alez chodzilo mi tylko o to, ze myslalem zawsze ze figurke maluje sie dopiero wtedy gdy juz do konca jest skonczona jesli chodzi o lepienie eot

Aha, teraz kumam.
gemGreg, ja nie lepię, ja maluję. Czyli dostaję figurkę w częściach, i niektóre trzeba pomalować przed przyklejeniem, bo potem w żaden sposób nie dostaniesz się np. pod kolczugę, żeby pomalować nogawice. Albo do wewnętrznej strony wiszącego u pasa miecza. Ogony koniom przeważnie doklejam na samym końcu, żeby, pardon, ładnie i czysto wycieniować koński zadek.