Powrót do serwisu figurki.org Forum Figurki.org

Styczeń 09, 2009, 02:35:02 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Poprawiony został problem z logowaniem.
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Konikowy SBS - bułanek  (Przeczytany 2028 razy)
Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1259



Zobacz profil Email
« : Luty 03, 2006, 12:57:53 »

Od paru dni, dzięki Mistrzowi Darkowi, który dostarczył mi figurki, dziubdziam sobie scenkę z bitwy pod Waterloo, starcie na broń białą pomiędzy francuskim kirasjerem i brytyjskim huzarem z 3 pułku KGL. Skala 54 mm. Na początek wzięłam pod pędzel huzara... i jego konika.

Pierwsza uwaga: lubię takie trochę niecodzienne maści koników, choć wiem, że gniadoszy i kasztanków po świecie galopowało najwięcej. Tym razem wymarzyłam sobie bułanka, czyli jasnożółta, niemal piaskowa sierść z szarawym odcieniem, czarna grzywa i ogon.

Druga uwaga: maluję to wszystko akrylami, paleta Citadel Colours + trochę Pactra + trochę Vallejo. Do "rozmaślania" farb używam retardera, który pozwala uzyskać niemal olejny efekt.

No to zaczynamy.
Etap I. Podkład i kolor podstawowy. Pod jasną sierść daję biały podkład, z rozrzedzonej nieco matowej białej Pactry. Kolorem bazowym była w tym wypadku dość ciemna mieszanka brązów o lekko czerwonawym odcieniu. Mieszanka tak ciemna dlatego, że zamierzam z niej schodzić do koloru docelowego bez nakładania ciemniejszych cieni w zagłębieniach.
Grzywę i ogon póki co zostawiłam w spokoku.


Etap II. Rozjaśnianie.
Rozjaśniając duże powierzchnie biorę szeroki pędzel o dość długim włosiu (taki jak dzieci w szkole używają) i techniką suchego pędzla schodzę z kolorami stopniowo aż do najjaśniejszego. Moja technika polega na tym, że pędzel cały czas jest wilgotny (jeśli podsycha, moczę go delikatnie w wodzie - chodzi o to, żeby farba się ślizgała, nie grudkowała). Nie myję też pędzla "pomiędzy" kolorami, no i celem wygładzenia powierzchni koniuszki włosia maczam co jakiś czas w retarderze. Pędzluję dość szybkimi, szerokimi machnięciami, raczej starając się muskać powierzchnię, niż przyciskać pędzel. Ostatnie odcienie, te na najbardziej wystających punktach, nakładam już dosłownie koniuszkami włosków, niemal zupełnie czystym i suchym pędzlem, z minimalną ilością farby. Do mojego bułanka używałam po kolei Bestial Brown, Snakebite Leather, Vomit Brown, Kommando Khaki, Bleached Bone, Skull White.


Zdjęcie pierwsze przedstawia etap tuż po Kommando Khaki, drugie - po Skull White.

Etap III. Grzywa, ogon, nogi.
Grzywa i ogon bułanków są czarne, więc voila. Pomalowałam na czarno, zapuściłam dodatkowo czarnego washa (rozrzedzony Black Ink), po wyschnięciu ścieniowałam ostrożnie bardzo ciemnym szarym (Pactra), koniuszki musnęłam nieco jaśniejszym, ale nadal ciemnym szarym. Odcieni nie podam, wymieszałam sobie na oko.
Dolne części pęcin (mniej więcej do połowy odległości między kostką a kolanem) zwyczajnie pomalowałam na czarno, wyżej delikatnie cieniowałam na czarno suchym pędzlem. Potem, znowu suchym pędzlem, bardzo ostrożnie ścieniowałam nogi ciemnym szarym (odcień mniej więcej podobny do Panzer Grau).
No i chrapy. Przyznam się, tak po babsku, że uwielbiam aksamitne końskie chrapy. Skóra na pysku jest w tym miejscu ciemnoszara, lekko kosmata, ale właśnie aksamitnie gładka, z cieniem połysku. U koni jasnej maści przebija różowawy kolor skóry. Tu zaczęłam suchopędzlowanie od bardzo ciemnego szarego, potem przez kolejne odcienie szarości, znowu nie myjąc pędzla między kolorami, schodziłam aż do odcienia, mniej więcej, Codex Grey. Ostatnie przetarcia zrobiłam ciemnoróżowym odcieniem Tanned Flesh. W nozdrza wpuściłam po kropelce rozrzedzonego Red Ink.


Etap IV. Białe oznaki.
Niektóre bułanki miewają białe skarpetki i oznaki na czołach, inne nie. Mój, postanowiłam, będzie miał króciutkie skarpety. Zaczęłam od nałożenia suchym pędzlem Fortress Grey, potem do kolejnych rozjaśnień dodawałam coraz więcej bieli. Ostatnie muśnięcia oczywiście białe.
Gdzieś po drodze zaczęłam też walczyć z siodłem, przymierzyłam też jeźdźca.


