Powrót do serwisu figurki.org Forum Figurki.org

Styczeń 09, 2009, 08:21:53 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Poprawiony został problem z logowaniem.
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Bizantyjski oficer piechoty, VI wiek  (Przeczytany 821 razy)
Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1260



Zobacz profil Email
« : Marzec 27, 2008, 09:16:27 »

W poniedziałek gostek wpadł w moje rączęta, a we wtorek się za niego zabrałam...
http://figurki.org/component/option,com_smf/Itemid,144/topic,857.0


Znalazłam w magazynku podstawkę z kawałkiem antycznej ruiny, wstępnie poskładałam chłopaka i ulokowałam na ruince.

Następnie wynalazłam drewnianą, ośmiokątną podstawkę, umocowałam na niej ruinkę i zaszpachlowąłam szpary.

Chłopka obrobiłam, zagruntowałam, zamocowałam na drzewcu jedno z dwóch ostrzy włóczni, które były do wyboru, trochę poznęcałam się nad kolczugą.
Malowanie pudełkowe zdecydowanie mi nie odpowiadało. Przede wszystkim ten bury płaszcz... Bizantyjczycy nosili się kolorowo, bogato, czerwono, wzorzyście. Wystarczy zerknąć tu:

I mniej więcej wedle kolorystyki grupki żołnierzy w lewym rogu postanowiłam pomalować mojego oficera.


Tak wyglądał chłopek dzisiaj rano...

... a tak jego tarcza ze wstępnie naszkicowanym chi-rho.

cdn.  Mrugnięcie
Zapisane

Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1260



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Marzec 31, 2008, 08:40:06 »

Mały łupdejt człowieczka...

(Te fioletowe mazaje na ramionach i plecach jego płaszcza to zacżątek tablionu. Tablion oczywiście będzie we wzorki.)
... oraz podstawki.

Zapisane

Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1260



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 10, 2008, 08:52:23 »

Bizantyjczyk się skończył Uśmiech

Zdjęcia leciutko podretuszowałam w komputerze, ale też umówiłam się z kolegą na profesjonalną sesję zdjęciową. Jak będę miała lepsze, to wstawię.
Zapisane

Artur (ar2roo) Łajewski
Zjazd
Full Member
*

Pomógł? 8
Wiadomości: 239



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 10, 2008, 09:44:55 »

hey,
bardzo fajny, ciekawa i elegancka tarcza, szkoda że twarzy niewidać.
Co to jest to czerwono - czarne na środku tarczy, tam jest jakiś wzór?
Pozdrawiam, Artur.
Zapisane

Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1260



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 10, 2008, 09:58:59 »

To czerwono-czarne to umbo, wzór tam jest, zgodnie z mozaiką z epoki, którą też w tym wątku zreprodukowałam. Posiłkowałam się też Ospreyem "Roman Military Clothing 400-600", gdzie ta konkretna tarcza też jest rozrysowana.
Twarzy nie widać, bo zakryta policzkami hełmu, a poza tym tak sobie wyrzeźbiona.
Zapisane

Mirek Kotala
Jr. Member
**

Pomógł? 0
Wiadomości: 77



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 10, 2008, 04:00:13 »

Figurka wygląda bardzo fajnie , tarcza pomalowana super, natomiast jeśli chodzi o winietkę to bardziej bym wycieniował  kolumnę  i murek na którym ona stoi.
Również podstawka w jasnym kolorze psuje moim zdaniem nieco efekt, lepiej byłoby machnąć bejcą i polakierować Uśmiech

Zapisane
Nameless
Full Member
***

Pomógł? 3
Wiadomości: 115



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 14, 2008, 07:32:53 »

tarcza i czerwony płaszcz cudne Uśmiech
Kasiu, na zdjęciu środkowym wygląda, jakbyś przy malowaniu rękawa zahaczyła o ... ochraniacz na przedramieniu (wybaczcie ignorancję, jeśli ma to jakąś fachową nazwę).
Ściana i kolumna nieco płaskie, wyglądają jakbyś jedynie pokryła je warstwą farby, bez cieniowania żadnego.
Zapisane
Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 1260



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 14, 2008, 10:26:58 »

Mam wrażenie, że część "płaskości" na zdjęciach jest winą samych zdjęć, ale część zdecydowanie moją. O karwasz (ten ochraniacz) nie zahaczyłam, on składa się z metalowych, cienkich listewek spiętych paskami i całość opięta na przedramieniu. Znowu wina fotografa. I tego programu, w którym próbowałam obrabiać foty. Znaczy moja.
Nb. w weekend bawiłam się aparatem kolegi, i już chyba wiem, że muszę kupić nowy sprzęt. Mój ma 3,5 roku, matrycę pewnie wyłysiałą od zuzycia, za sobą kilka upadków na kamienie i kąpiel w nadmorskim piasku. Cóż. Wszystko przemija.
Zapisane

Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!