Ja wiem, że to forum figurkowe - ale naprawdę temat związany jest z figurkami

.
Walki ciąg dalszy. Ostatnich parę dni zeszło na:
1) Szukaniem zakładu frezersko-tokarskiego w okolicy - różnie z tym jest - albo stawki zaporowe, albo terminy zaporowe, albo jedno i drugie

. Przypadkiem znalazłem zakład, który leży jakieś 500m od mojego domu - na razie sie dogadujemy.
2) Rysowaniem planów detali (po to jest mi zakład frezersko-tokarski). Dwa dni mi zesżły jak nic...

3) No i zaczynam pomału składać wszystko do kupy...
radość gwintowania (nota bene jeszcze około 50 gwintów przede mną - głównie M5, ale nie tylko, stal i aluminum).

umieszczenie łożyska otwartego w stoliku

wałek już działa i się ślizga w stoliku


Na razie tyle relacji - jeszcze parę tygodni Was tym tematem pozanudzam...
Pozdrawiam, P.