W piątek łączniczka do mnie dotarła

oto zawartość pudełka:





Najbardziej uradowała mnie blaszka z takimi smaczkami, jak harcerska lilijka i krzyżyk na szyję.
Szwów na figurce prawie nie ma, odlew bardzo ładny. Żywica trochę miękka, ale to mi akurat nie przeszkadza. Dużo odcinania kanałół wlewowych bedzie...
Pannę można zrobić w dwóch wariantach.
Wariant I - panterka z długimi rękawami:



I wariant II, moim zdaniem dużo fajniejszy, rękawy podciągnięte:




Aha, tej "kamienistej" prostokątnej podstawki w zestawie nie ma, użyłam jej tylko jako tymczasowego postumenciku pod łączniczkę.
Posklejałam przez weekend panienkę, oszlifowałam, zagruntowałam, teraz jestem na etapie ustalania dla niej imienia, nazwiska, a przynajmniej pseudonimu, wzoru kamuflażu na panterce itd.
Bardzo ładna figurka. Smukła aż do przesady, to fakt, z długą łabędzią szyją, ale takie dziewuszki też po świecie chodzą. Moim zdaniem panna ma nieco za blisko osadzone oczy i troszkę "bułowatą" twarz, ale i tak jest bardzo fajna.