|
Od Podstaw - Gipsowi Powstańcy prawie od podstaw |
|
|
|
Written by Piotr Czyż
|
|
sobota, 09 lipiec 2005 |
|
Page 1 of 3 Ten artykuł po raz pierwszy w sieci pojawił się na
modelarstwo.org.pl na przełomie lat 2001/2002. Wtedy jeszcze nie
wiedziałem, że istnieją profesjonalne materiały do tworzenia figurek
typu milliput lub magic sculpt. Do zrobienia figurek użyłem wtedy
gipsu, który został mi po robieniu jakiejś dioramki. Co z tego
wyszło i czy można zastosować gips do tworzenia figurek dowiecie się w
dalszej części artykułu, do którego przeczytania zapraszam.
Cały problem z figurkami w skali 1/16 polega na tym, że jest stosunkowo niewiele
dostępnych modeli na rynku (ewentualnie są drogie i nie do kupienia w
najbliższym modelarskim sklepie). A dodatkowo większość figurek przedstawia
Niemców. Tak dalej być nie mogło - mam dość już niemieckiego sprzętu wojennego -
a więc przyszedł czas na figurki Polaków. Tylko, że straszna posucha na rynku. A
więc szybka decyzja - robimy od podstaw.
Zaczynamy!
Zacząłem bardzo optymistycznie - czyli od wyboru zdjęcia. Wybrałem jedno z
powstańcami (tu znowu nieoceniony okazał się serwis - http://whatfor.beta.punkt.pl - wszystkie
cytaty pisane kursywą, jeśli nie zaznaczono inaczej pochodzą z tego serwisu).
Poniżej zamieszczone zdjęcie zostało właśnie od nich skopiowane. Więcej o AK
oraz o "Zgrupowaniu Radosław" można poczytać na tamtej świetnej stronie. Zdjęcie
zrobione 11.VIII.1944 w okolicach Stawek, przedstawia grupę powstańców są to:
"Żołnierze Kedywu "Kolegium A" na Woli, od lewej: z Thompsonem "Kostek", "Lech",
"Kryst", "Socha" i oparty o Bergmanna Bgm35 - "Bor" - ustawionych do zdjęcia.
Zdecydowałem się na wykonanie figurek powstańców "Kostka" i "Lecha" - ze względu
na ich nietypową pozę (co potem przysporzyło mi niemało kłopotów) i ciekawy
ekwipunek.
"Lech" to Lech Zubrzycki (pluton Kedywu OW "Kolegium A" - 12 VIII
włączony w skład "Zośki"), ostatni raz widziany 31 VIII na Bielańskiej podczas
przebicia. "Kostek" był dowódcą plutonu w batalionie "Miotła"- nie udało mi się
znaleźć więcej informacji.
Moje "boje", czyli jak walczyłem z oporną gipsową materią
Zdecydowałem się na wykonanie figurki-matki z gipsu. Dlaczego?
Ponieważ przy wcześniejszej dioramie całkiem dobrze mi się pracowało z tym
materiałem. Ma on kilka zalet (najważniejsza to cena) jest tani jak barszcz;
poza tym jest całkiem miękki (szczególnie, kiedy nie zaschnie na kamień ;) i
podatny na obróbkę. A wady (przede wszystkim czasami się kruszy) pół biedy, gdy
odpadnie pół nogi (wtedy można jeszcze przykleić Wikolem ) znacznie gorzej,
jeśli odkruszy się jakiś detal, wtedy trzeba zaczynać wszystko od początku. A
tak naprawdę to próbowałem z różnymi materiałami: plastelina, modelina odpadła,
bo jest nietrwała, no i trochę puchnie, jak się ją zagotuje/upiecze. Ale wybór
gipsu też jest ważny (wcześniej nie wiedziałem, ze jest tyle gatunków - w sumie
gips to gips :). Wada jest to, ze w gipsie jest troszkę piasku, no i czasem
trafia się na takie ziarenko. Obecnie używam zwykłego gipsu szybkoschnącego (nie
szpachlowy!).
Obecnie nie zdecydowałbym się na ten materiał. Wiem, dzięki
poradom kolegów z listy pl.rec.modelarstwo (dzięki Wam wszystkim), dużo więcej o
żywicach i wykonywaniu figurek z tego materiału. A ostatnio słyszałem same dobre
słowa o masie Milliput.*
* tak jak pisałem we wstępie ten artykuł pisałem w 2001 - dzisiaj zdecydowanie polecam milliputa lub magic sculpt
|