Etap VI. Pysk.
Kolejne różowe rozjaśnienia suchym pędzlem na chrapach, tym razem mieszanką Tanned Flesh, Tentacle Pink i odrobiny bieli. Zabrałam się też za powieki. Przestrzeń wokół oka delikatnie pomalowałam mocno rozcieńczonym Black Ink (taką szarawą wodą) z dodatkiem kropli płynu do naczyń (zmniejsza napięcie powierzchniowe, powoduje, ze farba nie zostawia "obrzeży"). Operację Szara Woda powtarzałam kilka razy, aż przestrzeń wokół oka wyraźnie ściemniała.


Jeszcze wczoraj konik wyglądał tak, jak na poniższym zdjęciu. Dziś rano zaczęłam mu malować oczy, kopytka i wnętrze pyska, ale zdjęcia tego etapu wstawię po weekendzie.

Również w przyszłym tygodniu mam nadzieję dokończyć malowanie bułanka.

I uwaga końcowa: koń francuskiego kirasjera będzie najprawdopodobniej gniady.
Zapisane

Piotr Czyż
Administrator
Hero Member
*****

Pomógł? 14
Wiadomości: 987



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #1 : Luty 04, 2006, 03:19:54 »

Bardzo fajny SBS - chyba warto z niego zrobić artykuł na stornę do sekcji SBS.
Swoją drogą, masz tempo!

Pozdrawiam,
Piotr
Zapisane

Weź user bar -> http://figurki.org/content/view/144/141/ <-Weź user bar

Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1259



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Luty 07, 2006, 08:56:52 »

Mistrzu Piotrze, konika mam już pomalowanego, została do zrobienia uprząż i podkowy. W tym tygodniu raczej nie dam rady skończyć pisać sbsa, ale po niedzieli na pewno.
Tempo? To wszystko przez to, że maluję rano i pogania mnie "deadline" o 5.45. Poza tym dłubię zawsze kilka figurek naraz, co pozornie też daje efekt dużego przerobu.
Teraz mam w szufladzie roboczej nachlewikowane z 10 figurek 54 mm, ponad 20 1:72 i jedną 90 mm.  Chichot
Zapisane

Piotr Czyż
Administrator
Hero Member
*****

Pomógł? 14
Wiadomości: 987



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #3 : Luty 07, 2006, 06:54:56 »

Chyba miszczu Mrugnięcie Piotrze. Spokojnie, spokojnie - może być i po niedzieli  Uśmiech

30 figurek w szufladzie? No to nas czeka fiesta!

Piotr
Zapisane

Weź user bar -> http://figurki.org/content/view/144/141/ <-Weź user bar

Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1259



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Luty 08, 2006, 08:25:36 »

Tak, miszczu  Chichot.
Te 20 maluchów 1:72 to oddział landsknechtów, do którego jakieś 3 tygodnie temu straciłam serce. Przez weekend pewnie sobie kolejne kilka nachlewikuję, bo pomysły mnie prześladują i spać nie dają...  Uśmiech
Wstawię za moment kolejne fotki księcia Bernarda, już wygląda prawie jak człowiek.
Zapisane

Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1259



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Luty 09, 2006, 05:39:05 »

Malowania bułanego konika ciąg dalszy.

Etap VII. Oczy i pysk.
Dość częstym błędem jest robienie koniom oczu z dużymi białkami, gdy tymczasem oko spokojnego konia wygląda mniej więcej tak (fotka ściągnięta z sieci - wpisałam w Googla "horse eye"):

Im bardziej koń przerażony, tym bardziej "wytrzeszcza oczy", mówi się zresztą, że koń wywraca oczami, itd. U wystraszonego czy tylko wysilającego się konia widać trochę białka. Mój bułanek pędzi co koń wyskoczy, ponadto bierze udział w bitwie - trochę białek trzeba mu namalować. Dałam zatem w kąciki oczu nieco bieli, a potem kilkoma odcieniami brązu malowałam wnętrze oka. Kolor bardziej rudobrązowy dałam na tęczówkę, ciemniejszym, bodaj Scorched Brown, pomalowałam źrenicę. Starałam się, żeby konik nie miał zeza, i do tego patrzył raczej przed siebie. Gdy farba wyschła, zapuściłam w kąciki maciupeńką odrobinę bardzo rozwodnionego Red Inka, i po kolejnych kilku godzinach potraktowałam całość gałki ocznej lekko rozrzedzonym błyszczącym lakierem bezbarwnym (Pactra).

Zamierzam jeszcze poprawić nieco źrenicę, bo całe oko jest jakby za jasne, źrenicy prawie nie widać.

Wnętrze pyska malowało się prosto. W zasadzie widać tylko zęby, a zęby, jak wiadomo, konie mają żółte. Jako bazowego "zębowego" użyłam Bleached Bone, po wyschnięciu wpuściłam do pyska mocno rozrzedzony czarny ink. Wargi i wnętrze nozdrzy delikatnie przetarłam ciemnoróżowym Tanned Flesh, a na sam koniec cały pysk przemalowałam mieszanką złożoną z lakieru błyszczącego bezbarwnego, lakieru matowego i sporej ilości wody - aby uzyskać efekt gładkich, aksamitnych chrapów.

