Zabrałam się za kolejny projekt...
27 sierpnia 1346, Crecy.
"Mężny Król Czech Karol Luksemburski, syn szlachetny cesarza Henryka Luksemburskiego, będąc całkiem ślepym, gdy zrozumiał jakie są szyki, rzekł do otaczających: "Gdzie jest lord Karol, mój syn?". Jego ludzie odpowiedzieli: "Panie, nie wiemy, pewnie walczy.", wtedy rzekł: "Panowie, jesteście moimi ludźmi, towarzyszami i przyjaciółmi w tej podróży: - rządam byście doprowadzili mnie tak daleko wprzód, abym mógł zadać choć jeden cios moim mieczem."
Rzekli, że spełnią jego rozkaz i aby nie zgubić go w ścisku powiązali się wodzami uprzęży, a Król był na czele, by spełnił swe pragnienie - i tak natarli na wrogów.
Lord Karol z Czech, jego syn, który mianował się Królem Niemiec i dzierżył herb ruszył do bitwy w szyku, ale ujrzawszy, ze sprawy przybierają zły dla niego obrót, uszedł, nie wiadomo jakim sposobem.
Król - jego ojciec dotarł do wroga i zadał niejeden cios, walcząc meżnie, jak i jego towarzysze i dotarli bardzo daleko, lecz w końcu wszyscy zginęli; i wszystkich znaleziono nazajutrz, na miejscu wokół Króla, zaś konie ich były powiązane."
(cyt. za:
http://draby.pl/dziejow_opisanie/wojna_stuletnia/wojna_stuletnia_crecy.htmlTak opisuje ten epizod Jean Froissart, francuski kronikarz.
Głównym bohaterem scenki będzie król Jan Luksemburski, zwany Janem Ślepym.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_LuksemburskiTrochę błędny rycerz, czeski wzór rycerza doskonałego, coś jak nasz Zawisza Czarny. W chwili śmierci miał raptem 50 lat, ale w średniowieczu zwano go już starcem, a poza tym najprawdopodobniej był zupełnie ślepy. Mimo to postanowił z mieczem w ręku ruszyć do bitwy i zginąć. Wariactwo i głupota, być może. Ale takie gesty historia pamięta.
Na króla Jana przeznaczam tę oto figurkę:

Zaś jako wzornik posłuży mi ta pieczęć:

Na głowie, jako że mamy do czynienia z normalną bitwą, a nie z turniejem, planuję albo zwykłą, otwartą łebkę, albo - i ten wariant kusi mnie dużo bardziej - mam ochotę zrobić króla z odkrytą głową i koniecznie przepaską na oczach. Co oznacza, że figurkę trzeba będzie troszkę skonwertować (dotyczy to również ręki).
W ostatniej walce towarzyszyli Janowi dwaj czescy rycerze: Jindrzich (Henryk) z Rożmberka i Jan z Lichtenburka. Jana przerobię z tej figurki:

przy czym konkretnej wizji przeróbek jeszcze nie mam.
Jindrzicha zaczęłam konwertować z tego chłopaka:

Póki co wymieniłam mu głowę i leciutko zmieniłam układ dłoni.

Herb Jindrzicha to pięciopłatkowa róża. Posłużę się tymi dwiema ilustracjami (wiem, że są z późniejszego okresu, ale chodzi mi o wzornik, nie o niewolnicze naśladownictwo):

(oba obrazki stąd:
http://www.ckrumlov.cz/cz1250/mesto/histor/t_rozmbe.htm)
W miarę postępów będę raportować.