|
Polski kalatrawens Na pytanie o zakony rycerskie w Polsce potrafimy – po krótszym lub dłuższym namyśle – wymienić Krzyżaków, może templariuszy, joannitów, i na tym w zasadzie koniec. Tymczasem na ziemiach polskich miewały swoje placówki również zakony bardziej dla nas egzotyczne, czy tylko mniej znane. Mieliśmy w Polsce antonianów, bożogrobców, cyriaków, duchaków, rycerzy św. Łazarza, mieliśmy rdzennie polskich braci dobrzyńskich – ale mieliśmy też (krótko co prawda) importowanych z Hiszpanii kalatrawensów. Zakon rycerzy z Calatrava powołał w Hiszpanii w 1157 r. Rajmund - opat cysterski z Fireto, dla obrony zamku Calatrava przed Maurami. Do Tymawy pod Gniewem sprowadził ich opat cystersów z Oliwy, celem obrony Pomorza przed najazdami pogańskich Prusów. Obecność kalatrawensów na Pomorzu nadwiślańskim, po zachodniej stronie Wisły w Tymawie obok Gniewu, wraz z mistrzem Florencjuszem, jest poświadczona na początku sierpnia 1224 r. Obok imienia mistrza kalatrawensów tymawskich zachowały się jeszcze następujące imiona braci tymawskich (fratres de Thimov) z tego okresu: Konrad, Herbord i Magnus oraz Gerard. Nie wiadomo, czy kalatrawensi tymawscy przybyli z Hiszpanii, czy też jedynie przyjęli ich cysterską regułę ze względu na swojego cysterskiego zwierzchnika - biskupa Chrystiana, sami zaś jak sugerują ich imiona byli z pochodzenia Niemcami (zapewne Meklemburgami, czy Sasami). Opuścili Pomorze około 1230 roku. Raczej bez związku z Tymawą polscy książęta próbowali (bezskutecznie) sprowadzić kalatrawensów do Polski w 1245 roku. Był to, jak się okazało, typowy zakon hiszpański, o lokalnym zasięgu, powołany do walki z Maurami i w tej roli najlepiej się sprawdzający. Ubiorem kalatrawensów zatwierdzonym w 1164 r. przez papieża Aleksandra III był zmodyfikowany, bo skrócony, cysterski biały habit przystosowany do jazdy i walki konno. Mój kalatrawens dostał jakę niebieską; korzystałam z rysunku ze strony http://www.crwflags.com/fotw/flags/rord.html. Symbolem kalatrawensów był charakterystyczny krzyż równoramienny kryjący symbolikę maryjną, gdyż każde ramie tego krzyża wyobrażało lilię o kształcie gotyckiej majuskuły "M" (Maryja). Krzyżami o takim wyglądzie posługiwali się rycerze z Calatrava, rycerze z Alcantara (zakon założony w Hiszpani w 1157 r. z przyzwolenia biskupa Salamanki, cystersa Odo) oraz dominikanie. Krzyż kalatrawensów był koloru purpurowego. Historia kalatrawensów zaciekawiła mnie o tyle, że jedyna znana siedziba tego zakonu w naszym kraju mieściła się kilkadziesiąt kilometrów od mojego domu. Jakże tu w tej sytuacji nie udać się osobiście w teren i nie sprawdzić, jak to wszystko dzisiaj wygląda? Tak więc w niedzielę 17 lipca wybrałam się rowerem na włóczęgę wzdłuż lewego brzegu Wisły, po terenach dawnego państwa krzyżackiego. Od Nowego zjechałam zakosami do Tczewa. Po drodze przejechałam oczywiście przez Tymawę, maleńką wioseczkę przycupniętą wzdłuż wału przeciwpowodziowego. Kalatrawensi podobno zbudowali tam na pagórku zamek, a może nawet nie zamek tylko coś mniejszego, siedzibę konwentu w każdym bądź razie. W tej chwili niestety nie ma po nich w Tymawie śladu. W miejscu siedziby konwentu w XVII wieku zbudowano funkcjonujący do dziś, malutki kościółek. Zresztą cały lewy brzeg Wisły wygląda tak, jakby epoka jego świetności dawno i bezpowrotnie przeminęła – wraz z odejściem z tych ziem rycerzy zakonnych. Figurka pochodzi z firmy Leadwarrior, skala 54 mm. Lubię figurki tej firmy, choć mają jeden feler: niektóre są odlewane w całości, z uzbrojeniem, podstawkami, ze wszystkim, co potrafi utrudnić malowanie. {moszoomthumb imgid=237 style_m=4} | {moszoomthumb imgid=238 style_m=4} | {moszoomthumb imgid=239 style_m=4} | | | | | | {moszoomthumb imgid=240 style_m=4} | {moszoomthumb imgid=241 style_m=4} | {moszoomthumb imgid=242 style_m=4} |
Katarzyna Manikowska „Viltianus” lipiec 2005 Źródła: |