Eeeeee, faaaajna, i tu, i tam, a ogonek ma giętki bo dziadek był węgorzem.
Gęba ma ostre rysy ,ale pasuje do umięśnionej sylwetki, panie kulturystki ( na sterydach) tak zawsze mają .
Ciekaw jestem, jak podzieliłeś sobie prace przy niej ,co robiłeś w całości, co w etapach (wpalanie i naklejanie szczegółów), czy wypalałeś w piekarniku, czy pod żarową, czy japę robiłeś od razu ,,na gotowo" czy etapami.Szlifowałeś czy tylko wygładzałeś podczas lepienia?
Sorry,że marudzę , ale nie napisałeś nic ,,warsztatowego" a ja się właśnie użeram z fimo i sam podpis że to syrena ciut przykrótko dla mnie jest

.
Jak się takie cuda lepi z fimo?!
A o rekinie nikt nie napisał , a też jest ładny.
Maciek