Home icon Home»Techniki modelarskie»Inne»Fotografowanie modeli - cz. 1
Fotografowanie modeli - cz. 1 PDF Print E-mail
Written by Tomasz Siedlecki   
Saturday, 20 May 2006 10:15

Wstęp

 

Nie ulega wątpliwości, że internetowe forum modelarskie od swoich członków wymaga nie tylko robienia modeli, ale też robienia zdjęć. Zdjęcia są bowiem jedyną możliwą formą dzielenia się w sieci swoimi modelarskimi dokonaniami.

Dobra fotografia może spowodować, że nasi koledzy będą wyrażali swój podziw nad zwykłym ?pudełkowcem? i odwrotnie, najpiękniejszy model budowany latami od podstaw spotka się z obojętnością, jeżeli zaistnieje na kilku niewyraĽnych i zamazanych obrazkach. Co więcej dobre fotografie mogą zamaskować ewentualne drobne niedoróbki, lub bezlitośnie obnażyć te na które w realu w ogóle nie zwrócilibyśmy uwagi.

Obiektyw postrzega rzeczywistość inaczej niż oko: to truizm. Tym niemniej często zdziwieni jesteśmy, że nasz matowy model na opublikowanych zdjęciach świeci się jak nie przymierzając psu ..., symulowane odpryski błyszczą, choć w rzeczywistości nie ma ich zbyt wiele, subtelne brudzenie znikło a model wygląda jak z fabryki, itp. itd.

Poniżej zatem kilka, w sumie dość podstawowych wskazówek, które mogą być pomocne przy fotografowaniu modeli. Jak zwykle zaznaczam, że mają one charakter pomocny przede wszystkim dla początkujących, którzy będą chcieli podzielić się swoimi modelarskimi dokonaniami na forum. Doświadczonych kolegów (amatorów fotografów na forum nie brakuje) prosze o uwagi czy poprawki, które mogą uzupełnić zebrane tu informacje.

Pierwsza cześć skupia się na wyborze sprzętu oraz sceneriach fotografowania w świetle słonecznym. Kolejne części chciałbym poświęcić ustawieniom aparatu, fotografowaniu przy świetle sztucznym oraz obróbce zdjęć w programach graficznych.


Ponadto polecam przeczytanie tutoriala na FAQ pojazdów cywilnych: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=21889
oraz bardzo ciekawe tutoriale na stronach Hyperscale: http://www.clubhyper.com/referenc.htm
Sporo ciekawych informacji również znajduje się w tym wątku: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=7916


1. Jaki aparat kupić?

Jestem ostatnią osobą, która będzie namawiała do wydawania góry szmalu na cyfrówkę z wodotryskiem. Do publikowania zdjęć w necie absolutnie wystarczy tani aparat cyfrowy. Ba, na forum znajdziecie całkiem niezłe zdjęcia zrobione kamerami cyfrowymi o bardzo niskiej rozdzielczości czy aparatami wbudowanymi w telefon. Aby jednak było to zdjęcie udane trzeba pamiętać o ograniczeniach takich aparatów i starać się je zminimalizować, m.in. zadbać o jak najlepsze warunki oświetleniowe.

Jeżeli ktoś jednak pragnie kupić cyfraka nówkę sztukę oto kilka rzeczy, na które powinien zwrócić uwagę.


a. Rozdzielczość

Chyba najbardziej rozpoznawalne kryterium podziału cyfrówek. Marketing spowodował, że z zapałem poszukujemy aparatów o coraz większej ilości megapikseli (wiem coś o tym: sprzedaję m.in. aparaty ;). Z punktu widzenia publikacji zdjęć w necie jest to właściwość o stosunkowo małym znaczeniu. 8 megowy aparat robi zdjęcie o rozdzielczości ok. 3500 x 2300 p. 3,2 megowy: 2000 x 1500. I jedno i drugie zdjęcie trzeba będzie przeskalować: na forum można wklejać zdjęcia tylko do rozmiaru 700 p wszerz. Większość darmowych serwisów hostujących wasze zdjęcia również ogranicza rozmiar lub wagę zdjęcia. Oczywiście jest też druga strona medalu: zdjęcia o większej rozdzielczości mają większe możliwości obróbki w edytorach graficznych a tym samym poprawienia czy zmodyfikowania zawartości. Ponadto aparat kupujemy nie tylko z powodów modelarskich, przyda się do zrobienia zdjęć na imprezie, czy na spacerze. Zatem ogólna rada: najpierw określić budżet, następnie sprawdzić, jaką możliwie największą rozdzielczość mona za tą kasę nabyć, po czym wybrać aparat z przedziału rozdzielczości niżej, ale za to najlepszy ze względu na inne kryteria, o których poniżej (stać cię na 6 megowego golasa? Kup 5 mega, ale z dobra optyką i funkcjami). Ogólne wytyczne cenowe są takie (na maj 2006): 4 Mpix: od 300 zł, 5 Mpix: od 400 zł, 6 Mpix: od 550 zł. Mowa oczywiście o kompaktach.


