiaj jest takiej super jakości. To oczywiście kwestia gustu, ale np. nie rozumiem, dlaczego śliczne figurki Pegaso mają często zamiast twarzy mordy typu „10 lat bez wyroku”. Jak pomaluje to ktoś lubiący ostre kontrasty, głębokie cienie itd. To efekt przypomina więźnia obozu koncentracyjnego pobitego przez strażników, albo zleżałe zwłoki. Dziś w duże firmy zatrudniają do rzeźbienia światowej sławy rzeźbiarzy, grafików, agencje reklamowe itp. To kosztuje ale i efekt jest inny. Chyba się pogubiłem, jaki efekt jest inny? Efekt czego/kogo... ? Figurki fantasy Enigmy dystansują figurki np. games Workshop sprzed 5 lat Te figurki dystansują prawie wszystko, niezależnie od wieku. To samo w 1:35 - jak porównać Alpine z figurkami Tamiya sprzed 10 czy nawet 30 lat  Fuj! Jak w ogóle można z czymś porównywać kołki od Tamijki? Jak już koniecznie chcesz porównywać top-żywicę z plastikiem, to daj plastikom szansę. Niech to będą nowe figurki Dragona albo MiniArt (IMO najlepsze głowy dostępne w plastiku). Trudno wymagać by taki towar miał kosztować grosze. Toteż ja niczego nie wymagam, nigdy nie sugerowałem, że mają rozdawać towar za darmo. Pozdrawiam PS. A co się stało z projektem 1/35 załogi do niemieckiego StuGa, w strojach zimowych, umarł śmiercią naturalną? A ja tak się naszukałem tych zdjęć... Pawel, bez urazy ale wg mnie przedstawiles swoje poglady jako laika w dziedzinie figur. Jesli "wciagniesz sie" w figurki - a tego Ci zycze, to Twoje zdanie zmieni sie diametralnie. Zaczniesz dostrzegac roznice w figurkach, zarowno w rzezbie jak i jakosci. Ale na to trzeba czasu i obeznania z tematem. Przecietny przechodzien jakby wszedl do sklepu modelarskiego i popatrzyl na ceny "zabawek" to by zglupial. Dlatego ze sie nie zna. I nie obraz sie ale uwazam, ze tak jest z Toba. Pomaluj troche, pouczestnicz w forach, pojezdzij na zawody i wtedy pogadamy ktore figurki sa lepsze, ktore gorsze itd... Jarasz sie starymi Verlindenami - okej, a miales kiedys w rekach figurke Verlindena i figurke JMD albo LaTorre zeby je porownac? Fotki w necie nie pokaza wszystkiego. Dziwisz sie twarzom figur Pegaso - chodzi o to, ze twarz musi miec wyraz, nadawac charakter, pokazywac emocje - kiedys tak nie bylo, japy figur byly jak kukly, bez wyrazu. Pogubiles sie w temacie rzezbiarzy - dobry rzezbiarz bierze za figure po kilka tys. euro, wlasnie za jej jakosc wykonania. Natomiast 3/4 katalogu Verlindena to sa figurki poskladane z tych samych elementow z wymieniona glowa i pomalowane inaczej. Kolejny punkt - dajesz szanse plastikom - powodzenia... Zachwalasz np Dragony, gdzie sama twarz sklada sie z dwoch czesci a cala figurka z kilkunastu. Taka figurka zeby nabrala odpowiedniego wygladu wymaga kilku tygodni szpachlowania, podrzezbiania, szlifowania itp. A i tak bedzie wygladac sztucznie. Robie figurki od kilku lat i moje pierwsze fascynacje byly wlasnie Verlindenem, Warriorsem itp, a ich ceny wydawaly mi sie szalone, wiec rozumiem Twoj punkt widzenia. Ale wszystko sie zmienilo z czasem i nabywaniem doswiadczenia. Wiele osob na tym forum to modelarze ze starzem, nawet wieloletnim, sledzacy rynek i majacy na koncie wiele figur, wiec stad taka gorliwa dyskusja. I dobrze  Pozdrawiam Artur
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Biskup
Zjazd
Hero Member
Pomógł? 14
Wiadomości: 528
|
 |
« Odpowiedz #98 : Styczeń 19, 2008, 09:56:09 » |
|
Całkowicie Cię popieram i oto mi właśnie chodziło tylko źle to w słowa ubrałem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
 ...In absence of light darkness prevails...
