Serwis o figurkach historycznych i modelarstwie redukcyjnym


Strona g³ówna arrow Artyku³y i recenzje
pi±tek, 29 sierpieñ 2008
Menu
Strona g³ówna
Od podstaw
Techniki modelarskie
Artyku³y i recenzje
Forum
Zdjêcia obiektów
Linki
Galeria
O Serwisie
O serwisie
Reklama
Wpó³praca
Kontakt
We¼ UserBar
Logowanie
Witamy, Go¶æ. Zaloguj siê, lub zarejestruj proszê.
Sierpieñ 29, 2008, 01:23:10
Nazwa u¿ytkownika: Has³o:
Zaloguj siê podaj±c nazwê u¿ytkownika, has³o i d³ugo¶æ sesji

Zapomnia³e¶ has³a?
Z Polski
  Polskie Firmy Figurkowe
Dioramy - S³oneczna Italia Print E-mail
Written by Katarzyna Manikowska   
pi±tek, 15 lipiec 2005

    MIÊDZY BITWAMI

Do powstania tej dioramki przyczyni³o siê kilka czynników.

            Po pierwsze, w listopadzie 2004 mia³am okazjê spêdziæ 2 tygodnie we W³oszech i Grecji. I dos³ownie ch³onê³am tamtejsze jasne, wysokie niebo, wyra¼ne kolory, przejrzyste powietrze. I zakocha³am siê w Italii, w italskim po³udniowym, zupe³nie innym od naszego ¶wietle.

{moszoomthumb imgid=211 style_m=3}

Po drugie, wczesn± wiosn± 2005 go¶ci³a w Gdañsku wystawa „Transalpinum", dzie³a wielkich malarzy ¶redniowiecznych, renesansowych i barokowych. I znowu, jak sroka w gnat wpatrywa³am siê w obrazy przedstawiaj±ce Italiê, to jasne ¶wiat³o, te czyste kolory. A jako nieuleczalnie chora na modelarstwo podpatrywa³am techniki wielkich mistrzów - oczywi¶cie celem wykorzystania tego na jakiej¶ dioramce.

            Po trzecie, mniej wiêcej w tym samym czasie rozgrzeba³am figurkê w³oskiego rycerza firmy Andrea, ale nie bardzo mia³am pomys³, jak go wykoñczyæ. Po kilkutygodniowym namy¶le dorobi³am mu konia, potem d³ugo obaj stali w szufladzie i czekali na zmi³owanie, a potem nieoceniony Victorius (dziêki!) niechc±cy podrzuci³ mi pomys³ na ca³o¶æ dioramki. Wymy¶li³, ¿e ca³o¶æ by kompozycyjnie domknê³a kapliczka, pomóg³ z pozosta³ymi bohaterami scenki. No i prace ruszy³y z kopyta.

            Dzieje siê to wszystko gdzie¶ na pocz±tku XIV wieku w Italii. Jest to czas nieustaj±cych wojen gwelfów z gibelinami, czyli papie¿y z cesarzami, walki o podzia³ stref wp³ywów na pó³wyspie. Wiêksze bitwy to Montaperti 1260 czy Campaldino 1289. To równie¿ pocz±tek epoki w³oskich kondotierów, ¶ci±gaj±cych do Italii z ca³ej Europy najemników. Niektórzy z nich zdobêd± potem w³adzê we w³oskich miastach i ksiêstwach, zak³adaj±c wielkie dynastie. Bogata, ¿ywa epoka, ciekawe czasy, u nas na Pó³nocy niestety ma³o znane.

            Bohaterów scenki jest trzech. Jegomo¶æ, do którego przytula siê wierny konik, to w³oski rycerz Vanni de Mozzi, walcz±cy pod sztandarami gwelfistowskiej Florencji. Osobnik w po¶cieloworó¿owej jace to Werner von Homberg (Hohenberg), który w Italii znalaz³ siê jako rycerz awanturnik w latach 1311-1313, a który wcze¶niej, w 1304 roku, uczestniczy³ w krzy¿ackiej rejzie na Litwê. Za¶ pan odwrócony ty³em to florencki milicjant miejski. Maj± ch³opcy przerwê w wojnie, wiêc spokojnie sobie stanêli na rozstajnych drogach i, jak prawdziwi ¿o³nierze, leniwie gadaj±... o pogodzie...

{moszoomthumb imgid=212 style_m=4} {moszoomthumb imgid=213 style_m=4} {moszoomthumb imgid=214 style_m=4} {moszoomthumb imgid=215 style_m=4}

            Wernera (figurka firmy Pegaso) malowa³am wedle tablicy z Kodeksu Manesse. Mozziego (figurka Andrei) wed³ug ró¿nych danych wyci±gniêtych z sieci. Florentyñczyk to nasz M-Model, maluj±c go korzysta³am z ksi±¿ki „Italian Militiaman 1260-1392" Ospreya (Warrior 025). Konik pochodzi z jakiego¶ Dragonowskiego zestawu niemieckiej kawalerii. Do ca³ej dioramki u¿ywa³am bardzo jasnych, czystych kolorów, o odcieniach ja¶niejszych ni¿ zwykle; chodzi³o mi w³a¶nie o pokazanie tego italskiego ¶wietlistego powietrza, w którym jestem do imentu zakochana.

{moszoomthumb imgid=216 style_m=4} {moszoomthumb imgid=217 style_m=4} {moszoomthumb imgid=218 style_m=4} {moszoomthumb imgid=219 style_m=4}

{moszoomthumb imgid=220 style_m=4} {moszoomthumb imgid=221 style_m=4} {moszoomthumb imgid=222 style_m=4} {moszoomthumb imgid=223 style_m=4}

{moszoomthumb imgid=224 style_m=4} {moszoomthumb imgid=225 style_m=4} {moszoomthumb imgid=226 style_m=4}

 

            Raz jeszcze wielkie dziêki dla Victoriusa za pomys³y, wsparcie moralne i w ogóle za wszystko.

        

Katarzyna Manikowska „Viltianus"

czerwiec-lipiec 2005

 

 

Wybrane ¼ród³a:

 
< Prev   Next >
Design by Joomlateam.com | Powered by Joomlapixel.com |