Serwis o figurkach historycznych i modelarstwie redukcyjnym


Strona główna arrow Techniki modelarskie
piątek, 09 styczeń 2009
Menu
Strona główna
Od podstaw
Techniki modelarskie
Artykuły i recenzje
Forum
Zdjęcia obiektów
Linki
Galeria
O Serwisie
O serwisie
Reklama
Wpółpraca
Kontakt
Weź UserBar
Logowanie
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Styczeń 09, 2009, 09:53:28
Nazwa użytkownika: Hasło:
Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Zapomniałeś hasła?
Z Polski
  Polskie Firmy Figurkowe
COS
{jumi [includes/custom_code/mod_smf_recent_topics2.php]}
Nowa Galeria z Artykułem - Rudy Agresor Print E-mail
Written by Administrator   
środa, 25 styczeń 2006

Rudy agresor

Andrea, 54 mm

 

             Ta figurka zawsze mi się podobała. Lubię takie bardziej dynamiczne pozy i rozwiane szaty. Toteż gdy pewnego piątkowego popołudnia przyszła do mnie paczka zawierająca m.in. wikinga z rogiem, nie zastanawiałam się długo, tylko włączyłam dremelka i zaczęłam go obrabiać. Potem malować. W niedzielę wieczorem było już po wszystkim, gotowy wiking wylądował na podstawce i zakotwiczył w szafce.

            Wyobraziłam go sobie, jak stoi na dziobie łodzi i dmąc w róg oznajmia niczego się nie spodziewającym, spokojnym mieszkańcom jakiejś nadmorskiej miejscowości, że oto niesie im krew, dym, mord i pożogę. Za chwilę on i reszta załogi zeskoczą do płytkiej wody i rzucą się do ataku… typowy niestety obrazek z końca IX wieku. Typowy do tego stopnia, że w kościołach jeszcze przez długie lata modlono się: „A furore Normanorum libera nos, Domine!”

            Ustawiłam mojego wikinga na imitacji dziobu smoczej łodzi. Łeb wydłubałam z balsy, wedle rysunku w Ospreyu o ruskich wojownikach. I tutaj uwaga: wiem, że to nie jest prawdziwy, wikiński smoczy łeb, wiem, że zupełnie inna była konstrukcja drakkarów. Dziobnica drakkara powinna być dużo wyższa, łeb znacznie większy, inaczej też układało się nadburcie. Chodziło mi jedynie o zasygnalizowanie scenerii, nie o odtworzenie dziobu drakkara.

            Wiem też, że – wedle opinii specjalistów – wikingowie raczej nie nosili na hełmach rogów, a tym bardziej takich zabawnych skrzydełek, jak ma mój rudzielec. Ale skrzydełka po prostu mi się podobały, i zostawiłam je.

            Ubranie i broń malowałam wedle rysunków w innym Ospreyu, odrobinkę tylko zmodyfikowałam wzorek na koszuli. Hełm malowałam metalizerem Model Mastera, potem polerowałam patyczkiem do uszu. Reszta to akryle.

            „Deski” „pokładu” zrobiłam z cienkiej balsy, „linę okrętową” ze sznurka. I tyle.

            Victoriusowi dziękuję za prezent – za figurkę.

 

Link  

 

Katarzyna Manikowska „Viltianus”

styczeń 2006
 

Literatura:

  1. Heath I., The Vikings, Osprey, Elite 003,
  2. Nicolle D., Armies of Medieval Russia, Osprey, Men-At-Arms 333,
  3. Wise T., Saxon, Viking and Norman, Osprey, Men-At-Arms 085.

O Autorze:


 

katarzyna_avatar.jpg  Katarzyna Manikowska "Viltianus”

Rocznik 1968


Z wykształcenia prawnik, z zawodu urzędnik samorządowy.

Stara panna z kotami i psami. Bakcyla modelarskiego połknęłam około piątego roku życia, i wciąż się on ładnie rozwija. Zainteresowania – historia, głównie średniowiecza ale nie tylko, w jej figurkowym aspekcie. Oprócz malowania uwielbiam włóczyć się na rowerze po Kaszubach i Żuławach, oraz piechotą po reszcie świata.

 


Copyright ©2006 by Katarzyna Manikowska. Obrazy użyte w artykule także należą do autora, chyba że jest powiedziane inaczej. Wszystkie prawa zastrzeżone. Po raz pierwszy opublikowane: 2006-01-25

Copyright ©2006 by Katarzyna Manikowska Images also by copyright holder unless otherwise noted. All rights reserved. Originally published on: 2006-01-25


 

 
< Prev   Next >
Design by Joomlateam.com | Powered by Joomlapixel.com |