|
Dioramy - Tworzenie podłoża |
|
|
|
Written by Grzegorz Szłyk
|
|
poniedziałek, 24 październik 2005 |
Tworzenie podłoża
Piotr zwrócił się do mnie z propozycją napisania artykułu dotyczącego techniki budowy bazy dioramy/winiety. Poczułem się zaszczycony taką propozycją. Zanim przejdę do konkretów chciałbym zaznaczyć, że prezentowanych tutaj metody nie należy traktować jako jedynie słusznych itp.- po prostu mając pewne doświadczenie chciałbym się nimi podzielić, a będzie mi miło, gdy czytelnik się do tego odniesie w jakoś sposób. Prezentowana metoda budowy bazy dioramy dotyczy skali 1/35, choć myślę, że i modelarze specjalizujący się w innych dziedzinach mogą z niej mogą skorzystać.
|
Całość jest osadzona na podstawie z tzw., Styroduru (czyli polistyrenu ekstrudowanego J) dostępnego jako odpad np. w firmach reklamowych (skąd tez i ja miałem swój) – po docięciu odpowiedniego wymiaru skleiłem go klejem do styropianu, ponieważ jest dosyć gruby warto go ciąć długim nożem.
|
 |
Strydour jest oklejony paskami z polistyrenu, choć oczywiście mogą to być listewki z drewna czy balsy albo jakiegokolwiek innego materiału (wykonywałem ramki też z listew styropianowych – służących wykańczania kasetonów) – idzie tu o estetyczne wyrównanie brzegów. (fot. 2 i 3) |
|
Styrodur cd.
|
|
Narożniki zaszpachlowałem szpachlą samochodową, wyszlifowałem i trysnąłem podkładem w aerozolu, po czym jeszcze raz wyszlifowałem. (fot.4 i 5) |
 |
Naroźniki cd.
|
 |
Kolejnym etapem było nałożenie zaprawy klejowej. Ja używam zaprawy Atlasa – jej bardzo drobny wypełniacz w skali 1/35 wg mnie doskonale imituje piasek, błoto czy drobne kamienie – bez potrzeby ich dodatkowego posypywania.. Zaprawę mieszam szpachelką w małym pojemniku i spokojnie nakładam mając dużo czasu na dowolne wstępne ukształtowanie powierzchni. (fot.6 i 7) |
|
|
 |
Następnym etapem było, po wyschnięciu pierwszej warstwy, nałożenie kolejnej – tym razem dosyć cienkiej warstwy i odciśnięcie w niej śladów gąsienic. Zaprawa nie powinna być mokra a już lekko przeschnięta, gąsienice można zwilżyć wodą. (fot. 8) |
 |
Na tym etapie, (czyli w trakcie schnięcia 2 warstwy zaprawy) można kształtować dowolnie grunt – bądź delikatnie uderzając pędzlem, bądź ostrym narzędziem (ja tu używam ostrego końca szpachelki) kształtując wszelkie grudy ziemi, nierówności itp. Atlas zasycha od góry – najpierw tworzą się grudki na szczytach górek a dopiero później zasycha cała płaszczyzna, – co ułatwia nam formowanie. Celem na tym etapie jest osiągnięcie maksymalnie wiernej repliki ziemi, więc ten element jest dosyć istotny, należy unikać zostawienia gładkich śladów po pociągnięciach szpachlą – całość musi być na nowo ukształtowana pędzlem. (fot. 9) |
|
Kiedy zaś i ta warstwa wyschnie pozostaje nam już tylko malowanie – najpierw oczywiście podkład, który zwiąże wszelkie luźne kawałki zaprawy i utrwali nasze nierówności terenu. Tu też możemy przykleić trawę – ja używam trawy Fallera i Heki, klejąc je na klej w aerozolu – Velpon. (fot. 10 i 11) |
 |
Trawa cd.
|
|
Po wyschnięciu wszystkich warstw farby zwykle całość przeciągam suchym pędzlem, – co daje efekt rozjaśnienia elementów położonych wyżej, – czyli np. wszelkich grudek ziemi. Suchym pędzlem pociągam też trawę, dzięki temu pojawiają się wyschnięte źdźbła i różne jej odcienie. (fot. 12, 13 i 14) |
 |
Suchy pędzel cd.
|
|
Ostatnim elementem jest pomalowanie ramek – po uprzednim ich wyszlifowaniu (trawa ma tendencję do ich oblepiania).
Grzegorz Szłyk
|
| |
|
|