No to teraz raport z ostatnich trzech dni.
Gapiłam się na obrazki w Ospreyu i spostrzegłam, że chłopak ma na lewym ramieniu zaplątaną jakąś niebieską chustę. Jak mniemam, jest to oznaka regimentu czy coś. Dobra. Cokolwiek to jest, wypada dorobić. Dorobiłam z poskręcanego na mokro jednego płatka chusteczki higienicznej, węzełek zaimitowałam z plasteliny

Z kawalątka papieru (takie brązowe na zdjęciu) dorobiłam lewy naramiennik, który (ponieważ jest pod niego wciśnięta ta szarfa) powinien odstawać.

Teraz kolor bazowy na mundur:

A następnie wash w zagłębienia. Wash to po prostu dość mocno rozrzedzona farba, która "sama" powinna wpłynąć w zagłębienia i tam wyschnąć. W tym wypadku była to VMC 968. A żeby wash osadził się tam, gdzie chciałam (czyli w "górnych" częściach fałdek, a nie w dolnych), więc wykorzystałam prawo grawitacji i do wyschnięcia po prostu powiesiłam chłopaków głowami na dół


No dobra, wyschło. Zatem czas na pierwsze suchopędzlowanie.

Użyłam KOmmando Khaki z dwóch powodów. Po pierwsze ma ona neutralny odcień jasny szarobury, po drugie, mniej więcej w tym odcieniu są rozjaśnienia na obrazku w Ospreyu.
Część "brudna" roboty mniej więcej skończona, można się zabrać za nakładanie innych kolorów:

Pan z "rusznicą" to Murzyn, czyli bardzo ciemny brąz. "Sierżant" będzie białasem, ale że całość dzieje się w Afryce, więc postanowiłam użyć bardziej brązowego odcienia niż zwykle nakładam na twarze Europejczyków.
Teraz washowanie twarzy obu panów. Murzyna zwashowałam czarnym tuszem (nie ma tego na zdjęciach).

No i przyszedł czas na delikatne podkreślenie konturów. Cienkim pędzelkiem, farbą Yellow Olive, namalowałam wszystkie zagłębienia w mundurach. Rzeźba tych figurek jest dość płytka, więc w niektórych miejscach (na wewnętrznej stronie ud, pod pośladkami) trzeba wręcz było fałdki namalować na płaskiej powierzchni.
Laserunek i inne przyjemności zostawiłam sobie na jutro

Ponieważ denerwowały i rozpraszały mnie brudne (niepomalowane) elementy obu figurek, więc zapodkładowałam sobie to, co pozostało: chusty, oporządzenie, buty i berety.

Oczywiście mam świadomość, że w trakcie dalszej pracy to i owo się pobrudzi, ale wolę potem poprawić, niż jeszcze przez kilka dni patrzeć na brudne fragmenty

Jakich farb użyłam: od lewej niebieski na szarfochusty, brązowy na buty, brązowy na oporządzenie, zielony na berety.

Na dzisiaj tyle. Jutro dalszy ciąg programu.
Tomek, teraz pytanie do Ciebie. Na rysunku z Ospreya MG Gunner ma na lewym udzie torbę. Dorabiamy ją?