W sobotę (wraz z Kobietą mego życia

) obejrzałem film animowany - „Spuszczony w kanał”.
Jedna rzecz/postać wybijała się ponad resztę jak dla mnie: śpiewające ślimaki.
Stwierdziłem, że to materiał w sam raz do wypróbowania nowych (jak dla mnie) mas.
Ślimaki maja wraz z oczami 50mm ten wyższy 65mm. Bałwanek z modeliny, potem fimo i śladowe ilości green stuffu.
Jeszcze drobne poprawki i malowanie.

Pytanko mam. Czym można wygładzić green stuff? Znaczy, w czym pędzelek mam umoczyć?