b. Optyka

IMHO najważniejszy element aparatu. Zapomnijcie o małych płaskich cudach z kompaktowymi obiektywami. Jeżeli z aparatu nie wysuwa się obiektyw, która zmienia swą długość wraz ze zmianą ogniskowej, (czyli popularnie mówiąc zoomu) to lepiej go ominąć. Dobry producent szkieł tez nie zaszkodzi: np. Sony współpracuje z Carl Zeiss Jena a Panasonic z Leicą. Zapomnij też o tzw. Cyfrowym zoomie. Ten wątpliwy bajer polega na tym że aparat wycina z matrycy tylko część obrazu obniżając jego rozdzielczość. To samo będziesz póĽniej mógł zrobić i tak sam w programie do obróbki zdjęć, mając nad tym procesem znacznie większą kontrolę.

Jeżeli stać cię na lustrzankę lub lustrzankę kompaktową to gorąco polecam. Dobre pseudo lustrzanki można nabyć od 1200 zł a znacząco lepsze obiektywy oraz procesory niż w kompaktach spowodują, że będziesz mógł rozwinąć skrzydła jako fotograf nie tylko ?modelarski?. Lustrzanki są niestety nadal bardzo drogie (od 2 tys. zł wzwyż) ale oferują znaczący skok jakościowy, niskoszumowe matryce, możliwość wymiany obiektywów itd.

Osobom które chcą robić dobre zdjęcia a które nie mają pieniędzy na cyfrową lustrzankę proponuje rozważenie zakupu lustrzanki analogowej. Zakup np. Canona EOS to w tej chwili wydatek porównywalny z kompaktową cyfrówką a możliwości i jakość otrzymanych zdjęć nieporównywalna. PóĽniej nawet nie trzeba się martwić o skanowanie wywołanych materiałów: prawie wszystkie punkty foto oferują zapisanie gotowych zdjęć na Foto CD od razu w formie cyfrowej.


c. Funkcje aparatu

Automatyczne programy regulujące ustawienia aparatu są generalnie w fotografowaniu modeli o kant tyłka potłuc. Wynika to z faktu że pomyślane są do zupełnie innych zastosowań: 99% zdjęć to zdjęcia innych ludzi wykonane z odległości kilku kroków. Producenci aparatów o tym wiedza i tak też stroją program auto. Na pewno nie jest to program przystosowany do fotografowania małych obiektów z odległości kilkudziesięciu centymetrów. Zatem posiadanie ręcznych nastawów są bardzo istotne. Wiele lepszych kompaktów oferuje programy półautomatyczne (tzw. programy artystyczne) oraz jakąś możliwość ingerencji manualnej. Do najważniejszych bym zaliczył: możliwość wyłączenia flesza, możliwość ustawienia balansu bieli, możliwość zmiany sposobu pomiaru światła z ważonego na punktowy, możliwość ręcznego ostrzenia, możliwość ustawienia czułości, możliwość ustawienia wartości czasu i/lub przesłony.

Na forum czytałem głosy zwracające uwagę kupującego na funkcję makro oraz odległość ostrzenia aparatu. Moim zdaniem jest to niepotrzebny bajer. Prawdziwe zdjęcia makro (duże zbliżenia małych obiektów n.p. pszczoły siedzącej na kwiecie) wymagają bardzo dobrych i drogich obiektywów dedykowanych do tego typu zdjęć. Tanie kompakty nie maja takich możliwości a próbując robić zdjęcia z odległości kilku centymetrów niepotrzebnie wpadamy w pułapkę zdjęć makro: bardzo małej głębi ostrości, co powoduje że większa część modelu poza małym wycinkiem jest nieostra. Wystarczy lekki ruch reki i juz wycinek który nas interesował tez będzie nieostry. W warunkach internetu efekt zbliżeń znacznie łatwiej i co ważniejsze ze znacznie lepszym efektem uzyskamy obrabiając zdjęcia cyfrowo (patrz Obróbka zdjęć). W każdym bądĽ razie nie polecam fotografii makro początkującym.


