Ja się pytałem , czy masz PRZY SOBIE bukłaczek z okowitką

Tak na wsiakij pożarnyj słuczaj.
Nie twierdzę , że napierśnik jest zrobiony źle, ale kilka drobiazgów dodało by mu splendoru.
Zmienił bym mu krzyż ,,belkowy" na kawalerski (,,maltański") zdecydowanie najczęściej występujący na napierśnikach - nie widziałem żadnego egzemplarza z belkowym.
Krzyż ,,belkowy" ewentualnie umieściłbym na obojczyku (tym kawałku blachy który pod szyją ).
Folgi powycinałbym w ząbki albo łagodne łuki, każdy u szczytu akcentując nitem - rozetką lub kwadratowym, jak tam wola mospana.
Wycięcie w napierśniku, przez które wychodzi ręka zrobiłbym zdecydowanie głębsze.
Dodałbym mu karwasze na rękach - niby niekoniecznie, ale do napierśnika ładnie by pasowały .
Jednym słowem - krzyż i wycięcie - tu bym się upierał (aczkolwiek- bez przesady)
Reszta, od tak, aby było ładniej i tyle, bo błędu ja tu nie widzę.
Szczerze mówiąc, nie widziałem już dawno tak pięknie wyglądającego konia (z rzędem), twarz tego jegomościa jest żywa i pełna ekspresji, ogólnie też mi się bardzo podoba, tak więc proszę nie bić !
Maciek