|
Następny
proszę!
(dozwolone od
lat 15)
Zaczęło się całkiem
niewinnie, od kombinowania, jak by tu potrenować malowanie takich ostrych
kontrastów świetlnych na figurkach, czyli jak ustawić figurkę, żeby część jej
znajdowała się w ostrym południowym słonecznym świetle, a druga część w
głębokim cieniu. Proces myślowy doprowadził do zaprojektowania fragmentu
mauretańskiego pałacu (Hiszpania, koniec X wieku), spełniającego moje wymarzone
warunki wstępne – czyli część po lewej mocno oświetlona, część po prawej zacieniona.
Z dostępnych w magazynie zasobów figurkowych skompletowałam obsadę – skradający
się wiking i czekający na niego złośliwie uśmiechnięty (szkoda, że tego nie
widać…) islamski gwardzista – ustaliłam kierunek padania światła, i ruszyło.
Ale, jak wiadomo,
malowanie ma to do siebie, że w głowie lęgną się tysiące myśli. No i cóż. Zaczęłam
się w pewnym momencie zastanawiać dokładniej, jak ta cała historia przebiegła.
Otóż, było dwóch wikingów, którzy po drodze ze Skandynawii do Italii zatrzymali
się na „drobne łupionko”, trafili do pałacu, skradali się, rozglądali, po
cichutku, na paluszkach, aż wleźli na schody. Jeden poszedł na zwiad, drugi
został na czatach za drzwiami. Ten pierwszy - no cóż, wlazł na strażnika. Drugi
zaraz wlezie. I teraz, co się stało.
Przeciętnie dorosły mężczyzna, żeby przejść
pod łukiem, musi schylić głowę. Pierwszy wiking zatem schylił i zaczął
przechodzić. I oberwał od strażnika w kark. Na śmierć. Jeśli strażnik dobrze
się zamachnął, to - sorry - obciął mu głowę w całości. Głowa spadła, hełm
zleciał, wszystko pokulało się po podłodze. Krwi z tego potworne ilości,
właśnie tak jak mam na dioramce, rozpryskane po podłodze, ścianach i strażniku.
W rękach nieboszczyk miał miecz i tarczę. Jak oberwał, wszystko wypuścił. Tarcze
wikińskie miały tylko imacz, żadnych rzemieni mocujących do ramienia, ewentualnie
pas przez szyję. Tak czy owak: miecz upadł na ziemię, tarcza być może też.
Ciało oczywiście również. Strażnik chwycił nieboszczyka pod pachy i odciągnął
go za zakręt korytarza; może słyszał, że „złodziei” było dwóch, chciał sobie
zrobić wolną przestrzeń do dalszej pracy. Odciągnął go byle jak, nóżki zostały „na
widoku”. I wrócił na posterunek, czekać na drugiego. Drugi wiking złazi już
ostrożniej - coś na pewno usłyszał, może wołał kumpla po cichu, a tu nic.
Dobra. Drugi zatem skrada się ze schodów w dół, skrada, już stanął na rogu… już
czuje, już wie, że coś się złego stało… Ale wrócmy do rozsypanego po podłodze
pierwszego. W skrajnym przypadku pierwszy rozsypał się na: ciało, głowę, hełm,
tarczę, miecz. Strażnik odciągając ciało być może coś odkopnął do tyłu, żeby
się nie potknąć, może tarcza kulnęła się gdzieś w róg. Tak czy owak, leży to
wszystko w częściach na podłodze, upaćkane krwią od podłogi po sufit, istny
szlachtuz czy inna Rzeźnia nr 5.
| {moszoomthumb imgid=332 style_m=4} | {moszoomthumb imgid=333 style_m=4}
| {moszoomthumb imgid=334 style_m=4} | | | | | {moszoomthumb imgid=335 style_m=4}
| {moszoomthumb imgid=336 style_m=4}
| {moszoomthumb imgid=337 style_m=4}
| A miało być tak ładnie…
Refleksy, światłocień i inne efekty na
dioramce są, ale ja nie umiem tak zrobić zdjęć, żeby je było widać. W tej
chwili całość jest już prawie skończona, pozostała do dorobienia porządna
podstawka, „tabliczka znamionowa” i zewnętrzne części muru (i tak niewidoczne,
ale niech raz będzie porządnie).
Figurki pochodzą z:
żywy Wiking – firmy Latorre
Maur – nie wiem, jakiś klon
martwy Wiking – fragmenty Celta z zestawu
gumisiów Italeri.
Dziękuję w tym momencie Victoriusowi za – jak
zwykle – wsparcie moralne, i w ogóle za wszystko.
Katarzyna
Manikowska „Viltianus”
lipiec
2005
Literatura:
- http://www.google.pl/
- w przypadku tej dioramki absolutna podstawa
- Heath I., McBride A, The Vikings, Osprey Elite 003, London 1985
- Nicolle
D., McBride A., The Armies of Islam
7th-11th Centuries, Osprey Men-At-Arms 125, London 1982
- Nicolle
D., McBride A., Saladin and the Saracens,
Osprey Men-At-Arms 171, London 1986,
- Nicolle
D., McBride A., El Cid and the
Reconquista 1050-1492, Osprey Men-At-Arms 200, London 1988,
- Nicolle
D., Turner G., Armies of the
Caliphates 862-1098, Osprey Men-At-Arms 320, London brw,
- Nicolle
D., McBride A., The Moors. The
Islamic West 7th-15th Centuries AD, Osprey
Men-At-Arms 348, Oxford 2001,
- Harrison M., Embleton G., Viking
Hersir 793-1066 AD, Osprey Warrior 003, Oxford 1993
|