|
|
|
Pawel
Jr. Member

Pomógł? -14
Wiadomości: 90
|
 |
« Odpowiedz #99 : Styczeń 20, 2008, 07:21:46 » |
|
Do produkcji żywności Unia dopłaca włościanom, albo im płaci żeby jej nie produkowali, Włościanie nie produkują mąki i cukru  W każdym razie nie na skalę przemysłową. A tak w ogóle, to moja uwaga traktowała o unifikacji cen u producentów figurek z różnych krajów. O rolnictwie możemy porozmawiać w innym wątku 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Pawel
Jr. Member

Pomógł? -14
Wiadomości: 90
|
 |
« Odpowiedz #100 : Styczeń 20, 2008, 07:47:27 » |
|
bez urazy ale wg mnie przedstawiles swoje poglady jako laika w dziedzinie figur. Nie czuję się urażony, bo też nigdy nie twierdziłem, że jestem ekspertem. Jarasz sie starymi Verlindenami Eee... Przesadzasz  Kiedyś faktycznie myślałem, że nie ma nic lepszego, ale to było prawie 20 lat temu. Ja kleję modele pojazdów w skali 1/35, a do pojazdów dobrze mieć załogę. Przez wiele lat w Polsce, właśnie od Verlindena pochodziły jedyne (jako-tako) dostępne figurki czołgistów amerykańskich, czołgistów brytyjskich/polskich w strojach zimowych (ETA), czołgistów izraelskich itd. Stąd moja sympatia dla tej firmy. IMHO wiele ich figurek w skali 1/35 śmiało może konkurować z najnowszymi wyrobami innych firm. Typowo „galbotkowe” figurki w większych skalach, to co innego, tu rzeczywiście Verlinden odstaje od czołówki (chociaż niektóre figurki nadal mi się podobają, np. piraci). okej, a miales kiedys w rekach figurke Verlindena i figurke JMD albo LaTorre zeby je porownac? No wiesz, chętnie porównam. Jak tylko zdarzy mi się odwiedzić kraj, w którym można sobie wejść z ulicy do sklepu i poprosić o wyłożenie na ladę LaTorre i JMD. Tylko tych ślicznych rzymian od LaTorre i tak nie wcisnę do T-34 albo Jeepa chodzi o to, ze twarz musi miec wyraz, nadawac charakter, pokazywac emocje – Ja myślę, że twarze figurek od Alpine, albo Horneta przekazują całą gamę emocji. Ale jeśli ktoś woli gęby wyrzeźbione siekierą z ziemniaka, to nie ma sprawy. Mi jakoś nie pasują bruzdy i zmarszczki jak okopy, spuchnięte wory pod oczami, szpary zamiast oczu i wyszczerzone zęby. Ale nie będę się spierał o gusta. Kolejny punkt - dajesz szanse plastikom - powodzenia... Zachwalasz np Dragony, O przepraszam, to nie ja zacząłem te porównania. Stwierdziłem tylko, że Dragon i MiniArt to najlepsze figurki PLASTIKOWE. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Maciej Pawlica
|
 |
« Odpowiedz #101 : Styczeń 20, 2008, 10:43:51 » |
|
Włościanie nie produkują mąki i cukru W każdym razie nie na skalę przemysłową. Słuszna uwaga , ale bez związku.No chyba że próbujesz mi wytłumaczyć brak związku miedzy rynkiem ,,żywnościowym " a rolnikami. Żeby wątek się nie zgubił, rynek ów można regulować i się reguluje, rynek figurek, plastikowych samolotów w ponumerowanych kawałkach itp. itd - nie ! Bo i po co ? A tak w ogóle, to moja uwaga traktowała o unifikacji cen u producentów figurek z różnych krajów Tzn. Twoim zdaniem są zunifikowane ? Czy chciałbyś , aby były zunifikowane na niewysokim poziomie ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Artur (ar2roo) Łajewski
Zjazd
Full Member
Pomógł? 8
Wiadomości: 239
|
 |
« Odpowiedz #102 : Styczeń 21, 2008, 11:37:56 » |
|
Witam, z wielkim wstydem muszę przyznać że raz się pokusiłem i kupiłem na allegro nędzny szmelc, to była kopia jakiegoś rycerza z Andrei, nie był drogi kosztował tylko 10zł - ALE JA TE 10 zł WYRZUCIŁEM NA ŚMIETNIK.Teraz trzeba zadać sobie pytanie czy stać Nas na to żeby wyrzucać pieniądze, jeśli tak to z pewnością stać nas na kupienie oryginalnej figurki której nie da się porównać jakością do kopii. Teraz jak juz kupisz taki orygiał a przyjdą czasy kiedy będą potrzebne pieniadze to można spokojnie ją sprzedać, jesli jest brzydko pomalowana to mozna ją dokładnie oczyścić i sprzedać trochę taniej niż się kupiło, a jeśli jest pomalowana na jakimś lepszym poziome to sie sprzedać i jeszcze na tym da sie zarobić. W przypadku kopii nic nie da sie zrobić  , cały czas kwalifikuje sie na śmietnik. Pozwole sobie prztoczyć słowa Artura (In$pektor) - ile tych figurek maluje się w misiącu? 2 figurki a może maksymalnie 3 figurki, ja niekiedy maluje i cały miesiąc jedną pozycję, to fakt że mam mało czasu ale mimo wszystko lubię pieścić każdy szczegół. Dwie figurki w miesiącu to około 160zł - 200zł to jest realna suma do uzbierania. Zresztą Panowie i Panie nie ma taniego Hobby ! Pozdrawiam,Artur.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Biskup
Zjazd
Hero Member
Pomógł? 14
Wiadomości: 528
|
 |
« Odpowiedz #103 : Styczeń 21, 2008, 11:51:03 » |
|
Dokładnie tak Arturze z Hobby jest jak ze sportem. Podobno sport to zdrowie i owszem o ile nie uprawia się go bardziej wyczynowo, bo w tedy sport ma mało wspólnego ze zdrowiem  . Tak samo jest z hobby, właściwie każde hobby może być tanie dopóki się nie zagłębiamy w szczeguły, bo potem nasze wymagania i chęci rosną a z tym łączą się zwiększone wydatki na nasze hobby.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
 ...In absence of light darkness prevails...
|
|
|
Scibor
Zjazd
Jr. Member
Pomógł? 0
Wiadomości: 94
|
 |
« Odpowiedz #104 : Styczeń 26, 2008, 03:15:38 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|