Witam
Ostatnio pooglądałem trochę gotowych figurek na necie, i nieco sflustrowany - że ja tak malować nie potrafię - postanowiłem spróbować sił w rzeźbieniu.
Co tam, że wcześniej ulepiłem jedynie bałwana ze śniegu - do odważnych świat należy. Ugniotłem coś na kształt ludzkiej głowy z poxiliny i zachęcony zakupiłem odpowiedni materiał - MagicSculp
Efekty kilkugodzinnej pracy były następujące:



Główka pasuje do skali 120mm
Z profilu mi Mussoliniego przypominała - nadęty strasznie

Piszę w czasie przeszłym, bo okazało się niestety, że nos nie utwardził się definitywnie, i przy późniejszej obróbce - odpadł (przy okazji uszkodził oko)

Usunąłem oczy, ściąłem przy okazji nadęte wargi i zaczynam od nowa.
Wczoraj zrobiłem nowy nos i wargi, ale jako że skończyłem wpół do drugiej w nocy, dziś rano okazało się że jakieś to takie "nie bardzo".
Jeszcze raz od początku....
Spróbuję zrobić mini-pocycek podobny do tego:
http://www.timelinesforum.com/forums/showthread.php?t=971Wybrałem takie, bo:
1. SBS pod ręką
2. Nie trzeba robić owłosienia i uszu
3. Podoba mi się po prostu