Kolejne etapy Iwana były takie:

Na ścieniowanym żupanie wyznaczyłam miejsca na duże "kwiaty" i namalowałam zarysy "kwiatów" z uzyciem farby Intermediate Blue bodajże.
Potem "kwiaty" obwiodłam czarnym tuszem, nadając im już ciut bardziej skomplikowany kształt. Oczywiście to, co wylazło za linijkę, trzeba było potem podretuszować.

Czarną obwódkę dostały też obszycia krawędzi żupana.

No i teraz to, co zmalowałam przez weekend. "Kwiaty" wypełniłam "gałązkami" (Off White Vallejo), potem na gałązkach usadowiłam małe zielone (metaliczne zielone) listeczki, i miejscami malutkie czerwone "kwiatuszki".
Niebieskie "kwiaty" tworzą geometryczny wzór, taką jakby siatkę. Jeśli uznac, że kwiaty wyznaczaja rogi prostokątów, to na środkach boków tych prostokatów wmalowałam (Black Red Vallejo) sześciopromienne "gwiazdki" z niebieskimi środkami, z pełną świadomością, że po domalowaniu reszty detali nie bardzo będzie je widać. No ale muszą być. Na pionowych liniach łączących kwiaty tęże samą Black Red wmalowałam malutkie odwrócone "trójząbki" z niebieskim "serduszkiem" na końcu każdego ząbka. Metalicznym zielonym domalowałam "daszki" wokół kwiatów i trochę esów-floresów łączących poszczególne elementy (kwiaty z gwiazdkami i trójząbkami). Na koniec wypełniłam cały żupan delikatnymi, malutkimi esami-floresami (takimi "robaczkami" niełączącymi się za sobą) z użyciem farby Radiant Platinum P3.
zrozumieliście coś z tego???



Pas póki co potraktowałam Bronze Vallejo, rękawy jakimś fioletem.
Srebrzyste obszycia żupana to z kolei: najpierw w miarę równe kółeczka (Bestial Brown) wypełnione bodajże Old Gold Vallejo, połączone różnymi "uszkami" i innymi fantazyjnymi wywijaskami. Obszycia nie są jeszcze skończone.
No i na deser zamontowałam na Iwanie jego wielgaśną, sobolami podbitą delię...



Delia docelowo będzie złocista, na razie musiałam ją z tyłu zaszpachlować, no i czeka mnie szlifowanie. Rękawy będę chyba malować oddzielnie.