d. Akcesoria

Najważniejszym moim zdaniem akcesorium jest statyw. Nawet najprostszy, jest moim zdaniem wręcz niezbędny. Najtańsze trójnogi kosztują 50 zł lepiej wydać te kilka złotych mniej na aparat, na pewno się opłaci. W ostateczności możemy ?makgajwersko? poczynić jakowąś podstawkę z kupki książek, czego nie polecam. Robienie zdjęć ?z reki? w warunkach sztucznego oświetlenia bez flesza (do czego namawiam w rozdziale Oświetlenie) jest po prostu bez sensu. Przydatne (choć nie niezbędne) elementy na które warto zwrócić uwagę kupując statyw to: możliwość szybkiego zdjęcia aparatu wraz ze stopką, regulowana wysokość aparatu przy pomocy korbki, możliwość przykręcenia aparatu w pionie. Ponadto podczas robienia zdjęć na dworze na nierównej nawierzchni do ustawienia przydaje się poziomica. (patrz foto)

 

 

Inny element wyposażenia to zdalny wyzwalacz. Dzięki niemu pstrykniemy zdjęcie bez poruszenia aparatu, co ma wielkie znaczenie jeżeli używamy mało stabilnej podstawy (kupa książek) i długiego czasu naświetlania. Brak zdalnego wyzwalacza można obejść, ustawiając opóĽniony wyzwalacz (nawet najprostszy kompakt ma taka funkcję). W ten sposób migawka zostanie zwolniona wtedy gdy nie dotykamy aparatu.

Dla osób które zdecydują się na fotografowanie przy pomocy analogowego aparatu przyda się niebieski filtr. Filtr taki pozwala na robienie zdjęć przy oświetleniu sztucznym gdyż zmienia kolor barwy z żółtej na bardziej naturalną, białą.

Filtr polaryzacyjny zniweluje odbicia światła od elementów fotografowanych. Nareszcie Twój model przestanie się świecić! Filtr polaryzacyjny przyda się tez podczas robienia zdjęć na spacerze, wydobędzie bowiem błękit nieba (ile razy pozornie błękitne niebo na zdjęciu wyszło ci blade jak prześcieradło?). Koniecznie spytajcie o pomoc sprzedawcę kupując taki filtr (do aparatów z AF są inne!). Po nakręceniu na obiektyw kręcicie nim (jest obrotowy) tak, aż znikną odbicia. Obawiam się że do kompaktów filtrów nie robią.


2. Sceneria zdjęcia

Jak przeczytałem w nr 05/2006 Fine Scale Modeller?a (nota bene bardzo ciekawy artykuł n.t. fotografowania modeli, szczególnie ze względu na obficie omówione fotografowanie przy oświetleniu sztucznym) najczęstszym powodem odrzucania przez redakcję zdjęć nadesłanych przez czytelników jest... tło zdjęcia. Niezależnie od tego, że kompozycja z niepościelonym łóżkiem, kupą starych gratów, zlewem pełnym naczyń czy też meblościanki i fototapety w tle, jest brzydka to po prostu odciąga uwagę od przedmiotu fotografowanego.

Najprostszym sposobem na uzyskanie w miarę neutralnego tła jest postawienie modelu na dużym arkuszu papieru. Aby uzyskać ładne bezcieniowe tło arkusz trzeba zawinąć tak, aby łagodnie utworzył kąt prosty zasłaniając zarówno tło jak i blat, na którym stawiamy model. Optymalnym kolorem papieru jest błękit: biel zwykle na zdjęciach wychodzi brudnoszaro. Ponadto biały karton może powodować, że aparat nastawiony na automat będzie niedoświetlał model kompensując duże ilości jasnego tła.

Można tez pokusić się o nabycie specjalnego stołu bezcieniowego, który ma tez tą zaletę, że przez półprzepuszczalna warstwę możną podświetlać modele od spodu..



