Od czasu do czasu bierze mnie tzw. faza na malowanie drobnicy - 1/72 czy 28 mm. Nie tak dawno odkryłam, że można dość łatwo i prosto dostać prześlicznie rzeźbione, jajcarskie figurki firmy Reaper. W ofercie mają nie tylko krwiożerczych wojowników i szkaradne orki, ale i wróżki, damulki, różne sympatyczne stworzonka.
Odkryłam, kupiłam, zabrałam się za malowanie...
Na początek pozwalam sobie załączyć zdjęcie mojego "roboczego chlewika" z aktualnie rozgrzebanymi figurkami 28 mm. To duże z tyłu to też skala 28 mm, tyle że to Ent, prawdziwy Ent z Lasu Fangorn.

Na początek "Highland Dwarf Hero on Bull", jak zatytułował go producent (West Wind Productions). Pomalowałam go oczywiście po swojemu, cokolwiek żywiej i śmieszniej, niż zaleca firma. Podstawka z firmy Monolith Icon.
Następnie - dwa Upiory Kurhanu z "Władcy Pierścieni". Producent Games Workshop. Jak zwykle malowane wedle uważania, a nie wedle schematu.
Dama z jednorożcem, jak ją nazwałam. Producent Gamezone Miniatures. Oryginalnie to jakaś czarodziejka, mnie urzekł ów jednorożec, tulący się do niej.
Dama ze smoczątkiem, nawet nie pamiętam, jak ją Reaper nazwał. Jakby zachęcała go: leć, malutki, leć...
Victoria, Queen of Fairies, Reaper. Dość, hm, mocno zbudowana jak na Królową Wróżek... zmalowałam ją dla 8-letniej córki mojego brata.
I ostatnia (na dziś!) figurka. Melisanda Wavecutter, piratka, producent Reaper. Tę wyjątkowo malowałam, jak firma przykazała. Tylko podstawkę użyłam inną, produkcji MicroArtStudio.
Ciąg dalszy nastąpi, czy tego chcecie, czy nie!
