Macku tak łatwo to nie ma - było się nie pchać na stołek

.
Trochę teorii.--------------------------------------------------------------------------------
Silnik w kompresorze składa się z dwóch uzwojeń:
- rozruchowego,
- głównego (roboczego).
Jest to silnik asynchroniczny, oczywiście więcej szczegółowych informacji do znalezienia tutaj ->wstawić właściwy link.
Normalnie w lodówce uzwojenie rozruchowe jest podłączone przez pozystor, czyli element, który przez krótki moment (kilka dziesiątych części sekundy) przewodzi prąd, zasilając uzwojenie rozruchowe, a następnie pod wpływem przepływającego przez niego prądu nagrzewa się, zwiększając swoją rezystancję i przez to odłączając uzwojenie rozruchowe silnika. Następnie odpalane jest uzwojenie główne.
Dobrze jest odzyskując kompresor z lodówki wziąć także elementy rozruchowe (w moim przypadku to ta czarna skrzyneczka, która jest w zasadzie częscią kompersora - wychodza z niej: przewód 3-kablowy z wtyczką oraz przewód 4-kablowy, który orginalnie prowadził do wnętrza lodówki).
Jeśli kompresor jest bez elementów rozruchowych.Jeśli macie 'goły' kompersor to nie wszystko stracone. Należy w takim przypadku ręcznie odpalać kopresor, poprzez chwilowe załączenie uzwojenia rozruchowego (ale należy je załączyć tylko na moment - po ruszeniu silnika należy koniecznie wyłaczyć uzwojenie rozruchowe).
Jak odróżnić, które uzwojenie jest rozruchowe a które główne:a) Należy zmierzyć rezystancję uzwojeń (poprzez pomiar oporu na tych trzech wystających pinach z kompresora, oczywiście niezbedny okaże się miernik). Tam gdzie opór będzie największy, tam znajdują się końce uzwojeń, a na trzeciej końcówce będą połączone początki tych uzwojeń.
b) Jeden pin okaże się wspólny (czyli to jest ta trzecia końcówka z punktu a))
c) Uzwojenie o większym oporze to uzwojenie rozruchowe
d) Uzwojenie o mniejszym oporze to uzwojenie główne (robocze)
Potrzebne będą dwa włączniki (np. jeden zwykły wyłacznik do światła i jeden przycisk 'dzwonkowy', czyli w nomenklaturze 'przycisk normalnie otwarty', tak jak w dzwonku - naciskasz-przewodzi-dzwoni, puszczasz-nie przewodzi-nie dzwoni). Przycisk dzwonkowy będzie użyty do załączania (podkreślam chwilowego!) uzwojenia rozruchowego.
Szczegóły podłączenia na schemacie. Dla lubiących literaturę

opis poniżej.
Pod pin wspólny podłączamy jeden przewód od wtyczki sieciowej. Drugi przewód od wtyczki sieciowej idzie jednocześnie do wyłacznika oraz do wyłacznika dzwonkowego. Dalej przewodem łączymy wyłącznik z uzwojeniem roboczym. Drugim przewodem łaczymy wyłacznik dzwonkowy z uzwojemiem rozruchowym. Do obudowy kompresora należy podłączyć trzeci przewód (uziemiający) - zwykle jest oznaczone specjalne miejsce.
Uruchomienie:
Włączamy wyłącznik (silnik buczy, stoi - załączyliśmy uzwojenie główne). Następnie zwieramy przycisk dzwonkowy. Silnik powinień ruszyć. Puszczamy (rozwieramy) przycisk dzwonkowy (wyłączając w ten sposób uzwojenie rozruchowe)... I już

. Ważne jest, żeby nie przeciążać obwodu rozruchowego (i wyłączać go po rozruchu, ale oto zadba przycisk dzwonkowy).
Jeśli kompresor jest z elementami rozruchowymi (mój przypadek
.A... o tym w następnym odcinku...