 

Kolejny sposób to fotografowanie modeli w namiocie bezcieniowym. Podstawową zaleta takiego rozwiązania jest uzyskanie fantastycznie miękkiego a zarazem jasnego światła w optymalny sposób komplementujący nasz model. Namiot nie kosztuje majątku: najprostsze i najmniejsze namioty można nabyć dla Allegro już od 50 zł. Tutaj kilka zdjęć zrobionych przez wf-a, obrazujących zalety namiotu:

Oscar sfotografowany w świetle dziennym (widać bliki na płacie i na srebrnych zbiornikach podskrzydłowych):

 

 

Ten sam Oscar w namiocie. Nie ma psujących obraz odbłysków słońca na lakierze.

 


P-47 bezpośrednio w świetle:

 

Ten sam Thunderbolt w namiocie. Powierzchnia samolotu idealnie matowa (można powiedzieć aksamitna), bez odbłysków na osłonie silnika.

 

 

I jeszcze raz Thunderbolt w świetle słonecznym:

 

 

...i w namiocie. Oprócz matowości powierzchni widać wyraĽnie jak wybijają się dość subtelne efekty brudzingu, które gubiły się przy bezpośrednim oświetleniu:


 

Oto kilka foto pokazujących jak wygląda namiot bezcieniowy (foto pochodzą ze stron dystrybutorów, nadesłane przez wf).



Image

Image

 

Za cały powyższy fragment i informacje n.t. namiotów i fotografowania przy ich użyciu dziękuję Wojciechowi Fajdze czyli wf-owi. Oto jak wygląda balkonowe studio Wojtka:

 

 

Bardzo korzystnie prezentują się zdjęcia modeli umieszczane w kompozycjach mających imitować rzeczywiste warunki w których przebywałby samolot czy pojazd. Takie zdjęcia dodatkowo dokładają do efektu iluzji, którym ma być modelarstwo: oddanie rzeczywistości w małej skali. Ida tym tropem model swój stawiamy na jakiejś dioramie, bądĽ na kawałku trawy modelarskiej, przygotowujemy imitację tła i pstrykamy. Znakomitym przykładem tego typu zdjęć są zdjęcia Bretta Greena na Hyperscale http://www.clubhyper.com/reference/photobg_1.htm. Nawiasem mówiąc polecam wszystkie artykuły na tej stronie poświęconej fotografowaniu. Inne znajdują się na stronie http://www.aircraftresourcecenter.com/. Szczególnie interesujący jest artykuł Verna Gwina (dział Tools 'n' Tips, Photography), który sztukę iluzji opanował do perfekcji.

 

Aby fotografować swoje modele samolotów postanowiłem wykonać mini dioramkę opierając się na przepisie Marcina Kawałka zamieszczonego na Plastikowe.pl: http://www.plastikowe.pl/content/view/114/77/. Taką dioramę wyposażyłem w tło z kartonu i umieściłem w ogrodzie.
UWAGA: wszystkie zdjęcia w tej części FAQ celowo nie są poddane obróbce w programie graficznym, z wyjątkiem zmiany wielkości obrazu.



 

Powyższa konfiguracja ma poważną wadę: biały karton. Niestety w chwili robienia zdjęć nie posiadałem dużej płachty błękitnego papieru. Jak widać na zdjęciu poniżej, prosty kompakt nie poradził sobie z taka ilością bieli i prześwietlił zdjęcie.

 

 

Aby nieco poprawić ekspozycję przyczepiłem do tła zblurowane zdjęcia pola i nieba wydrukowane na arkuszu A3, które da zauważalnie ciekawsze tło.

 


Oto zdjęcie z białym tłem (1/500 sek., f/16, ISO100):


Oraz zdjęcie z tłem niebieskim (f/14, ISO 100) :

 


Tomasz Siedlecki

Tomasz Siedlecki

Rocznik 1967, czyli stary koń. Z zawodu marketingowiec (cokolwiek by to nie miało znaczyć).
Modelarskie koleje życiowe ma typowe: modelami zajmował się w dzieciństwie, później wieloletnia przerwa. Kiedy już spłodził syna, zbudował dom i zasadził drzewo postanowił dla odmiany wrócić do starego hobby. Googlowanie w internecie w celu nadrobienia zaległości w wiedzy modelarskiej doprowadziło go do PWM-u, gdzie zapuścił korzenie. Modelarsko skupia się na modelach samolotów z II WŚ w jedynej słusznej skali 1:48.
Kontakt: This e-mail address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it


 

Last Updated on Wednesday, 21 October 2009 10:58