Etap VIII. Kopytka.
Najpierw pomalowałam całe kopyta (ich rogową część) jasnopiaskowym kolorem Gulf Armor Sand Pactry. Gdy wyschło, zrobiłam sobie ciemnoszarego, brudnawego washa z mocno rozrzedzonej, ciemnej szarości Pactry i wymyłam kopytka w tym roztworze. Specjalnie nie starałam się dokładnie rozprowadzać washa, kopyta prawdziwych koni też przebarwiają się nierówno.

Podkowy jeszcze czekają na pomalowanie.

Etap IX. Uprząż.
U mojego bułanka, jako że to koń w służbie brytyjskiej, uprząż jest czarna. Malowanie jest zatem oczywiste: Chaos Black. Aby nadać jej połysk i taki skórzany wygląd, po wyschnięciu pomalowałam wszystkie rzemienie brązowym washem (Brown Ink). Teraz jeszcze tylko delikatne rozjaśnienie krawędzi, które planuję na weekend, i przejdziemy do elementów metalowych.
Dzisiaj bułanek, już z jeźdźcem na grzbiecie, wygląda tak.


Kolejny odcinek sbsa - mam nadzieję, że już ostatni - po weekendzie.


« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2006, 05:46:53 wysłane przez Katarzyna Manikowska » Zapisane

admin
Administrator
Newbie
*****

Pomógł? 4
Wiadomości: 35



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #6 : Luty 09, 2006, 09:47:18 »

Malowania bułanego konika ciąg dalszy.

Etap VII. Oczy i pysk.
Dość częstym błędem jest robienie koniom oczu z dużymi białkami, gdy tymczasem oko spokojnego konia wygląda mniej więcej tak (fotka ściągnięta z sieci - wpisałam w Googla "horse eye"):

Im bardziej koń przerażony, tym bardziej "wytrzeszcza oczy", mówi się zresztą, że koń wywraca oczami, itd. U wystraszonego czy tylko wysilającego się konia widać trochę białka.

Ha kiedyś też tak myślałem (nie to żebym się skalał malowaniem koni, o nie Mrugnięcie - ale na googlu znalazłem sporo takich oczu z widocznym białkiem - co mi koledzy w jakiejs dyskusji na pF kiedys wytkneli - odnalazalem nawet tam watek na forum - ale ich zdjęcia z przykładami zniknęły. Wydaje mi się, że te oczy zależa od rasy konia i od maści (chociaż konie mojego dziadka miały pełne, ciemne oczy:).

Pozdrawiam,
Piotr

Zapisane
Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1259



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Luty 10, 2006, 10:25:17 »

Piotrze, zgadza się! Bywają konie (psy, koty... ludzie też) z takimi jasnymi oczami. Nie wiem, od czego to zależy; mój czternastoletni pies Filip ma jedno oko zasnute mlecznoniebieskim bielmem, drugie normalnie brązowoniebieskie, psie. Widzi na oba  Uśmiech Chodziło mi o to, że TYPOWE dla koni są oczy ciemne, jasne wyglądają trochę dziwnie, niepokojąco. Osobiście zrobiłabym takie oczy koniowi Upiora Pierścienia, żeby uzyskać efekt "straszności". Albo malując figurkę czy popiersie SS-mana.
Zapisane

Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1259



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Luty 14, 2006, 12:39:19 »

I ostatni odcinek bułankowego sbsa.

Etap X. Elementy metalowe.
Podkowy pociągnęłam farbą Tin Bitz (to taki brudnordzawometaliczny), w zagłębienia kopyt wpuściłam troszkę rozcieńczonego czarnobrązowego tuszu.


Metalowe części uprzęży pomalowałam Boltgun Metalem, leciutko rozjaśniłam je na wypukłościach Chainmailem. Paski (żywiczne) trzeba było podoginać pod żarówką, żeby się naturalnie układały. Na koniec delikatnie przeciągnęłam wszystko suchym pędzlem, jakimś ciemnoszarym kolorem.

Pozostało jeszcze nadać bułankowi ostatni szlif poprzez osadzenie go na podstawce


Podstawce należą się ramki, ofkors. W tle bułanka moja kotka Ofelia, a precyzyjnie rzecz ujmując, jej łapki.
I pomaleńku zabieram się za drugiego uczestnika tej dioramki, francuskiego kirasjera - najprawdopodobniej na gniadoszu.
Mam nadzieję, że przyda się Wam te parę uwag  Duży uśmiech
Zapisane

Piotr Czyż
Administrator
Hero Member
*****

Pomógł? 14
Wiadomości: 987



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #9 : Luty 14, 2006, 10:46:48 »

Przyda, przyda - konik jak malowany Uśmiech Masz może wieksze fotki - żeby z tego zrobić sbs na strone?

Piotr
Zapisane

Weź user bar -> http://figurki.org/content/view/144/141/ <-Weź user bar

Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1259



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #10 : Luty 15, 2006, 08:21:23 »

Miszczu Piotrze, duże zdjęcia mam, prześlę Ci do końca tygodnia.
Jak pomaluję appaloosę, też zrobię sbsa. A co  Mrugnięcie
Zapisane

Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!