Witam po świątecznej przerwie ! Dziękuję za komentarze niezbędne do tego, by z młodego amatora ukształtował się doświadczony rzemieślnik. Tak więc pragnę przedstawić kolejną próbę mojej dłubaniny.
Tym razem ulepiłem czaszkę, wydłubałem oczodoły , dokleiłem żuchwę, utwardziłem. Potem się ulepiło gały i utwardzone wepchło się tam gdzie według zasad anatomii być powinny. Obłożyło się to skórą, w moim przypadku - Fimo i cyknęło fotkę, co by babole większe wyłapać.

A po kilku godzinach łepek wyglądał tak :

Może to i najwyższy stopień rzeźbiarstwa nie jest, ale i tak jest już coraz lepiej , nieprawdaż?

A z Waszą nieocenioną pomoca, kto wie, kto wie

a zaczynaliśmy tak
